Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 lipca 2026 18:34
Reklama
Reklama

Pożegnanie z Patriotami? Będą stacjonowały na granicy tylko do czerwca?

Patrioty zapewniają całodobową ochronę polskiej przestrzeni powietrznej na wschodniej flance NATO, ale niewykluczone, że tylko do końca czerwca będą stacjonowały pod Zamościem. Strona niemiecka na razie tego nie potwierdza i zaznacza, że relokacja systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej wymaga decyzji politycznej w ścisłym porozumieniu z naczelnym dowódcą sojuszniczych sił NATO w Europie.
Pożegnanie z Patriotami? Będą stacjonowały na granicy tylko do czerwca?
Według nieoficjalnych informacji, misja Bundeswehry w Polsce zakończy się już pod koniec czerwca, a na Słowacji pod koniec roku

Autor: Fot. Bundeswehr

Wicepremier Mariusz Błaszczak, który 21 kwietnia wziął udział w posiedzeniu grupy do spraw wsparcia Ukrainy w niemieckim Ramstein, poinformował o swojej rozmowie z ministrem obrony Niemiec i umowie dotyczącej obecności w Polsce niemieckiego systemu Patriot.

Wsparcie dla Ukrainy

Szef MON zaznaczył, że system został do Polski przerzucony na podstawie dwustronnej umowy, która obowiązuje do końca czerwca. – Rozmawiamy dalej. Dziś mamy koniec kwietnia. Mamy zatem dość czasu, żeby wypracować najlepszą formułę – powiedział wicepremier Błaszczak.

Co na to strona niemiecka? „Niezawodna ochrona naszych sąsiadów (chodzi o Polskę i Słowację, gdzie również stacjonują Patrioty – przyp. red) na wschodniej flance i jak najlepsze wsparcie dla Ukrainy pozostaje naszym celem” – czytamy w oświadczeniu Federalnego Ministerstwa Obrony, który przesłał nam mjr David Zeidler z Bundeswehry.

Dodał, że decyzje o dalszym losie systemów w Polsce i na Słowacji mają być dopiero podjęte w ścisłym porozumieniu z naczelnym dowódcą połączonych sił zbrojnych NATO.

Po Przewodowie

Przypomnijmy, że po tym jak w połowie listopada ub. roku rakieta ukraińskiej obrony powietrznej uderzyła w suszarnię zbóż w Przewodowie, zabijając dwóch mieszkańców gminy Dołhobyczów, Niemcy zaproponowały Polsce przekazanie systemów Patriot, które wzmocniłyby ochronę polskiej przestrzeni powietrznej.

Tak też się stało. Od 25 stycznia niemieckie baterie Patriot znajdują się pod Zamościem, a konkretnie pod Szczebrzeszynem i pod Miączynem. Zgodnie z zawartym porozumieniem, całość wpięto w polski system dowodzenia.

Patriot – w zależności od zastosowanej rakiety – jest w stanie zwalczać cele w odległości od kilkudziesięciu do ponad 100 km. Może niszczyć samoloty, śmigłowce, bezzałogowe statki powietrzne, a także rakiety balistyczne i pociski manewrujące.

Do Polski – wraz z Patriotami – trafiło około 300 żołnierzy, którzy zostali zakwaterowani w wojskowych kontenerach. Całością dowodził płk Jörg Sievers, a od 21 kwietnia dowództwo przejął płk Ulrich Schmidt. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa jego misja.

– Mieszkańcy przyzwyczaili się do obecności żołnierzy niemieckich na naszym terenie – mówi Ryszard Borowski, wójt gminy Miączyn.

W podobnym tonie wypowiada się starosta zamojski Stanisław Grześko. – Nie zapominajmy, że polskie wojsko ma na wyposażeniu „Małą Narew”, który również wzmacnia obronność wschodniej flanki NATO. Trudno jest mi jednoznacznie ocenić, czy to źle, czy dobrze, że baterie Patriot mogą pod koniec czerwca opuścić nasz powiat.

Byli tu Amerykanie

Warto przypomnieć, że w połowie lutego ub. roku na lotnisku w Mokrem pod Zamościem pojawili się żołnierze 82. Dywizji Powietrznodesantowej U.S. Army, którzy zostali tu skierowani w ramach ochrony wschodniej flanki NATO. Ponad tysiąc żołnierzy miało do dyspozycji śmigłowce, zestawy przeciwlotnicze oraz inny sprzęt wojskowy. Stacjonowali w Mokrem i Sitańcu Wolicy. Ćwiczyli, doskonaląc swoje umiejętności, a w czasie wolnym można ich było spotkać w Zamościu. W maju amerykańska jednostka została przeniesiona do Mielca.

Misja Bundeswehry w Polsce zakończy się już pod koniec czerwca, a na Słowacji pod koniec roku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Bojarzy, polscy bojarzy... Treść komentarza: Podlasie ? Podlaszcze. Pod Lachami. Gdy popatrzymy na fundamenty nieistniejącego pałacu Radziwiłłów w Białej, i na Krznę, i jak rzeka blisko jest... była to umowna granica Korony i WKL. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 15:19 Źródło komentarza: Ani chłopi, ani szlachta. Wojownicy, którzy zostali rolnikami. Kim byli bojarzy międzyrzeccy? Autor komentarza: Electrodeath won ! Treść komentarza: Nie chodzi o ambicje rodziców ! Prawo przyzwala na korzystanie bez ograniczeń szybkościowych, uprawnieniowych, z elektrycznych hulajnog ( co za błędna nazwa ! ) i quadów. Dzieci wsiadają i rozwijają wielkie prędkości, nie znając zasad ruchu drogowego ! Data dodania komentarza: 2.07.2026, 14:44 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: Chudy - maniaku, chory maniaku, Treść komentarza: Ciekawe, geniuszu, na jakiej podstawie oceniłeś stan auta sprzed wypadku. Tobie powinien przyjrzeć się psychiatra. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 22:56 Źródło komentarza: Pijany rajd w Drelowie. Kierowca BMW wylądował w szpitalu Autor komentarza: I tak nas za dużo ? Treść komentarza: Cywilizacja śmi...rci namawia, wsiadajcie bez uprawnień do jazdy na... elektryczna hulajnoga, quad... i dzieciarnia wciąż szaleje... i ginie... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:45 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: gość Treść komentarza: "ich dziecko ma a moje nie ma???" "kupimy i tobie"..... standardowe teksty dzisiejszych rodzicó.... dalej niech rodzice się licytują, czyj bombelek ma więcej "zabawek".... głupota rodziców a dziecka szkoda..... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:07 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama