Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 21 czerwca 2026 18:39
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Powstał deskal upamiętniający rodzinę Koniuszewskich

W Kłodzie Małej powstał deskal czyli malunek na deskach stodoły, przedstawiający ostatnią kolację rodziny Koniuszewskich, która ze względu na prześladowania przez carat zdecydowała się na samopodpalenie. Mieszkańcy miejscowości wybudowali w tym miejscu stodołę, gdzie będą urządzane spotkania świeckie i religijne.
Powstał deskal upamiętniający rodzinę Koniuszewskich
W Kłodzie Małej powstał deskal czyli malunek na deskach stodoły, przedstawiający ostatnią kolację rodziny Koniuszewskich, która ze względu na prześladowania przez carat zdecydowała się na samopodpalenie. Mieszkańcy miejscowości wybudowali w tym miejscu stodołę, gdzie będą urządzane spotkania świeckie i religijne

Autor: ks. Mirosław Niewęgłowski

Jak wyjaśnia mieszkaniec Kłody Małej zaangażowany w przedsięwzięcie Jarosław Kosiński, pomysłodawcą malunku wykonanego wewnątrz stodoły, bezpośrednio na deskach był proboszcz parafii w Horbowie ks. Józef Nikoniuk. - Inaczej odbiera się malunek, niż słowo pisane. Dla mieszkańców jest to ważne, że taka praca powstała, są nią zachwyceni. Odwiedzającym łatwiej będzie wyobrazić sobie zdarzenia sprzed lat, dzięki temu, że zobaczą namalowane postaci. Zachowane jest nawiązanie do tamtych czasów. Deskal odzwierciedla ostatnie dni rodziny Koniuszewskich, na kominie widać jeden garnek, stół jest prawie pusty, co pokazuje biedę, która dotknęła tę rodzinę. Są też obrazy świętych pokazujące żywą wiarę Koniuszewskich - zauważa Jarosław Kosiński. 

Małgorzata Waszkiewicz ikonografka z Łosic, wykonała wewnątrz stodoły malunek przedstawiający rodzinę Koniuszewskich. - Nałożyłam polichromię akrylową, która przedstawia rodzinę Koniuszewskich, która w 1874 r. zaszczuta przez moskali, postanowiła spalić się w stodole. O tej familii nie trudno znaleźć informacje, gdyż pisał o nich Władysław Reymont, w swojej książce “Z ziemi chełmskiej”. Jest tam przepiękny opis męczeństwa tej rodziny.

Scena pełna emocji

Kierując się tym opisem pomalowałam jedną ze ścian. Przedstawiłam rodzinę Koniuszewskich podczas ostatniej kolacji - ojca, matkę i dwójkę dzieci, którzy przez rosyjskie nękanie zdecydowali się zjeść ostatni posiłek i pożegnać się ze wszystkimi - przekazuje Małgorzata Waszkiewicz. Dodaje, że malowanie zajęło około tygodnia, poprzedziły je prace koncepcyjne. Wyjaśnia, że wczucie się w emocje przedstawianych postaci nie było wyzwaniem, gdyż ikonografka zajmuje się na co dzień malarstwem sakralnym. - Maluje często drogi krzyżowe, więc są to również sceny pełne emocji. Praca była wyjątkowa pod względem materiału, na którym malowałam, ponieważ zazwyczaj maluję na tynku, a nie na drewnie - wyjaśnia. Małgorzata Waszkiewicz studiowała w szkole ikonograficznej w Bielsku Podlaskim, swoją firmę zajmującą się malarstwem sakralnym prowadzi od dwunastu lat. Malowała w całym kraju, ale też w Afryce, Grodnie, Wilnie, Paryżu. - Kilka prac wykonałam w kościele w Horobowie, więc ksiądz proboszcz znając moją twórczość poprosił mnie o wykonanie malunku w Kłodzie Małej - tłumaczy Małgorzata Waszkiewicz. Przyznaje też, że wykonanie pracy to nie była dla niej trudność, a przyjemność. - Jak wykonuję malunek angażuję się całościowo - podkreśla. 

Historia Koniuszewskich 

Jarosław Kosiński przypomina też historię rodziny Koniuszewskich. - W czasie prześladowań wiary unickiej w Kłodzie Małej mieszkał Koniuszewski, szlachcic z Dąbrowicy. Miał żonę i dwoje dzieci. Był zaradny, miał dwa konie i znaczne gospodarstwo. Jednak, nie chciał przejść na prawosławie. Dlatego władze carskie nałożyły na niego kontrybucję, miał co tydzień płacić 5 złotych rubli. Sprzedawał, co miał i płacił nałożony wysoki podatek – opowiada Jarosław Kosiński.

Dodaje, że kiedy skończyły się pieniądze, Koniuszewski został zabrany do więzienia, gdzie był torturowany, m.in. powybijano mu zęby. - Mimo to, władze carskie nie zmusiły go do przejścia na prawosławie. W tej wsi stała sotnia kozacka, więc wieś musiała karmić żołnierzy. Jednak, w pewnym momencie rodzina Koniuszewskich nie miała już nic - ani w domu, ani w stodole. Wtedy przyszedł do nich carski oficer i spytał, czy się zgodzą ochrzcić w wierze prawosławnej córkę. Było to wieczorem w grudniu 1874 r. Rodzina nie widząc rozwiązania, postanowiła ukryć się w stodole i podpalić, by popełnić samobójstwo. W stodole było zbyt mało słomy, by Koniuszewscy całkiem się spalili, więc zaczadzili się. Ich ciała władze carskie albo zakopały na terenie gospodarstwa lub mieszkańcy wsi wywieźli do Dębinki i tam pochowali zmarłych – kończy Jarosław Kosiński.

WARTO PRZECZYTAĆ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

czyt 06.11.2023 08:18
To jeden z aktów wojny religijnej :"Uniabrzeska"- niestety zamiast informacji, dostajemy papkę, a tamte wydarzenia, znów służą CZEMUŚ. Ludzie nie znają kim są, kto był przodkami, a opowiadają te historie: Z ziemi chełmskiej to z którego roku?? i opisuje z których lat, wydarzenia? - dlaczego nie ma cerkwi w unickich - kto je zniszczył? Poznawajcie fakty i M Y Ś L C I E!

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Butik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Klasyk Treść komentarza: pożeczki i inne drzewa Data dodania komentarza: 20.06.2026, 22:07 Źródło komentarza: Nowe imperium dyni. Jak susza zmienia Lubelszczyznę? Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Jaki sukces ? Typ to zakala rodziny z dlugami. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 21:43 Źródło komentarza: Dominik Szewczyk wywalczył tytuł mistrza Polski w Zalesiu Autor komentarza: żenuła Treść komentarza: Popieram częściowo pana Halickiego i dokładam swoją "cegiełkę" - większość procedury "zrzucono" na zgłaszającego (odpowiednia lokalizacja inwesycji, wycena, etc.). Co mieszkańca obchodzi, czy w tym lub tamtym miejscu, zgodnie z MPZP "NIE WOLNO" wybudować wieżyczki tudzież ambony ornitologicznej? Bo BO schodzi na psy. Instytucja publiczna jak SZKOŁA finansowana przez władzę i składki rodziców oraz darczyńców i firmy zaprzyjaźnione sięga swą "łapą" po jeszcze - bo dyrekcja nieudolnie zarządza finansami. Pff i jeszcze trochę. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 13:04 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Budżet Obywatelski coraz mniej obywatelski? Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Wszystko fajnie tylko trzeba znaleźć rozwiązanie dużego ubytku wód gruntowych w Międzyrzecu i pobliskiej okolicy Czy to wina wipaszu czy producentów drobiu pieczarek i świniarnia bo tego w okolicy jest naprawdę dużo setki kurników myślę że w promieniu 10km takich budynków różnego przeznaczenie jest lekko ponad 200 sztuk Jest władza niech się zajmie tym problemem A nie myśleć o inwestycji za kilka baniek na żwirowni jak tam za rok może dwa będzie sadzawka A nie kąpielisko chyba że dla much i ptaków Już poszło 5.5 miliona na stok i co z niego mamy w pewnym czasie pośmiewisko na całą Polskę np w TVN turbo był reportaż 🤣🤣🤣🤣 Data dodania komentarza: 20.06.2026, 07:44 Źródło komentarza: Międzyrzec Podlaski. Do miasta przyjechała Sława Przybylska [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Dlaczego Lublin ? Treść komentarza: Dlaczego tą sprawą zajmuje się komenda Policji w Lublinie a nie nasza komenda w Białej Podlaskiej ? Co to nasi kryminalni gorsi ? A nasi kryminalni co mają robić .... zajmować się kradzieżą komptów z blokowych piwnic czy snopków zboża z pola ? Data dodania komentarza: 19.06.2026, 22:51 Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. ABW i policja zatrzymały podejrzanego
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama