Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 12 kwietnia 2026 19:17
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Mieszkańcy zadecydują czy chcą mieszkać w mieście

Sarnaki chcą odzyskać tożsamość

Wójt gminy Sarnaki ogłosił rozpoczęcie procedury nadania miejscowości statusu miasta. Od końca lutego mieszkańcy w drodze konsultacji będą decydować czy chcą powrotu do miejskich korzeni, które Sarnaki utraciły w ramach carskich represji po powstaniu styczniowym.
Sarnaki chcą odzyskać tożsamość
Sarnaki mają układ urbanistyczny z centralnym placem i typową zabudową miejską

Źródło: sarnaki.geoportal-krajowy.pl

Inicjatywa przywrócenia Sarnakom praw miejskich nabiera tempa. Jak wyjaśnia wójt Grzegorz Arasymowicz, impuls do działania wyszedł bezpośrednio od radnych oraz samych mieszkańców, którzy pragną powrotu do historycznej normalności.

Sarnaki, będące największym ośrodkiem w gminie, od dawna posiadają miejską infrastrukturę i pełnią funkcje administracyjne oraz kulturalne, które wykraczają poza standardy wsi. Dodatkowym motywatorem jest fakt, że w bieżącym roku sąsiedni Janów Podlaski oficjalnie odzyskał status miasta, co pokazało lokalnej społeczności, że odzyskanie dawnego prestiżu jest możliwe i realne.

Winny carski odwet

Historia miejskich Sarnak to opowieść o ponad wieku pomyślności, która została brutalnie przerwana przez politykę zaborcy. Pierwsze wzmianki o tutejszej parafii pochodzą już z 1430 roku, co świadczy o głębokim zakorzenieniu osady w strukturach regionu. Prawdziwy rozkwit nastąpił jednak w XVIII wieku. W 1716 roku miejscowość otrzymała prestiżowy przywilej organizowania trzech jarmarków, co uczyniło z niej tętniące życiem centrum handlowe. Ukoronowaniem tego rozwoju było nadanie praw miejskich 13 grudnia 1754 roku przez króla Augusta III Sasa. Przez kolejne 115 lat Sarnaki funkcjonowały jako miasto, rozwijając rzemiosło i lokalną przedsiębiorczość.

Kres tej historii położył rok 1869. – To car Aleksander II, który przecież był samozwańczym królem Polski, w ramach odwetu i to była decyzja polityczna, zabrał te prawa miejskie – przypomina wójt gminy Sarnaki Grzegorz Arasymowicz. Decyzja ta nie miała podłoża ekonomicznego, lecz była czystą represją za patriotyczną postawę mieszkańców.

– Wydaje mi się, że to było zabrane przez represje carskie, bo nasi chłopi brali udział w powstaniu styczniowym – dodaje włodarz. Przywołuje postać „wspaniałych chłopów”, którzy walczyli o odzyskanie niepodległości, a utratę praw nazywa niefortunną i niesprawiedliwą. Dzisiejsze starania są więc traktowane jako akt historycznego zadośćuczynienia i powrót do korzeni.

Czytaj też: Włamał się do domu, zjadł kiełbasę, włożył skarpety właściciela i poszedł spać

Miasto już istnieje

Sarnaki już teraz spełniają wszystkie warunki, by stać się miastem. Miejscowość posiada typową zabudowę miejską, niemal w całości uregulowaną infrastrukturę i liczy blisko tysiąc mieszkańców. – Sarnaki są największą miejscowością i wszystkie rzeczy związane z szeroko rozumianą kulturą, obsługą i inne też mieszczą się w Sarnakach – wylicza wójt. To tutaj znajduje się urząd gminy, Gminny Ośrodek Kultury oraz Szkoła Podstawowa im. Bohaterów Akcji V2, której nazwa nawiązuje do brawurowej operacji przejęcia niemieckiej rakiety przez lokalny ruch oporu w 1944 roku.

Miejscowość pełni również rolę stolicy dekanatu diecezji drohiczyńskiej oraz jest siedzibą Nadleśnictwa Sarnaki, które zarządza lasami zajmującymi aż 43 procent powierzchni gminy, dając zatrudnienie wielu osobom. Stan techniczny miejscowości również przemawia za zmianą.

– Mamy całą infrastrukturę miejską. Mamy wodę, kanalizację. Jeszcze tylko jedna droga w miejscowości nie jest asfaltowa – podkreśla wójt Arasymowicz. W praktyce Sarnaki funkcjonują jako lokalne centrum usługowe, administracyjne i religijne, a formalny status miasta byłby jedynie potwierdzeniem rzeczywistości.

Czytaj też: Rusza nabór wystawców na 10. Łosicki Jarmark Wielkanocny

Więcej dotacji i stabilne podatki

Podczas spotkań z mieszkańcami często pojawiają się pytania o koszty transformacji. Wójt Arasymowicz zdecydowanie uspokaja mieszkańców w kwestiach finansowych.

– Są pytania, czy nie będą droższe podatki. W naszym przypadku to nie ma to nic wspólnego, bo przecież w podatkach to decyduje rada gminy i z tego tytułu podatki nie wzrosną – uspokaja. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku opłat za media czy dotacji dla rolników. – Rolnicy nie stracą swoich dotacji, tak jak niektórzy też myślą – zapewnia włodarz.

Z punktu widzenia budżetu gminy, korzyści są znacznie większe niż ewentualne ryzyka. Status gminy miejsko-wiejskiej otwiera drzwi do funduszy unijnych przeznaczonych specjalnie dla małych miast poniżej 5 tysięcy mieszkańców, które obecnie są dla Sarnak niedostępne.

– Jako małe miasto będziemy mogli ubiegać się o dodatkowe środki, nie tracąc tych, które otrzymywaliśmy do tej pory z programów rozwoju obszarów wiejskich – wyjaśnia wójt. Pozwoliłoby to na „dwustrumieniowe” finansowanie inwestycji, co w praktyce oznacza szansę na szybszą rewitalizację centrum, remonty dróg oraz nowe projekty społeczne. Według wójta: – Mamy więcej do zyskania jak do stracenia, zdecydowanie.

Czytaj też: Zmienili treść zarzutów zabójcy ratownika medycznego

Decydujące dwa tygodnie

Zgodnie z ogłoszeniem wójta z 13 lutego, kluczowe konsultacje społeczne ruszą 28 lutego i potrwają do 14 marca. Mieszkańcy będą mogli wyrazić swoje zdanie poprzez wypełnienie ankiety konsultacyjnej. Dokumenty będą dostępne w sekretariacie urzędu gminy (pokój 106), u sołtysów poszczególnych sołectw oraz na stronie internetowej www.sarnaki.pl. Wypełnione formularze można składać osobiście, przekazać sołtysowi lub przesłać drogą elektroniczną (e-mail, e-doręczenia).

Nad prawidłowością procesu czuwa 10-osobowy zespół konsultacyjny pod przewodnictwem sekretarz gminy Emilii Borysiak. W jego skład weszli również przedstawiciele instytucji kulturalnych i społecznych, m.in. dyrektorka Centrum Usług Wspólnych Bożena Bagłaj oraz prezeska Towarzystwa Miłośników Ziemi Sarnackiej Agata Wasilewska. Czasu na działanie jest niewiele – aby Sarnaki stały się miastem już w przyszłym roku, odpowiednia uchwała i wniosek muszą trafić do wojewody mazowieckiego do końca marca.

– Liczę na tę frekwencję, bo wtedy inaczej się podejmuje decyzję. To mieszkańcy zadecydują o losie naszej małej ojczyzny – podsumowuje wójt Arasymowicz.

CZYTAJ TEŻ:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: No commentTreść komentarza: Pomysł-Nowinka jak zwykle niepoprawi sytuacji gdyż większość aut są to auta pracowników urzędów znajdujących się w centrum. Nic tutaj strefa nie załatwi gdyż Ci pracownicy i reszta związana z miastem będzie miała albo za darmo albo na preferencyjnych warunkach i będą sobie stać pół dnia bez opłat.(Ile razy jestem w mieście to ruch znikomy a parkingi pełne..wniosek prosty).Teraz jak już druga kadencja to przyszła odwaga na strefę/nowinkę płatnego parkowania a wcześniej nie było potrzeby( swoi radni oczywiście klepneli)..polityczna zagrywka i tyle. Łuków ma strefę Miedzyrzec ma i inne małe osady to i Biała metropolia musi mieć..gdzie już lokale pustkami świeca w centrum. A czy trzeba czy nie ...co szkodzi wprowadzić...skoro we Francji nawet mają😀Data dodania komentarza: 12.04.2026, 16:59Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Szlaban na miejskie parkingi w centrumAutor komentarza: Zdzisław 78 latTreść komentarza: Niech Urząd Skarbowy wezwie dziadka i niech udowodni skąd miał pieniądze . Nie duża kwota , pewnie ma emeryturę i pieniądze są legalne ale nie zaszkodzi sprawdzić !!!!!!Data dodania komentarza: 12.04.2026, 15:41Źródło komentarza: Biała Podlaska. Oszust udawał znanego polityka. 84-latek stracił oszczędności życiaAutor komentarza: baumgerTreść komentarza: 10 kwitenia powinni uczcić pamięć osób które zginęły w katastrofie smoleńskiej a nie robić konferencje pod szpitalemData dodania komentarza: 12.04.2026, 09:48Źródło komentarza: "Sytuacja jest niepokojąca" - mówi dyrektor bialskiego szpitala Artur KoziołAutor komentarza: Mało .... zawsze mało ....Treść komentarza: Takie mądre polskie przysłowia . " Chytry dwa razy traci " " Jakby mógł to by gó*no spod siebie zjadł " W Wieku 84 lat chciał się dorabiać . Bo mało , Bo więcej zjem , Bo na tamten świat do trumny to wszystko zabierze . Statystycznie to już powinien dawno nie żyć bo statystyczny mężczyzna w Polsce żyje 74 lata .... więc o 8 lat już ponad normę . Zamiast cieszyć się życiem , wykupić i postawić grobowiec na cmentarzu , przymierzyć i zobaczyć czy trumna wygodna lub gdzieś na wczasy wyjechać on inwestuje bo mu mało .Data dodania komentarza: 11.04.2026, 22:30Źródło komentarza: Biała Podlaska. Oszust udawał znanego polityka. 84-latek stracił oszczędności życiaAutor komentarza: SylwiaTreść komentarza: Dziadek przy kasie, a chciał jeszcze więcej...Data dodania komentarza: 11.04.2026, 14:06Źródło komentarza: Biała Podlaska. Oszust udawał znanego polityka. 84-latek stracił oszczędności życia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama