Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 02:59
Reklama
Reklama
Reklama

Powstał deskal upamiętniający rodzinę Koniuszewskich

W Kłodzie Małej powstał deskal czyli malunek na deskach stodoły, przedstawiający ostatnią kolację rodziny Koniuszewskich, która ze względu na prześladowania przez carat zdecydowała się na samopodpalenie. Mieszkańcy miejscowości wybudowali w tym miejscu stodołę, gdzie będą urządzane spotkania świeckie i religijne.
Powstał deskal upamiętniający rodzinę Koniuszewskich
W Kłodzie Małej powstał deskal czyli malunek na deskach stodoły, przedstawiający ostatnią kolację rodziny Koniuszewskich, która ze względu na prześladowania przez carat zdecydowała się na samopodpalenie. Mieszkańcy miejscowości wybudowali w tym miejscu stodołę, gdzie będą urządzane spotkania świeckie i religijne

Autor: ks. Mirosław Niewęgłowski

Jak wyjaśnia mieszkaniec Kłody Małej zaangażowany w przedsięwzięcie Jarosław Kosiński, pomysłodawcą malunku wykonanego wewnątrz stodoły, bezpośrednio na deskach był proboszcz parafii w Horbowie ks. Józef Nikoniuk. - Inaczej odbiera się malunek, niż słowo pisane. Dla mieszkańców jest to ważne, że taka praca powstała, są nią zachwyceni. Odwiedzającym łatwiej będzie wyobrazić sobie zdarzenia sprzed lat, dzięki temu, że zobaczą namalowane postaci. Zachowane jest nawiązanie do tamtych czasów. Deskal odzwierciedla ostatnie dni rodziny Koniuszewskich, na kominie widać jeden garnek, stół jest prawie pusty, co pokazuje biedę, która dotknęła tę rodzinę. Są też obrazy świętych pokazujące żywą wiarę Koniuszewskich - zauważa Jarosław Kosiński. 

Małgorzata Waszkiewicz ikonografka z Łosic, wykonała wewnątrz stodoły malunek przedstawiający rodzinę Koniuszewskich. - Nałożyłam polichromię akrylową, która przedstawia rodzinę Koniuszewskich, która w 1874 r. zaszczuta przez moskali, postanowiła spalić się w stodole. O tej familii nie trudno znaleźć informacje, gdyż pisał o nich Władysław Reymont, w swojej książce “Z ziemi chełmskiej”. Jest tam przepiękny opis męczeństwa tej rodziny.

Scena pełna emocji

Kierując się tym opisem pomalowałam jedną ze ścian. Przedstawiłam rodzinę Koniuszewskich podczas ostatniej kolacji - ojca, matkę i dwójkę dzieci, którzy przez rosyjskie nękanie zdecydowali się zjeść ostatni posiłek i pożegnać się ze wszystkimi - przekazuje Małgorzata Waszkiewicz. Dodaje, że malowanie zajęło około tygodnia, poprzedziły je prace koncepcyjne. Wyjaśnia, że wczucie się w emocje przedstawianych postaci nie było wyzwaniem, gdyż ikonografka zajmuje się na co dzień malarstwem sakralnym. - Maluje często drogi krzyżowe, więc są to również sceny pełne emocji. Praca była wyjątkowa pod względem materiału, na którym malowałam, ponieważ zazwyczaj maluję na tynku, a nie na drewnie - wyjaśnia. Małgorzata Waszkiewicz studiowała w szkole ikonograficznej w Bielsku Podlaskim, swoją firmę zajmującą się malarstwem sakralnym prowadzi od dwunastu lat. Malowała w całym kraju, ale też w Afryce, Grodnie, Wilnie, Paryżu. - Kilka prac wykonałam w kościele w Horobowie, więc ksiądz proboszcz znając moją twórczość poprosił mnie o wykonanie malunku w Kłodzie Małej - tłumaczy Małgorzata Waszkiewicz. Przyznaje też, że wykonanie pracy to nie była dla niej trudność, a przyjemność. - Jak wykonuję malunek angażuję się całościowo - podkreśla. 

Historia Koniuszewskich 

Jarosław Kosiński przypomina też historię rodziny Koniuszewskich. - W czasie prześladowań wiary unickiej w Kłodzie Małej mieszkał Koniuszewski, szlachcic z Dąbrowicy. Miał żonę i dwoje dzieci. Był zaradny, miał dwa konie i znaczne gospodarstwo. Jednak, nie chciał przejść na prawosławie. Dlatego władze carskie nałożyły na niego kontrybucję, miał co tydzień płacić 5 złotych rubli. Sprzedawał, co miał i płacił nałożony wysoki podatek – opowiada Jarosław Kosiński.

Dodaje, że kiedy skończyły się pieniądze, Koniuszewski został zabrany do więzienia, gdzie był torturowany, m.in. powybijano mu zęby. - Mimo to, władze carskie nie zmusiły go do przejścia na prawosławie. W tej wsi stała sotnia kozacka, więc wieś musiała karmić żołnierzy. Jednak, w pewnym momencie rodzina Koniuszewskich nie miała już nic - ani w domu, ani w stodole. Wtedy przyszedł do nich carski oficer i spytał, czy się zgodzą ochrzcić w wierze prawosławnej córkę. Było to wieczorem w grudniu 1874 r. Rodzina nie widząc rozwiązania, postanowiła ukryć się w stodole i podpalić, by popełnić samobójstwo. W stodole było zbyt mało słomy, by Koniuszewscy całkiem się spalili, więc zaczadzili się. Ich ciała władze carskie albo zakopały na terenie gospodarstwa lub mieszkańcy wsi wywieźli do Dębinki i tam pochowali zmarłych – kończy Jarosław Kosiński.

WARTO PRZECZYTAĆ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

czyt 06.11.2023 08:18
To jeden z aktów wojny religijnej :"Uniabrzeska"- niestety zamiast informacji, dostajemy papkę, a tamte wydarzenia, znów służą CZEMUŚ. Ludzie nie znają kim są, kto był przodkami, a opowiadają te historie: Z ziemi chełmskiej to z którego roku?? i opisuje z których lat, wydarzenia? - dlaczego nie ma cerkwi w unickich - kto je zniszczył? Poznawajcie fakty i M Y Ś L C I E!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama