Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 16:03
Reklama
Reklama
Reklama

Nie żyje Stanisław Soyka. „Na miły bóg”

Miał wystąpić na festiwalu w Sopocie, ale nie pozwoliło się mu na to zdrowie. Podczas koncertu nedeszła wiadomość o śmierci Stanisława Soyki. Odszedł w wielu 66 lat.
Nie żyje Stanisław Soyka. „Na miły bóg”
Czwartkowa transmisja koncertu w TVN została przerwana. Zamiast pokazania kolejnej odsłony wydarzenia, puszczono w telewizji film

Autor: Wikipedia

Na miły Bóg,

Życie nie tylko po to jest, by brać,

Życie nie po to, by bezczynnie trwać,

I aby żyć, siebie samego trzeba dać.

To fragment „Tolerancji”, jednej z bardziej znanych piosenek Stanisława Soyki, którą miał zaśpiewać na festiwalu w Sopocie. Tak się nie stało, bo piosenkarz, przygotowując się do występu, został zabrany do szpitala. 

Czwartkowa transmisja koncertu w TVN została przerwana. Zamiast pokazania kolejnej odsłony wydarzenia, puszczono w telewizji film.

 

 

 

 

Stacja TVN wydała komunikat: „Z przyczyn niezależnych musieliśmy przerwać dzisiejszą transmisję koncertu”.

Niedługo potem okazało się, że zmarł Stanisław Soyka.

Jazz, który się przebił

Soyka (Stanisław Joachim Sojka) urodził się w  26 kwietnia 1959 w Żorach. Śpiewał i grał od dziecka. W wieku 14 lat został kościelnym organistą. Potem studiował w Akademii Muzycznej im. K. Szymanowskiego w Katowicach, na kierunku aranżacji i kompozycji.

Jeszcze na studiach zakładał własne zespoły i już pod koniec lat 70. XX wieku odnosił pierwsze sukcesy. Już wtedy było wiadomo, że najbliższy Soyce jest jazz.

W 1981 wydał album „Blublula”, który został uznany za najlepszą jazzową płytę roku. Odnosił kolejne sukcesy, nagrywał w zagranicznych studiach, ale gwiazdą powszechnej sceny został na początku lat 90. XX wieku. Wówczas wylansował takie przeboje jak „Cud niepamięci”, „Play It Again” i właśnie „Tolerancję”.

I nadal trwało pasmo sukcesów. Nawet jak w 1995 roku wydał album, na którym śpiewał po polsku sonety Williama Shakespeare’a. Wydawało się, że to nie jest to, co może trafić do szerokiej publiczności, ale talent Soyki pokonał tę przeszkodę.

Od lat zmagał się z cukrzycą. Podczas prób do czwartkowego koncertu zasłabł.

Stanisław Soyka miał 66 lat.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama