Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 marca 2026 12:26
Reklama
Reklama
Szybki finał procesu w sprawie zrzutu nieczystości

Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na pola

Osiem zarzutów, tysiące litrów nieczystości i tysiąc złotych grzywny – to bilans procesu Macieja Ch., który pod szyldem firmy zarejestrowanej na żonę urządził sobie z lokalnych gruntów rolnych nielegalne zrzutowisko ścieków. Przed Sądem Rejonowym w Białej Podlaskiej 49-latek przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów, ucinając sprawę krótkim: – Chcę to zakończyć. Nie będę przecież chodził po tych sądach.
Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na pola
Według ustaleń policji i inspektoratu ochrony środowiska, Maciej Ch. od czerwca do października 2025 roku regularnie pozbywał się nieoczyszczonych ścieków bytowych. Zrzuty dokumentowano m.in. w Sławacinku Starym, Styrzyńcu oraz w Ciciborze Dużym, w bezpośrednim sąsiedztwie budowanej autostrady A2

Autor: Dorota Hojda

We wtorek, 24 lutego, korytarz przed salą nr II bialskiego sądu wypełniała wymowna cisza. Maciej Ch., właściciel niewielkiego gospodarstwa na terenie gminy Biała Podlaska, niepewnym krokiem przemierzał korytarz nerwowo ściskając w dłoniach czapkę. Towarzyszyli mu synowie, wezwani w charakterze świadków.

Rodzinny biznes

Proces obnażył kulisy działania rodzinnego biznesu, który funkcjonuje od marca 2023 roku. Oficjalnie firma państwa Ch. zajmuje się odprowadzaniem i oczyszczaniem ścieków, sprzedażą maszyn rolniczych oraz usługami wspomagającymi transport lądowy. W rzeczywistości, choć w rejestrze CEIDG jako jedyna właścicielka widnieje żona obwinionego, to 49-latek od początku brał na siebie całą „brudną robotę”. Wykorzystując ciągnik Zetor i podpiętą do niego beczkę, odbierał ścieki bytowe i mętną wodę z basenów mieszkańców okolicy. Nieczystości zamiast trafiać do profesjonalnych punktów zlewnych, systematycznie lądowały bezpośrednio w ziemi.

Lista przewinień, którą na podstawie ustaleń policji oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Lublinie odczytała sędzia Dorota Norwa, była długa. Śledczy udokumentowali czarną serię zrzutów w 2025 roku. W lipcu oraz październiku dochodziło do wylewania nieoczyszczonych ścieków bytowych na działki w obrębie Sławacinka Starego. Podobny los spotkał grunty rolne w Ciciborze Dużym, gdzie obwiniony pozbywał się zawartości beczki w lipcu i wrześniu, wybierając miejsca w bliskim sąsiedztwie budowanej autostrady A2. Kolejny incydent odnotowano 12 sierpnia, kiedy to skażone nieczystościami odebranymi bezpośrednio z prywatnych zbiorników bezodpływowych zostały pola w Styrzyńcu.

Wylał na pole Waldka

W trakcie składania wyjaśnień w śledztwie Maciej Ch. nie przyznawał się do swoich szkodliwych praktyk i próbował bagatelizować sprawę, twierdząc, że w beczce znajdowała się jedynie woda z basenu z posesji w Rakowiskach.

„Wiedziałem, że »typki« będą za mną jeździć, bo ich widziałem. No i szybko wylałem wybraną zawartość około 3-4 tysiące litrów na pole” – odczytała sędzia z protokołu z zeznaniami obwinionego. Pytany o zgodę właściciela terenu, mężczyzna odpowiadał wówczas wymijająco, że pole należy do jego kolegi Waldka, którego nazwiska nie pamięta. „Ale o takich rzeczach to ja go nie informuję” – dodał.

Te niespójne tłumaczenia nie przekonały oskarżycieli publicznych – Wydziału Prewencji KMP w Białej Podlaskiej oraz WIOŚ w Lublinie. Choć na rozprawie stawiła się jedynie oskarżycielka z ramienia policji, aspirant Ewelina Nestorowicz, brak przedstawiciela inspektoratu nie wstrzymał procedowania sprawy. Na samej sali rozpraw obwiniony nie chciał już składać nowych wyjaśnień, jednak  tym razem przyznał się do wszystkich zarzuconych mu czynów. Jego zachowanie zdradzało silne napięcie – nie patrzył w stronę przedstawicielki Temidy, uporczywie wodził wzrokiem po blacie stołu, a to przesuwał portfel, a to leżące przed nim dokumenty.

Licytacja o karę

– Sądy mają inne zmartwienia niż takich jak ja – rzucił w stronę sędzi Maciej Ch., gdy padło pytanie o dobrowolne poddanie się karze. Sędzia Dorota Norwa, słysząc tę deklarację, sięgnęła po leżący na blacie gruby kodeks i zaczęła wertować kartki w poszukiwaniu konkretnego przepisu. Zaznaczyła, że może jedynie podpowiedzieć, jakie jest zagrożenie, po czym odczytała treść artykułu 154 paragraf 2 Kodeksu wykroczeń.

– Czyli to kara 500 zł to jest najniższa kara? Tak? – dopytywał obwiniony nie przerywając nerwowego przesuwania przedmiotów po blacie. Sędzia wyjaśniła, że propozycja wymiaru kary musi paść bezpośrednio z jego ust. Wówczas 49-latek zadeklarował: – Proponuję karę najniższą przewidzianą przez kodeks. Jeżeli to jest 500 zł, to tak, chcę karę 500 zł grzywny.

Sędzia ogłosiła chwilę przerwy, by rozważyć zasadność wniosku. Po powrocie na salę uznała, że przy ośmiu zarzutach minimalny wymiar kary byłby niewspółmierny do winy. – Z uwagi na ilość czynów zarzucanych panu, sąd uzależnia uwzględnienie wniosku od podwyższenia kary grzywny do kwoty tysiąca złotych – oznajmiła stanowczo. Maciej Ch. nie zamierzał negocjować. Jedynie wzruszył ramionami, spojrzał w dół i mruknął: – Niech będzie. Nie będziemy tutaj drążyć tematu i chodzić po sądach.

Koniec procederu

Ostatecznie zapadł wyrok skazujący obejmujący tysiąc złotych grzywny oraz sto złotych opłaty sądowej. Sędzia szczegółowo pouczyła mężczyznę, że dobrowolne przyznanie się do winy w tym trybie zamyka mu drogę do kwestionowania faktów i wysokości kary w apelacji.

– Dzisiaj pan się zgodził na tę kwotę, natomiast w apelacji nie może pan zarzucić, że ta kwota jest nieadekwatna. Nie może pan również podnieść, że inaczej było, niż jest opisane w zarzutach. Rozumie pan to? – dopytywała sędzia.

Maciej Ch. potwierdził zrozumienie pouczenia jedynie krótkim skinięciem głowy i niemal natychmiast opuścił salę rozpraw. Wyraźnie się spieszył, by jak najszybciej zostawić za sobą mury sądu. Prawie biegnąc przez korytarz pytania dziennikarki zbył milczeniem. Nie zatrzymując się ani na moment, kierował się prosto do wyjścia. Jego synowie nie czekali na ogłoszenie wyroku ani na ojca – pojechali sami znacznie wcześniej, rezygnując z obserwowania finału sprawy. Dobrowolne poddanie się karze przez Macieja Ch. zamknęło postępowanie, oszczędzając im konieczności opowiadania przed sądem o szczegółach rodzinnego biznesu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zulu Gula 01.03.2026 09:26
Pani redaktor, w sprawach o wykroczenie nie ma oskarżonego tylko obwiniony. Wyrok 1000 złotych za wielokrotne "biznesowe" zasyfianie pół na których później może uprawiano żywność to jest taki sam śmiech jak i proponowana przez obwinionego grzywna 500 złotych. To nawet nie pokrywa kosztów czynności WIOŚ i Policji w tej sprawie, zwłaszcza poświęconego czasu.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Pani redaktor, w sprawach o wykroczenie nie ma oskarżonego tylko obwiniony. Wyrok 1000 złotych za wielokrotne "biznesowe" zasyfianie pół na których później może uprawiano żywność to jest taki sam śmiech jak i proponowana przez obwinionego grzywna 500 złotych. To nawet nie pokrywa kosztów czynności WIOŚ i Policji w tej sprawie, zwłaszcza poświęconego czasu.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 09:26Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: EuzebiuszTreść komentarza: Kto widział aby wybudować wiadukt kolizyjny tak jak na ul Janowskiej? Chory pomysł. Teraz trzeba go przebudować aby dostosować do autostrady.Data dodania komentarza: 28.02.2026, 09:33Źródło komentarza: Kiedy pojedziemy A2 z Białej Podlaskiej do Siedlec?Autor komentarza: StefcioTreść komentarza: Powiem krótko, co za idiota, zaplanował skrzyżowanie A2 z S19 ?!?!? Dziecko z przedszkola narysowałoby lepsze rozwiązanie !!!Data dodania komentarza: 28.02.2026, 08:25Źródło komentarza: Węzeł Łukowisko nie dla mieszkańców Łukowiska?Autor komentarza: Tirowiec i TirówkaTreść komentarza: Za wolno Tirowiec jechał. Jestem kierowcą ciężarówki Tirowiec. Jak mi się spieszy do Tirówek stojących na Niemieckich parkingach to też pomykam ciężarówką szybciutko. Swojej żonie nic nie mówię że korzystam z usług tych pań Tirówek. Mówię ze ja wierny jestem że ja nie z tych a ona głupia wierzy ha ha ha ha haData dodania komentarza: 27.02.2026, 23:53Źródło komentarza: Biała Podlaska. Ruch wahadłowy na E30. TIR w rowie [ZDJĘCIA, FILM]Autor komentarza: Króluj nam Chryste - maniaku,Treść komentarza: W zasadzie masz rację, ale i tak jesteś maniakiem, chorym maniakiem z ciężką obsesją.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 23:43Źródło komentarza: Gmina Biała Podlaska. Zatrzymany za amfetaminę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama