Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 21:21
Reklama
Reklama
Reklama

Tragiczna pierwsza połowa

Orlęta Radzyń Podlaski przed własną publicznością przegrały z Startem Krasnystaw 1:4.
Tragiczna pierwsza połowa

Autor: Hetman Zamość

Orlęta Radzyń Podlaski – Start Krasnystaw 1:4 (0:3)

Bramki: Mróz 53 - Skiba 12, 30, 36, Bronowicki 74.

Orlęta: Nowak - Miszta, Mróz, Pęcak (56 Pryimachenko), Kubicki (46 D. Rycaj), Karasyuk (82 Malec), K.Rycaj (67 Bruliński), Korolczuk, Siudaj (37 Obroślak), Szatała, Grochowski (31 J. Rycaj).

Już początek meczu wskazywał, że łatwo nie będzie. W 6 minucie sam na sam z Hubert Nowakiem wyszedł jeden z zawodników gości, na szczęście przegrał ten pojedynek. W 12 minucie indywidualna akcja Dominika Skiby zakończyła się precyzyjnym strzałem z dziesiątego metra, który ugrzązł w siatce bramki Orląt. W 31 minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Skiba. Tym razem uderzając silnie pod porzeczkę z około dwunastu metrów. Kilka minut później zawodnik Startu upolował klasyczny hat trick wykorzystując rzut karny. Druga połowa zaczęła się bardzo dobrze dla gości. W 53 minucie Jan Mróz strzałem pod poprzeczkę daje honorowe trafienie dla Orląt. W 65 minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Arkadiusz Korolczuk. To podcięło skrzydła gospodarzą na tyle, że dziewięć minut później po rzucie rożnym i błędzie Nowaka za sprawą Doriana Bronowickiego stracili czwartą bramkę. W doliczonym czasie gry posypały się jeszcze żółte i czerwone kartki dla gospodarzy. Boisko musiał opuścić strzelec bramki Mróz, za drugi żółty kartonik. Ławę rezerwowych musiał opuścić trener Robert Chmura z tego samego powodu. Ostatecznie Orlęta u siebie przegrywają ze Startem Krasnystaw 1:4. – Po pierwszej słabej połowie w drugiej staraliśmy się walczyć. Na boisko wszedł Dominik Rycaj, co ożywiło naszą grę. Udało się strzelić honorową bramkę. Niestety dwie żółte kartki Korolczuka i w konsekwencji czerwona podcięły nam skrzydła. W końcówce po błędzie Nowaka rywale nas dobili czwarta bramką – podsumował mecz trener Orląt Robert Chmura. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Normalnie bym przegapił ! Treść komentarza: Dzięki za info o meczu Podlasia II z Sielczykiem w P.P. ( miedzy innymi ) i info o przełożeniu tego meczu na 09.09. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Poniedziałkowe zmagania brydżowe Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama