Mężczyzna został zatrzymany po intensywnych działaniach funkcjonariuszy prowadzonych na terenie powiatów bialskiego i mińskiego. Według ustaleń śledczych miał on brać udział w oszustwach, w których ofiary były przekonywane, że ich pieniądze są zagrożone i trzeba je „zabezpieczyć”.
Do pierwszych prób wyłudzeń doszło w czwartkowe popołudnie (29 stycznia) w powiecie bialskim. Sprawca w rozmowach telefonicznych podawał się za funkcjonariusza i informował pokrzywdzonych o rzekomych planach włamań. Policjanci, którzy otrzymali zgłoszenia, zwrócili uwagę na kierowcę Forda mogącego mieć związek ze sprawą. Gdy próbowali zatrzymać auto do kontroli, mężczyzna zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe i rozpoczął ucieczkę.
Pościg przeniósł się na teren powiatu mińskiego. Uciekający kierowca porzucił pojazd i próbował ratować się pieszą ucieczką, jednak został zatrzymany przez policjantów. Trafił następnie do komendy w Białej Podlaskiej. Wstępne badanie wykazało obecność narkotyków w jego organizmie, dlatego pobrano krew do dalszych analiz.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 30-latkowi zarzutów udziału w oszustwach, do których doszło na terenie województw lubelskiego i podlaskiego. W dwóch przypadkach miał odebrać od pokrzywdzonych ponad 100 tys. zł. Odpowie również za usiłowania oszustwa w powiecie bialskim.
Dodatkowo śledczy postawili mu zarzut tzw. jazdy brawurowej. Chodzi o rażące przekroczenia prędkości i stwarzanie bezpośredniego zagrożenia dla innych uczestników ruchu – przestępstwo wprowadzone do kodeksu karnego nowelizacją obowiązującą od dnia zdarzenia, czyli 29 stycznia.
Po doprowadzeniu do prokuratury sąd, na wniosek policji i śledczych, zdecydował o zastosowaniu wobec 30-latka tymczasowego aresztu. Za zarzucane mu czyny grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.


















Napisz komentarz
Komentarze