Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 1 października 2026 02:59
Reklama
Reklama
- Nie było i nie będzie drugiego takiego Janka - zaznacza Mieczysław Korulczyk

Odszedł "niebieski brat" [ZDJĘCIA]

Jan Zając z Kwasówki w gminie Drelów, były wieloletni policjant i zapalony motocyklista zmarł w wieku 78 lat, 17 grudnia 2025 r. Należał do klubów motocyklowych i aktywnie w nich działał. Mówił o sobie, że jest “niebieskim bratem”, ze względu na kolor munduru, a przyjaciół strażaków nazywał “czarnymi braćmi”. Z kolei kolegów z klubów motocyklowych nazywał "braćmi wiatru".
Odszedł "niebieski brat" [ZDJĘCIA]
- Dla wielu osób był kimś wyjątkowym, kimś, za kim się tęskni. Takim, jak to się mówi – nie do podrobienia. Nie było i nie będzie drugiego takiego Janka - zaznacza Mieczysław Korulczyk

Autor: Riders of IPA LE MC Poland Chapter Biała Podlaska/FB

- Nasz klubowy brat Janek Zając dziś w nocy odszedł z tego świata. Człowiek nie do podrobienia, Niebieski Brat, kawał chłopa z wyjątkowym poczuciem humoru, Member z krwi i kości. Janek był prawdziwym motocyklistą a nie statystą, więc pożegnajmy go z szacunkiem i honorem - napisał przedstawiciel klubu motocyklowego Riders of IPA LE MC Poland Chapter Biała Podlaska.

- Poznaliśmy się w 1984 roku, kiedy rozpocząłem pracę w zawodowej straży pożarnej. Jan Zając był wówczas dzielnicowym i bardzo często spotykaliśmy się po akcjach, podczas dochodzeń, przy pożarach i innych zdarzeniach. Był człowiekiem niezwykle ciepłym i miłym, a jednocześnie wielkim profesjonalistą. Potrafił działać niestandardowo i już wtedy było widać, że ma ogromne serce do ludzi - mówi Waldemar Bałkowiec były dowódca jednostki JRG Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej.

Dodaje, że Jan Zając nie był policjantem, który ślepo wykonywał polecenia. - W każdym człowieku potrafił dostrzec drugiego człowieka. Przez wiele lat spotykaliśmy się zawodowo, również wtedy, gdy Zawodowa Straż Pożarna przekształciła się w Państwową Straż Pożarną, a milicja w policję. Jan pracował później na stanowisku kierowania w policji, więc nasza współpraca była jeszcze częstsza. Jako dowódca zmiany i akcji mogę powiedzieć jedno - nigdy nie było sytuacji, aby trzeba było o coś prosić dwa razy. Zawsze można było na niego liczyć - przekazuje Waldemar Bałkowiec.

- Jana Zająca, Janka, zapamiętałem przede wszystkim jako motocyklistę, ale poznałem go jeszcze wcześniej, gdy pracował jako milicjant. Później okazało się, że jeździ motocyklem, ja również zacząłem jeździć i wtedy nasza znajomość bardzo się zacieśniła - mówi Mieczysław Korulczyk. 

Przyznaje, że Jan Zając był niezwykle koleżeński, towarzyski i przede wszystkim wesoły. - Taki właśnie zapamiętałem Janka – zawsze uśmiechniętego, rozmawiającego z każdym, okazującego szacunek innym. Miał w sobie ogromną lekkość bycia, często opowiadał anegdoty i żarty, potrafił rozbawić towarzystwo. Był duszą każdej grupy - podkreśla.

Wskazuje, że jego przyjaciel świetnie odnajdywał się w roli organizatora. - Wspólnie jeździliśmy na spotkania i wycieczki motocyklowe, brał udział w paradach motocyklowych, również tych weselnych. Potrafił zjednać ludzi, integrować ich wokół wspólnych pasji. Był człowiekiem, za którym inni chętnie podążali. Dla wielu osób był kimś wyjątkowym, kimś, za kim się tęskni. Takim, jak to się mówi – nie do podrobienia. Nie było i nie będzie drugiego takiego Janka - zaznacza Mieczysław Korulczyk.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Sąsiad 20.12.2025 17:27
Niech jedzie z wiatrem we włosach. Tam gdzie wszyscy się kiedyś spotkamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama DrGerard
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Sok z Ursuli Treść komentarza: Ale coś ma się zmienić, ministra Klimatu I Środowiska Ursula Zielińska, w wywiadzie dla RMF 24 twierdzi, że pozyskała środki ( 500 mln ) i będą tworzone bagna, na razie na granicy z Białorusią, ale jak już zaczną nawadniać to i do Białej mogą one sięgnąć ! Data dodania komentarza: 30.09.2026, 14:57 Źródło komentarza: Woda na wagę złota. Nowe zbiorniki i modernizacja sieci kluczem do walki z niedoborem wody Autor komentarza: Dzban Treść komentarza: Wujku Dariuszu popierasz jazdę po alkoholu jak widzę , jeśli nazywasz kogoś konfidentem kto myśli racjonalne. Już twoje komentarze na poziomie przedszkola czytamy I śmiejemy się pod postami Podlasia . Data dodania komentarza: 30.09.2026, 13:47 Źródło komentarza: Byli pod wpływem alkoholu. Wieźli trzyletnie dziecko Autor komentarza: Sursum corda Treść komentarza: Tomczyk to znakomity napastnik, w 5 minut na boisku był groźniejszy niż reszta Chełmianki przez 90, a to gdzie jest obecnie, i to samo dotyczy innych zawodników i Podlasia i Chełmianki, to wypadkowa, suma różnych czynników. Przykład, Bahonko, cień dawnego siebie, oby tylko w tym meczu, czego Mu życzę. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 12:19 Źródło komentarza: Chełmianka pokonała Podlasie [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: obywatel Treść komentarza: Wody Polskie zamiast zasypywać rowy meriolacyjne tam gdzie są one niepotrzebne, dalej stawiają na ich udrażnianie a co za tym idzie na szybki spływ wody i osuszanie terenów gdzie ta woda mogłaby się zatrzymać. Dalej są pogłebiane rzeki a ich koryta czyszczone. Pozbywamy się wody zamiast ją zatrzymywać.System rowów imeriolacyjnych, prostowanych oczyszczonych rzek tworzy idealne warunki do szybkiego pozbycia się wody. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 11:30 Źródło komentarza: Woda na wagę złota. Nowe zbiorniki i modernizacja sieci kluczem do walki z niedoborem wody Autor komentarza: Kibic Treść komentarza: Trzeba się przyjrzeć Trenerowi Skubisowi z Bychawy, bardzo ciekawie zestawił drużynę, która jeszcze niedawno ledwo obroniła się przed spadkiem z IV ligi. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 00:49 Źródło komentarza: Dobra passa trwa, ale dwa punkty uciekły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama