Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 7 maja 2026 09:19
Reklama
Reklama
Reklama

Powstał deskal upamiętniający rodzinę Koniuszewskich

W Kłodzie Małej powstał deskal czyli malunek na deskach stodoły, przedstawiający ostatnią kolację rodziny Koniuszewskich, która ze względu na prześladowania przez carat zdecydowała się na samopodpalenie. Mieszkańcy miejscowości wybudowali w tym miejscu stodołę, gdzie będą urządzane spotkania świeckie i religijne.
Powstał deskal upamiętniający rodzinę Koniuszewskich
W Kłodzie Małej powstał deskal czyli malunek na deskach stodoły, przedstawiający ostatnią kolację rodziny Koniuszewskich, która ze względu na prześladowania przez carat zdecydowała się na samopodpalenie. Mieszkańcy miejscowości wybudowali w tym miejscu stodołę, gdzie będą urządzane spotkania świeckie i religijne

Autor: ks. Mirosław Niewęgłowski

Jak wyjaśnia mieszkaniec Kłody Małej zaangażowany w przedsięwzięcie Jarosław Kosiński, pomysłodawcą malunku wykonanego wewnątrz stodoły, bezpośrednio na deskach był proboszcz parafii w Horbowie ks. Józef Nikoniuk. - Inaczej odbiera się malunek, niż słowo pisane. Dla mieszkańców jest to ważne, że taka praca powstała, są nią zachwyceni. Odwiedzającym łatwiej będzie wyobrazić sobie zdarzenia sprzed lat, dzięki temu, że zobaczą namalowane postaci. Zachowane jest nawiązanie do tamtych czasów. Deskal odzwierciedla ostatnie dni rodziny Koniuszewskich, na kominie widać jeden garnek, stół jest prawie pusty, co pokazuje biedę, która dotknęła tę rodzinę. Są też obrazy świętych pokazujące żywą wiarę Koniuszewskich - zauważa Jarosław Kosiński. 

Małgorzata Waszkiewicz ikonografka z Łosic, wykonała wewnątrz stodoły malunek przedstawiający rodzinę Koniuszewskich. - Nałożyłam polichromię akrylową, która przedstawia rodzinę Koniuszewskich, która w 1874 r. zaszczuta przez moskali, postanowiła spalić się w stodole. O tej familii nie trudno znaleźć informacje, gdyż pisał o nich Władysław Reymont, w swojej książce “Z ziemi chełmskiej”. Jest tam przepiękny opis męczeństwa tej rodziny.

Scena pełna emocji

Kierując się tym opisem pomalowałam jedną ze ścian. Przedstawiłam rodzinę Koniuszewskich podczas ostatniej kolacji - ojca, matkę i dwójkę dzieci, którzy przez rosyjskie nękanie zdecydowali się zjeść ostatni posiłek i pożegnać się ze wszystkimi - przekazuje Małgorzata Waszkiewicz. Dodaje, że malowanie zajęło około tygodnia, poprzedziły je prace koncepcyjne. Wyjaśnia, że wczucie się w emocje przedstawianych postaci nie było wyzwaniem, gdyż ikonografka zajmuje się na co dzień malarstwem sakralnym. - Maluje często drogi krzyżowe, więc są to również sceny pełne emocji. Praca była wyjątkowa pod względem materiału, na którym malowałam, ponieważ zazwyczaj maluję na tynku, a nie na drewnie - wyjaśnia. Małgorzata Waszkiewicz studiowała w szkole ikonograficznej w Bielsku Podlaskim, swoją firmę zajmującą się malarstwem sakralnym prowadzi od dwunastu lat. Malowała w całym kraju, ale też w Afryce, Grodnie, Wilnie, Paryżu. - Kilka prac wykonałam w kościele w Horobowie, więc ksiądz proboszcz znając moją twórczość poprosił mnie o wykonanie malunku w Kłodzie Małej - tłumaczy Małgorzata Waszkiewicz. Przyznaje też, że wykonanie pracy to nie była dla niej trudność, a przyjemność. - Jak wykonuję malunek angażuję się całościowo - podkreśla. 

Historia Koniuszewskich 

Jarosław Kosiński przypomina też historię rodziny Koniuszewskich. - W czasie prześladowań wiary unickiej w Kłodzie Małej mieszkał Koniuszewski, szlachcic z Dąbrowicy. Miał żonę i dwoje dzieci. Był zaradny, miał dwa konie i znaczne gospodarstwo. Jednak, nie chciał przejść na prawosławie. Dlatego władze carskie nałożyły na niego kontrybucję, miał co tydzień płacić 5 złotych rubli. Sprzedawał, co miał i płacił nałożony wysoki podatek – opowiada Jarosław Kosiński.

Dodaje, że kiedy skończyły się pieniądze, Koniuszewski został zabrany do więzienia, gdzie był torturowany, m.in. powybijano mu zęby. - Mimo to, władze carskie nie zmusiły go do przejścia na prawosławie. W tej wsi stała sotnia kozacka, więc wieś musiała karmić żołnierzy. Jednak, w pewnym momencie rodzina Koniuszewskich nie miała już nic - ani w domu, ani w stodole. Wtedy przyszedł do nich carski oficer i spytał, czy się zgodzą ochrzcić w wierze prawosławnej córkę. Było to wieczorem w grudniu 1874 r. Rodzina nie widząc rozwiązania, postanowiła ukryć się w stodole i podpalić, by popełnić samobójstwo. W stodole było zbyt mało słomy, by Koniuszewscy całkiem się spalili, więc zaczadzili się. Ich ciała władze carskie albo zakopały na terenie gospodarstwa lub mieszkańcy wsi wywieźli do Dębinki i tam pochowali zmarłych – kończy Jarosław Kosiński.

WARTO PRZECZYTAĆ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

czyt 06.11.2023 08:18
To jeden z aktów wojny religijnej :"Uniabrzeska"- niestety zamiast informacji, dostajemy papkę, a tamte wydarzenia, znów służą CZEMUŚ. Ludzie nie znają kim są, kto był przodkami, a opowiadają te historie: Z ziemi chełmskiej to z którego roku?? i opisuje z których lat, wydarzenia? - dlaczego nie ma cerkwi w unickich - kto je zniszczył? Poznawajcie fakty i M Y Ś L C I E!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal GorzówAutor komentarza: M-cTreść komentarza: Wzrok ci się popsuł, przez ten czas jak cię nie było. O jakim odejściu składu mówisz? Kto z tych zawodników nadaje się do gry w IV lidze... może powiem zbyt ostro, ale tam nie wielu do okręgowej się nadaje. Jedyna droga Huraganu na najbliższe lata to praca z młodzieżą i wdrażanie młodych zdolnych do gry. Może jakiś Marczuk się znów narodzi przy okazji. Trzeba szybko budować Akademię.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:51Źródło komentarza: Drugi mecz z rzędu bez porażki HuraganuAutor komentarza: AaaTreść komentarza: Seniorzy do kosciołaData dodania komentarza: 6.05.2026, 15:18Źródło komentarza: Seniorzy będą świętować Dzień MatkiAutor komentarza: HuraganTreść komentarza: Chwilę mnie nie było i redaktor znów przekręca nazwiska. Bramkarz Huraganu to Ostapiuk, nie Osypiuk. Tymuszk to z kolei Tymoszuk. W tekście jest też przekręcone nazwisko Bartnikowskiego. Chyba, że z ławki wszedł jakiś Bartkowski. Swoją drogą, jeśli Huragan już teraz jeździ na mecze w trzynastu, ciekawe kim będzie grał w okręgówce, po odejściu połowy składu.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 12:42Źródło komentarza: Drugi mecz z rzędu bez porażki Huraganu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama