Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 04:42
Reklama
Reklama

Ratownicy międzyrzeckiej drużyny WOPR szkolili żołnierzy [ZDJĘCIA]

Ratownicy i instruktorzy reprezentujący drużynę WOPR z Międzyrzeca Podlaskiego poprowadzili oraz zorganizowali IV Specjalistyczne Szkolenie Wodne dla żołnierzy kompanii rozpoznawczej 1 Warszawskiej Brygady Pancernej.
Ratownicy międzyrzeckiej drużyny WOPR szkolili żołnierzy [ZDJĘCIA]
Żołnierze poznali między innymi metody poszukiwań osoby zaginionej w wodzie oraz trudnych warunkach terenowych

Autor: archiwum WOPR w Międzyrzecu Podlaskim

- To było już czwarte szkolenie z Wojskiem Polskim. Przeprowadziliśmy specjalistyczne szkolenie dla żołnierzy kompanii rozpoznawczej 1. Warszawskiej Brygady Pancernej. Daje nam to ogromne możliwości współpracy. Użyliśmy naszych doświadczeń w ratowaniu życia, do wszechstronnego przeszkolenia żołnierzy. Chętnie podzieliliśmy się swoim doświadczeniem i wiedzą. Zadbaliśmy też o bezpieczeństwo w czasie szkolenia - mówi Rafał Mironiuk kierownik drużyny WOPR w Międzyrzecu Podlaskim. 

Dodaje, że szkolenie dla 30 żołnierzy odbyło się na basenie Międzyrzeckich Jeziorkach, a składało się z siedmiu elementów, z których najważniejszym było poszukiwanie zaginionych osób w wodzie. 

- Żołnierze często są do takich zadań wysłani. Była też ćwiczona przeprawa wodna, żeby żołnierze mieli świadomość jak przeprawić się bezpiecznie w zimniej wodzie, pokazywaliśmy też wykorzystanie skutera wodnego czyli działania ratownicze. Wykorzystaliśmy też koło ratunkowe, tak żeby żołnierze mogli doświadczyć zimnej wody, ale też potrafili pomóc z linii brzegu - wyjaśnia Rafał Mironiuk. 

Współpraca z wojskiem

Zaznacza, że szkolenie to kolejny efekt współpracy pomiędzy Wojskiem Polskim, a Drużyną nr 3 w Międzyrzecu Podlaskim, które skutkuje wspólnymi ćwiczeniami na coraz wyższym poziomie. W kadrze prowadzącej szkolenie znaleźli się: Rafał Mironiuk, Patryk Stępień, Kuba Ciok, Kuba Jakimiak, Wojciech Suszek, Hubert Charewicz. 

- Żołnierze realizowali specjalistyczne punkty szkoleniowe: doskonalenie pływania łodziami rozpoznawczymi - pokaz oraz objaśnienie sprzętu, łańcuch życia - poszukiwanie osoby zaginionej w wodzie oraz trudnych warunkach terenowych. Odbyła się też przeprawa wodna z asekuracją oraz zjazd z tyrolki. Poziom A był realizowany dla wszystkich uczestników. Poziom B z desantowaniem do wody był przeznaczony dla doświadczonych żołnierzy - wyjaśnia Rafał Mironiuk. 

Przyznaje, że międzyrzecka drużyna ma duże doświadczenie w szkoleniu jednostek wojskowych.- Realizowaliśmy już w naszej historii szkolenia dla blisko 100 żołnierzy jednocześnie, a dzięki stałemu podnoszeniu własnych uprawnień i kwalifikacji, jesteśmy w stanie przeszkolić grupę bez względu na liczbę uczestników. Z satysfakcją dzielimy się wiedzą i umiejętnościami z dziedziny ratownictwa wodnego, biorąc pod uwagę zainteresowanie samych żołnierzy i ich dowódców. Możliwość działania z jednostkami Wojska Polskiego to ogromne wyróżnienie dla naszej drużyn. Z pełną odpowiedzialnością dbamy o wysoki poziom szkolenia, ale także bezpieczeństwo wszystkich uczestników - wyjaśnia Rafał Mironiuk. 

Ratują życie

Dodaje, że jego drużyna WOPR tworzy ratownictwo wodne nie tylko w Międzyrzecu, ale także w regionie. - Każda osoba, która będzie potrafiła zachować się we właściwy sposób w sytuacji zagrożenia jest dla nas nieopisaną wartością. Wezwanie pomocy i służb ratunkowych, zadbanie o własne bezpieczeństwo czy umiejętność udzielenia pomocy osobie poszkodowanej to podstawowe kwestie, które mogą uratować życie - zaznacza Rafał Mironiuk. 

Drużyna WOPR z Międzyrzeca Podlaskiego realizuje i planuje jednocześnie szkolenia dla wszystkich grup społecznych, rozpoczynając od prewencji wśród dzieci i młodzieży, poprzez specjalistyczne szkolenia dla branży ratowniczej czy warsztaty jednostek medycznych i służb mundurowych. - Warto wspomnieć, że ratownicy drużyny WOPR działają charytatywnie i na zasadach wolontariatu angażują się we wszystkie wydarzenia, poświęcając na to swój wolny czas - podkreśla kierownik drużyny. 

Patryk Stępień ratownik międzyrzeckiej grupy WOPR i żołnierz kompanii rozpoznawczej 1. Warszawskiej Brygady Pancernej wskazał, że zajęcia wodne wymagają od żołnierzy dużego zaangażowania. - Przeprowadziliśmy zajęcia z ratownictwa wodnego, zajęcia linowe, ze sprzętem motorowodnym oraz z pontonami rozpoznawczymi. Dla niektórych, młodych żołnierzy mogły być to nowe rzeczy, dla tych, którzy służą dłużej było to powtórzenie tego, co już wiedzą. Każde szkolenie wodne poszerza wiedzę i horyzonty, może pomóc w uratowaniu komuś życia - zaznacza Patryk Stępień. 

Całe szkolenie podzielone było na dwie części, pierwsza część odbyła się na pomostach, były to rzuty ratownicze i łańcuch życia oraz doskonalenie technik pływackich na łodziach kompanii rozpoznawczej. Później odbyła się przeprawa wodna oraz zjazd na tyrolce i skok do wody. 

CZYTAJ TEŻ: 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama