Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 października 2026 04:19
Reklama
Reklama
Reklama

Alarm dla właścicieli zwierząt. Już wiadomo, co zabija koty!

Niedawno tajemnicza choroba zaczęła atakować koty. W końcu udało się ustalić, co to jest. Okazało się, że to ptasia grypa.
Alarm dla właścicieli zwierząt. Już wiadomo, co zabija koty!
Niedawno tajemnicza choroba zaczęła atakować koty. W końcu udało się ustalić, co to jest. Okazało się, że to ptasia grypa

Autor: iStock

Główny Inspektorat Weterynarii potwierdza, że po przeprowadzeniu badań udało się ustalić, że koty w Polsce zabija ptasia grypa. 

„Do 26 czerwca do godziny 11 przebadano 11 próbek w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach, z czego 9 dało wynik dodatni w kierunku grypy H5N1. Dodatnie próbki pochodzą z Poznania, Trójmiasta i Lublina. Trwają dalsze szczegółowe badania materiału genetycznego wirusów” – podaje GIW.

Sprawa od razu zaczęła być łączona z przypadkami padania mew śmieszek. Ich ciała już kilka tygodni temu zauważono nad wieloma zbiornikami wodnymi w Polsce. GIW na podstawie badań nie łączy jednak choroby u kotów z padłymi mewami. 

– Na razie nie udało się ustalić źródła zakażeń – przekazano.

Tajemnicza choroba

O tym, że koty padają, kilka dni temu informowali lekarze weterynarii. W internetowych wpisach alarmowali, że tylko w ciągu kilku dni do ich klinik trafiło kilkanaście zwierząt z objawami neurologiczno-oddechowymi. Wyliczali także, na jaki objawy należy zwrócić uwagę. Są to:

  • hiperglikemia,
  • otępienie,
  • sztywność kończyn,
  • duszność,
  • anizokoria,
  • źrenice niereagujące na światło,
  • drgawki,
  • ataki padaczkowe,
  • spadek saturacji,
  • hipokaliemia,
  • podniesione parametry AST i CK z krwi.

Koty padają

Choroba okazała się bardzo groźna. Wiele zwierząt – mimo leczenia – pada. Koty umierały w ciągu 36-72 godzin od przywiezienia do lecznicy.

Żeby zatrzymać chorobę, każdy przypadek ma być monitorowany, a opiekunowie zwierząt muszą stosować się do zleceń.

GIW radzi także, żeby kotów nie wypuszczać na zewnątrz. Jeżeli miałby to być na przykład balkon, to powinien być wcześniej wymyty detergentami.

Nie może dochodzić do kontaktów kotów z dzikimi zwierzętami, także ptakami.

Kot nie powinien mieć styczności z obuwiem, które jest używane poza domem.

Wirusolog o ptasiej grypie u kotów

„W przeszłości koty (podobnie jak i psy) powszechnie uważano za odporne na zakażenia wirusami grypy. Obecnie wiemy, że są one podatne na infekcje niektórymi wirusami grypy typu A, pochodzącymi od innych gatunków” – napisał na FB dr Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog.

„Sądzi się, że grypa u kotów rozprzestrzenia się w taki sam sposób jak grypa wśród ludzi: poprzez bezpośredni kontakt (wspólna zabawa lub spanie, lizanie, trącanie nosem), drogą kropelkową oraz poprzez zanieczyszczone powierzchnie (takie jak wspólne miski na jedzenie i wodę, powierzchnie klatek). Niektóre badania naukowe sugerują, że to ludzie mogą też zakażać koty wirusami grypy sezonowej. Mniej zdecydowanie wiadomo na temat ryzyka przeniesienia grypy na ludzi przez zakażonego kota” – dodał dr Dzieciątkowski. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: matka 800 + Treść komentarza: Ja też na PIS będę głosowała bo może podniosą 800 + na 1600 + . Jak będzie 1600 zł na każdego dzieciaka to się zwolnię z pracy bo na czworo dzieci wezmę 6400 zł więc po co robić i pracować na kogoś. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 13:02 Źródło komentarza: Zderzenie na ul. Warszawskiej. 28-latka nie ustąpiła pierwszeństwa Autor komentarza: Dzierżyński Treść komentarza: Myślą przyszłościowo. Chcą abyś miał lepszą drogę jak będziesz jeździł na zbiór buraków. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 13:01 Źródło komentarza: Nie będzie A2 do samej granicy Autor komentarza: Ki...... Treść komentarza: Na zwykłego policjanta , do drogówki, patroli interwencyjnych , prewencji , pionu operacyjnego czy kryminalnego dostać jest sie łatwo ale już zostać oficerem to trzeba już coś mieć w głowie. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 12:45 Źródło komentarza: Terespol. Policjanci uratowali życie 54-latka Autor komentarza: Zakrzes Treść komentarza: Ty ... maniak . Mylisz się i to bardzo . Zasady przyjęć do policji są różne . Ci najlepsi , najbardziej inteligentni nie noszą stopni posterunkowych, sierżantów i aspirantów . Są kierowani na szkułkę i wychodzą z tej szkoły jako oficerowie czyli najniższy stopień oficerski to podkomisarz . Więc " młody " prawdę napisał . W policji jaki w każdej pracy . W cywilnych pracach są robole do wykonywania poleceń a dyrektorzy do rządenia . Tak samo w policji są posterunkowi , sierżanci , aspiranci do wykonywania poleceń i oficerowie komisarze , inspektorzy do wydawania tych rozkazów . Data dodania komentarza: 22.10.2026, 08:13 Źródło komentarza: Terespol. Policjanci uratowali życie 54-latka Autor komentarza: Bialczan Treść komentarza: To max 10km, nie przesadzajcie juz. Szkoda hajsu i latwiej ciezarowki trzepac Data dodania komentarza: 21.10.2026, 19:12 Źródło komentarza: Nie będzie A2 do samej granicy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama