Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 10 lutego 2026 23:04
Reklama
Reklama
Reklama
„Pieniędzy nie widzieliśmy na oczy, a mamy je oddać” - mówią poszkodowani

POWIAT BIALSKI: Kto zapłaci za "Czyste powietrze?

Anna i Marian z gminy Wisznice chcieli tylko ciepłego, nowoczesnego domu. W 2024 r. przystąpili do programu „Czyste powietrze” i wybrali firmę Golden Globe Energy sp. z o.o. z Lublina. Dziś zamiast ocieplenia domu i pompy ciepła mają wezwanie do zapłaty 50 tysięcy złotych, z odsetkami. Ich historia to schemat, który w naszym regionie powtarza się niemal co tydzień. Prokuratura w Lublinie wszczęła postepowanie. Poszkodowanych jest kilkadziesiąt osób, a sprawa zdaniem śledczych jest rozwojowa.
POWIAT BIALSKI: Kto zapłaci za "Czyste powietrze?
Annie i Marianowi wystarczyła rekomendacja znajomych, ale sprawy przybrały nieoczekiwany obrót

Źródło: pixabay.com

- Postanowiliśmy, że sami znajdziemy firmę, która wykona nam modernizację domu. Wybraliśmy firmę z Lublina. Byliśmy spokojni, bo firma ta wykonała termomodernizację domów naszych dwóch znajomych. Wszystko było w porządku. W domu jednego z kolegów była kontrola, która wykazała, że wszystko jest ok. Dlatego zdecydowaliśmy się i 24 stycznia 2024 r. zawarliśmy z umowę z Golden Globe Energy. Przyjechał jej pracownik, zrobił audyt energetyczny. Chcieliśmy przede wszystkim ocieplić dom, zamontować pompę ciepła, wymienić stolarkę okienną i drzwiową. Mieliśmy na to otrzymać 135 tys. zł dofinansowania – opowiada Anna.

Zostali z niczym
 

Do dnia dzisiejszego nie mamy nic. A firma wzięła w naszym imieniu 50 tys. zł zaliczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie. Po tym, jak zorientowaliśmy się, że coś jest nie tak, bo prace miesiącami nie ruszały, wysłaliśmy do spółki pismo. Poprosiliśmy, aby chociaż nam oddała sprzęt warty tyle co wzięta przez nią zaliczka. Ale pismo nie zostało odebrane... A nam z kolei przyszło pismo z WFOŚiGW w Lublinie, że mamy zwrócić te pieniądze, i to z odsetkami – żali się kobieta.

Małżeństwo próbowało kontaktować się z firmą, ale ta ciągle je zbywała, że są opóźnienia, że prace rozpoczną się za jakiś czas. W październiku 2025 r. Anna i Marian otrzymali od Golden Globe Energy pismo. Firma jako warunek wykonania części prac postawiła wpłatę przez Annę i Mariana na swój rachunek bankowy70 tys. zł. - Podejrzewamy, że za tę kwotę chcieli wykonać część prac, aby móc się ubiegać o 2. transzę zaliczki z WFOŚiGW w Lublinie, ale faktem jest też, że w piśmie napisali, że fundusz zwróci te 70 tys. zł bezpośrednio na nasze konto – mówi. Anna. Mąż pojechał do WFOŚiGW i poprosił o udostępnienie dokumentów, które tam wpłynęły, bo my podpisaliśmy z firmą umowę na wykonanie prac, ale nie upoważnienie na pobranie zaliczki – twierdzi mieszkanka gminy Wisznice.

Mechanizm „czystego” wyzysku
 

O skali problemu mówi wprost Ewa Tymoszuk, powiatowy rzecznik konsumentów w Białej Podlaskiej.  

- Praktycznie nie ma tygodnia, żeby ktoś nie zadzwonił w tym temacie. Problem jest ten sam: konsumenci podpisują umowy kompleksowe, dają spółce pełnomocnictwo, a ta wyciąga dotacje z funduszu w formie transz. Potem prace są wykonywane w części albo wcale, a pieniądze znikają – tłumaczy Ewa Tymoszuk

 

 

 

 

 

 

 

Najbardziej absurdalny w tej sytuacji jest fakt, że choć środki trafiają bezpośrednio na konto firmy, to odpowiedzialność za ich rozliczenie spoczywa na konsumencie. - Konsumenci tych pieniędzy nie widzieli na oczy. Dochodzi do sytuacji, że nie ma ani zrealizowanej umowy, ani dotacji, za to jest widmo długu wobec funduszu – dodaje rzecznik.

Co może zrobić oszukany mieszkaniec? - Kluczowe są dwa kroki: zasypywanie firm zapytaniami i żądaniami zwrotu dotacji do funduszu (na piśmie) oraz złożenie zawiadomienia do organów ścigania. Tylko oficjalne postępowanie daje szansę na wstrzymanie egzekucji z funduszu – mówi Ewa Tymoszuk.

Umorzenie sprawy
 

Sprawa Anny i Mariana została zgłoszona do Prokuratury Rejonowej w Białej Podlaskiej, a następnie trafiła do Prokuratury Rejonowej w Parczewie. Okazało się, że poszkodowanych przez lubelską firmę jest o wiele więcej. Są to osoby mieszkające w Końskowoli, Dańcach, Słonowicach, Zaświatyczach, Uhninie, Wisznicach, Zadębiu, Nowym Orzechowie, Romanowie, Łyczakowie, Parczewie i wielu innych miejscowościach. Każda z tych osób poniosła stratę od 38 tys. zł, przez 58 tys., po 68 tys. zł. 31 grudnia 2025 r. Prokuratura Rejonowa w Parczewie postanowiła umorzyć postępowanie, argumentując, że „czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego na zasadzie art. 17 ustęp 1 pkt. 2 k.p.k.”. Anna i Marian nie złożyli jednak broni.

To mogło być celowe działanie?
 

Po odwołaniu się od postanowienia parczewskiej prokuratury o umorzeniu, sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Jej ustalenia są porażające. 

- Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadzi postępowanie wszczęte 12 stycznia 2026 roku z zawiadomienia ustalonych dwóch podmiotów, w sprawie doprowadzenia ich i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie, jak też budżetu Unii Europejskiej, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenia w/w w błąd, co do zamiaru wywiązania się z umów na podstawie których wykonawca - reprezentowany przez ustalonego przedstawiciela działającego w jego imieniu i na jego rzecz - Golden Globe Energy Sp. z o.o., z siedzibą w Lublinie, zobowiązał się w ramach Programu Priorytetowego ,,Czyste powietrze" podlegającego dofinansowaniu w formie dotacji z prefinansowaniem ze środków krajowych, jak też tych pochodzących z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS), do wykonania prac oraz dostawy urządzeń – informuje rzecznik prokuratury, Marek Zych

Dodaje, że lubelska firma miała wystawiać nierzetelne dokumenty dla uzyskania wsparcia finansowego w postaci poświadczających nieprawdę faktur zaliczkowych wskazujących na rzekome poniesienie kosztów w związku z realizacją zlecenia, pobranie dotacji oraz niewywiązanie się z zobowiązania, w sytuacji gdy wykonawca nie posiadał w momencie zaciągania zobowiązania możliwości technicznych, organizacyjnych, finansowych do należytego oraz terminowego wywiązania się z jego realizacji, czyli kompleksowej modernizacji energetycznej budynków.

Postępowanie prowadzone jest o czyn z art. 286 § 1 kk w zb. z art. 271 § 3 kk w zb. z art. 297 § 1 kk w zw. z art. 12 § 1 kk. Obecnie w tej jednej sprawie ustalono już 26 pokrzywdzonych, a łączna suma strat to blisko 1,6 miliona złotych, ale jak informuje prokurator Marek Zych, postępowanie ma charakter zbiorczy i rozwojowy dlatego dołączane są do niego inne postępowania w tym Anny i Mariana oraz pozostałych osób, o których wspominaliśmy.

My też jesteśmy ofiarami
 

Próbowaliśmy się skontaktować z firmą Golden Globe Energy, jednak bezskutecznie. Ostatnią próbę podjęliśmy 9 lutego, jednak usłyszeliśmy, że infolinia firmy z przyczyn technicznych będzie nieczynna do końca lutego. Za to na profilu spółki na Facebooku ostatni wpis ukazał się 20 listopada 2025 r. 

- Chcemy to otwarcie i szczerze powiedzieć: my – Golden Globe Energy – jesteśmy poszkodowani dokładnie tak samo jak Państwo - czytamy.

Firma powołuje się na debatę sejmową z 19 października 2025 r., w której mowa o opóźnieniach w wypłatach przez WFOŚiGW, chaosie proceduralnym i brak jasności. Parlamentarzyści wskazują, że procedury są niewydolne, beneficjenci i wykonawcy są pozostawieni sami sobie. Skutki odczuwalne w całym rynku, a zatory płatnicze hamują cały sektor. Firmy nie mogą prowadzić normalnie działalności, klienci czekają.

 - Bez przekazania środków z programu nie jesteśmy w stanie realizować prac w takim tempie, w jakim Państwo oczekują. Wiele osób, nie rozumiejąc sytuacji, nazywa nas „oszustami” czy „złodziejami”. Tymczasem my również nie otrzymujemy pieniędzy, które zgodnie z zasadami programu powinny do nas trafić. Jesteśmy w tej samej sytuacji co beneficjenci. Czekamy na środki, a dopóki ich nie ma, jesteśmy zablokowani tak samo jak Państwo. W imieniu Zarządu Golden Globe Energy i całej naszej firmy chcemy serdecznie przeprosić wszystkich naszych klientów za stres, opóźnienia i nerwy związane z tą sytuacją. Zapewniamy, że działamy zgodnie z procedurami, na bieżąco monitorujemy sytuację i reagujemy tak szybko, jak pozwalają na to realia programu – czytamy we wpisie.

Nadzieja w specustawie
 

Dla Anny, Mariana i dziesiątek innych rodzin z Lubelszczyzny najważniejsza informacja płynie jednak z góry. Wiceszef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej potwierdził, że osoby, które dostały wezwania do zwrotu dotacji, mimo niewykonania prac przez firmy, otrzymają systemową pomoc.

Rząd przygotowuje projekt specjalnej ustawy (specustawy), która ma pomóc poszkodowanym beneficjentom programu „Czyste powietrze” czyli tym, którzy zostali oszukani przez nierzetelne firmy wykonawcze i musieli zwracać dotacje lub ponieśli straty z tego powodu. Projekt ma być przyjęty w pierwszym kwartale 2026 r. i zakłada m.in. możliwość wstrzymania wymuszania zwrotu pieniędzy od beneficjentów i dochodzenie należności od faktycznych sprawców oszustw zamiast od samych właścicieli domów.

*Imiona bohaterów artykułu zostały zmienione.

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PiotrTreść komentarza: "dług miasta ma wzrosnąć o 60,3 mln zł" - ta zbrodnia zadłużania powinna być co najmniej chłostą karana.Data dodania komentarza: 10.02.2026, 14:39Źródło komentarza: Miliony na inwestycje i rosnące długi. Biała Podlaska z relatywnie niskim zadłużeniemAutor komentarza: JohnTreść komentarza: Przygadał kocioł garnkowi!Data dodania komentarza: 10.02.2026, 11:35Źródło komentarza: Były prezydent odpowiada Stefaniukowi: „Nie ma pojęcia o poważnej polityce”Autor komentarza: Kierowca.Treść komentarza: Ciekawi mnie z jaką prędkością pomykał ten dziadziś skoro tak się roztrzaskał ? Dokładnie tam jest 50 . Gdyby tyle jechał auto byłoby lekko klepnięte lub nawet nie wypadł z drogi . Tacy nie mający wyobraźni , w dodatku w starczym wieku na takich dużych maszynach wiozą śmierć . Miejmy nadzieję , że już nigdy nie odzyska prawa jazdy i nigdy nie zasiadzie za kierownicą samochodu . Dobrze , że nic z przeciwka nie jechało bo by pozabijał niewinnych ludzi . Jest ślisko jedź 30 nikt ci za to mandatu nie da . Trochę wyobrźni .Data dodania komentarza: 10.02.2026, 09:26Źródło komentarza: Gmina Leśna Podlaska. Wypadek w Ossówce. Ciężarówka uderzyła w drzewoAutor komentarza: co to jest za drużyna co śledziem...Treść komentarza: Na modernizację - poprzez wyburzenie i zaoranie.Data dodania komentarza: 10.02.2026, 09:19Źródło komentarza: Orlęta wygrały w LubartowieAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Skoro zjazd będzie to wydaje się że koszty nie powinny być wysokie. Oczywiście nie twierdzę, że to pewne. Wydaje się jednak do zrealizowania. Mało tego węzeł Łukowiska czy ze zjazdem czy bez będzie funkcjonował jako połączenie A2 i S19Data dodania komentarza: 10.02.2026, 09:02Źródło komentarza: Węzeł Łukowisko nie dla mieszkańców Łukowiska?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama