W piątek, 5 września, policja z Siemiatycz poinformowała, że podczas rutynowej interwencji dzielnicowy z Mielnika zatrzymał dwóch sterników obsługujących prom. Mężczyźni znajdowali się pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało, że jeden z nich miał ponad 0,6 promila, a drugi – blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. W miejscu pracy znaleziono także puszki po piwie. Prom natychmiast wyłączono z obsługi pasażerów, a cała sytuacja skończyła się interwencją policji.
50-latek, który miał w organizmie ponad 2,3 promila, był w tak pijany, że miał trudności z utrzymaniem równowagi. Odmówił także podania swoich danych i nie wykonywał poleceń funkcjonariusza.
Sprawą zajmie się sąd. Sternikom grożą wysokie kary finansowe – nawet do 30 tysięcy złotych.
CZYTAJ TEŻ:

















Napisz komentarz
Komentarze