Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 16 maja 2026 06:54
Reklama
Reklama
Reklama
Fotografia, która mówi szeptem

„Bug wie gdzie” – wystawa Adama Krasuskiego w Łosicach

Wschodnia Polska nie potrzebuje filtrów. Ma swoją surową poezję, własny rytm i pamięć głębszą niż nurt rzeki. Właśnie ten świat – pełen symboli, śladów, ciszy i duchowej obecności – ukazuje Adam Krasuski w swojej najnowszej wystawie fotograficznej „Bug wie gdzie”.
„Bug wie gdzie” – wystawa Adama Krasuskiego w Łosicach
Wydarzenie organizowane jest w ramach cyklu „Z ciekawymi ludźmi…”

Wernisaż wystawy odbędzie się 9 maja o godzinie 18:00 w Transgranicznym Centrum Dialogu Kultur w Łosicach.

Wydarzenie organizowane jest w ramach cyklu „Z ciekawymi ludźmi…”, wspólnej inicjatywy miasta i gminy Łosice oraz Biblioteki Pedagogicznej im. H. Radlińskiej w Siedlcach – Filii w Łosicach, przy współpracy z Łosickim Domem Kultury. Honorowy patronat nad wystawą objął burmistrz miasta i gminy Łosice, Mariusz Kucewicz.

Adam Krasuski od wielu lat aktywnie uczestniczy w organizowanych na terenie Polski i za granicą plenerach fotograficznych

Adam Krasuski – fotograf, dokumentalista, uczestnik wielu plenerów artystycznych – od lat kieruje swój obiektyw na polski Wschód. Jako rodowity siedlczanin, zna ten krajobraz nie tylko z zewnątrz, ale i od środka. Jego zdjęcia to nie tylko zapis miejsc – to portret duchowości pogranicza: przydrożnych krzyży, opuszczonych domów, błękitnych cerkwi, codzienności ludzi żyjących „na rubieżach”.

Wystawa „Bug wie gdzie” to nie kolejna galeria ujęć pejzażu – to wizualna medytacja o czasie, pamięci i tożsamości. Krasuski nie opowiada historii wprost. Jego fotografie to pytania zawieszone w przestrzeni, szept zostawiony między światłem a cieniem. Widać na nich samotne krzyże, zardzewiałe rowery, drewniane kapliczki i połyskujące w oddali kopuły cerkwi – elementy codzienności, które w jego obiektywie zyskują wymiar symboliczny. To właśnie w tej codzienności – niespektakularnej, ale pełnej znaczeń – tkwi siła wystawy. Krasuski pokazuje, że polski Wschód wciąż opiera się kulturowej homogenizacji. Że miejsce, gdzie krzyżują się tradycje prawosławia, katolicyzmu, unii i judaizmu, nie potrzebuje efektownych narracji. Wystarczą znaki: ślady obecności, które mówią „tu byliśmy”, „tu jesteśmy”.

Wystawa stawia też pytania, które wybrzmiewają długo po opuszczeniu galerii. Czy trwanie tego świata jest jeszcze możliwe? Czy młode pokolenia – wychowane w rytmie nowoczesności – potrafią jeszcze czytać znaki przeszłości? Czy krzyż przy drodze to jeszcze punkt odniesienia, czy już tylko dekoracja? „Bug wie gdzie” to nie tylko wystawa fotografii – to spotkanie z pamięcią. Próba uchwycenia tego, co znika. I zaproszenie do zatrzymania się – nie tylko przed zdjęciem, ale i przed własnymi wspomnieniami. Bo Wschód – ten prawdziwy – nie potrzebuje ozdobników. Wystarczy spojrzeć głębiej.

CZYTAJ TEŻ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: LigowiecTreść komentarza: Panie burmistrzu kochany! To trzeba się cieszyć , że jest taki klub, bo jeszcze 5 lat i nawet za pieniążki chętnych zabraknie :) Taka jest rzeczywistość. No chyba, że pasuje Panu kopanie się w B klasie bez jakichkolwiek ambicji.Data dodania komentarza: 14.05.2026, 20:44Źródło komentarza: Orzeł Czemierniki dla gminy, czy gmina dla Orła?Autor komentarza: RkTreść komentarza: Dla zachowania równowagi poglądów poprosimy teraz o wywiad z ludzmi z Wisznic którzy oprotestowują budowę tej farmy fotowoltaicznejData dodania komentarza: 14.05.2026, 12:13Źródło komentarza: Wójt Wisznic o „słonecznym konflikcie” w gminieAutor komentarza: JaTreść komentarza: U mnie kobieta walnęła w moje auto . Była mała rysa na błotniku i dzwiach . Dostałem od ubezpieczenia 6400 zł i dalej jeżdżę z tą rysą i prawie nic nie widać więc nieźle na tym zarobiłem . A znajomemu spaliła się taka szopa . Chodził po wiosce chwalił się , że z ubezpieczenia dostał tyle że odbudował szopę , wyremontował auto i mówił że pół roku może pić dzień w dzień za kasę z tego ubezpieczenia .Data dodania komentarza: 14.05.2026, 06:43Źródło komentarza: Biała Podlaska. Dramat dziewięcioosobowej rodziny. Ogień odebrał im dorobek życiaAutor komentarza: Szara Strefa StopTreść komentarza: Kto normalny trzyma oszczędności w domu ? Może jakie lewe były że bał się do banku wpłacić ? Może wypracowane na czarno bez opłacenia podatku ? Dziwne to że ktoś chowa pieniądze w domu ? Wprowadzić tak jak w Japoni obrót bezgotowkowy i nikt nie będzie trzymał pieniędzy w domu. Zlikwidujemy szarą strefę , lewe pieniądze. Pieniądze z przemytu , nieopodatkowane. Wszyscy będziemy legalnie pracować na umowę o pracę. Zniknął złodzieje, oszuści , pracodawcy nie będą na czarno zatrudniać. Wszyscy będziemy mieć legalne pieniądze. Urzad skarbowy będzie wszystko kontrolował. Tak jest w Japoni i jest to bogaty kraj a Polska jak zawsze zacofana . Płacą pieniędzmi i kierują pieniądze w domu. Całe szczęście że tak myślą stare dziadki po 45 roku. Stare pokolenie wymrze , wejdą młodzi inteligentni i zlikwidujemy płatność gotówką i szarą strefę. Będzie dobrobyt jak w Japonii.Data dodania komentarza: 13.05.2026, 12:11Źródło komentarza: Biała Podlaska. Dramat dziewięcioosobowej rodziny. Ogień odebrał im dorobek życiaAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: "Teraz 33-latek stanie przed sądem." Czytając ten artykuł nasuwa się pytanie. Jak widać każdy idiota może posiadać dziecko. Natomiast psa można mieć tylko niektórych ras. Nie jest to porównanie dziecka do psa ale porównanie praw do posiadaniaData dodania komentarza: 13.05.2026, 11:33Źródło komentarza: Parczew. Złodziej z zakazem jazdy zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama