Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 03:10
Reklama
Reklama

Wakacje kredytowe będą przedłużone

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę przedłużającą wakacje kredytowe w 2024 r. Z poślizgiem, ale wejdzie w życie. – Czekam na to, czekam – mówi Michał, z którym rozmawialiśmy tuż przed podpisaniem ustawy. Sześć lat temu Michał wprowadził się z rodziną do nowego domu. A to na co teraz czeka to wakacje kredytowe. – Z kredytu zostało do spłaty jakieś 200 tys. zł na 19 lat. Rata w czasie inflacji i podnoszenia stóp procentowych urosła z ok. 1900 do 2900 zł. I dlatego wakacje okazały się dla nas pomocą. Liczyłem, że będą też w tym roku, ale musieliśmy trochę poczekać – opowiada mężczyzna
Wakacje kredytowe będą przedłużone
Są zmiany

Wakacje kredytowe to rozwiązanie wprowadzone w 2022 roku. Program wygasł z końcem 2023, ale nowy rząd obiecał jego przedłużenie. Poprzednio praktycznie każdy posiadający kredyt hipoteczny mógł raz na kwartał nie zapłacić raty za dom lub mieszkanie. Nie miało to żadnego wpływu na wysokość kolejnych rat kredytu i nie zmniejszało zdolności kredytowej. Teraz jednak władza zaproponowała nowy system. Główna zasada pozostaje ta sama, ale zmieniają się szczegóły.

Wakacje kredytowe miały obowiązywać już w kwietniu, potem w maju, ale dopiero teraz Andrzej Duda podpisał odpowiednią ustawę. Oznacza to, że pierwszą ratę kredytu będzie można sobie „odpuścić” w czerwcu. Jak jednak zapowiedział rząd i tak w ciągu roku będzie można nie płacić zobowiązania cztery razy w roku. Kancelaria Prezydenta wyjaśnia, że „. Nowelizacja przewiduje, aby zawieszenie to przysługiwało w wymiarze dwóch miesięcy od dnia 1 czerwca 2024 r. do dnia 31 sierpnia 2024 r. oraz w wymiarze dwóch miesięcy od dnia 1 września 2024 r. do dnia 31 grudnia 2024 r.”.

Obowiązują kryteria

Przejdźmy do szczegółów. Istotne jest bowiem to, że wakacje kredytowe nie będą dla każdego. Nowelizacja prawa przewiduje, że jest to rozwiązanie dla osób, które mają kredyt nie wyższy niż 1 mln 200 tys. zł. Rata kredytu musi „pożerać” ponad 30 proc. miesięcznych dochodów rodziny. Jest to liczone raz na kwartał. Jednak rodziny, w których jest co najmniej troje dzieci, tym warunkiem nie mają się co przejmować. Im wakacje kredytowe przysługują bez niego. Jeżeli w jakiejś rodzinie wspomniane raty przekracza 40 proc. dochodu, to może ona wnioskować o wsparcie lub pożyczkę na spłatę zadłużenia.

„Weryfikacja wniosku o zawieszenie spłaty kredytu będzie odbywać się na zasadach dotychczasowych. Wraz z wnioskiem będzie składane stosowne oświadczenie, że wniosek dotyczy umowy zawartej w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych oraz że spełniony jest warunek kryterium dochodowego – wyjaśnia Kancelaria Prezydenta.

Pozwolą "odetchnąć" kredytobiorcom

Agent Pólnoc Nieruchomości w Białej Podlaskiej,  uważa, że wakacje kredytowe pozwolą dużej grupie kredytobiorców "odetchnąć' od nadmiernych obciążeń finansowych.
 

 – Podczas pandemii, z powodu inflacji raty kredytów hipotecznych znacząco wzrosły, często nawet powyżej 100 proc. Powodowało to oczywiście ujemne skutki w domowym budżecie. Klienci często z trudem regulowali swoje zobowiązania wobec banku, ponieważ raty kredytu w skrajnych przypadkach stanowiły aż 70-80 proc. dochodu. Wraz ze spadkiem inflacji raty nieco się obniżyły ale nie powróciły do stanu pierwotnego – mówi Wojciech Gałecki. 

– Dlatego też proponowane rozwiązanie jest chętnie akceptowane przez kredytobiorców. Należy jednak wziąć pod uwagę, że z "wakacji kredytowych" w obecnym kształcie nie wszyscy będą mogli skorzystać. Ustawodawca ograniczył dostępność proponowanego rozwiązania dla osób posiadających relatywnie wysoki kredyt hipoteczny oraz o wyższych dochodach, w których rata kredytu nie przekracza odpowiedniego procentu miesięcznych dochodów. Na uwagę zasługuje fakt, że te obostrzenia nie dotyczą rodzin wielodzietnych z co najmniej trójką dzieci. W ten sposób rząd chce wspomóc politykę prorodzinną. Należy jednak pamiętać, że rozwiązanie to dotyczy tylko kredytów mieszkaniowych. Pozostałe kredyty hipoteczne są pozbawione tego rodzaju wsparcia – wyjaśnia agent.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama