Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 kwietnia 2026 17:07
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Szybki finał procesu w sprawie zrzutu nieczystości

Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na pola

Osiem zarzutów, tysiące litrów nieczystości i tysiąc złotych grzywny – to bilans procesu Macieja Ch., który pod szyldem firmy zarejestrowanej na żonę urządził sobie z lokalnych gruntów rolnych nielegalne zrzutowisko ścieków. Przed Sądem Rejonowym w Białej Podlaskiej 49-latek przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów, ucinając sprawę krótkim: – Chcę to zakończyć. Nie będę przecież chodził po tych sądach.
Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na pola
Według ustaleń policji i inspektoratu ochrony środowiska, Maciej Ch. od czerwca do października 2025 roku regularnie pozbywał się nieoczyszczonych ścieków bytowych. Zrzuty dokumentowano m.in. w Sławacinku Starym, Styrzyńcu oraz w Ciciborze Dużym, w bezpośrednim sąsiedztwie budowanej autostrady A2

Autor: Dorota Hojda

We wtorek, 24 lutego, korytarz przed salą nr II bialskiego sądu wypełniała wymowna cisza. Maciej Ch., właściciel niewielkiego gospodarstwa na terenie gminy Biała Podlaska, niepewnym krokiem przemierzał korytarz nerwowo ściskając w dłoniach czapkę. Towarzyszyli mu synowie, wezwani w charakterze świadków.

Rodzinny biznes

Proces obnażył kulisy działania rodzinnego biznesu, który funkcjonuje od marca 2023 roku. Oficjalnie firma państwa Ch. zajmuje się odprowadzaniem i oczyszczaniem ścieków, sprzedażą maszyn rolniczych oraz usługami wspomagającymi transport lądowy. W rzeczywistości, choć w rejestrze CEIDG jako jedyna właścicielka widnieje żona obwinionego, to 49-latek od początku brał na siebie całą „brudną robotę”. Wykorzystując ciągnik Zetor i podpiętą do niego beczkę, odbierał ścieki bytowe i mętną wodę z basenów mieszkańców okolicy. Nieczystości zamiast trafiać do profesjonalnych punktów zlewnych, systematycznie lądowały bezpośrednio w ziemi.

Lista przewinień, którą na podstawie ustaleń policji oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Lublinie odczytała sędzia Dorota Norwa, była długa. Śledczy udokumentowali czarną serię zrzutów w 2025 roku. W lipcu oraz październiku dochodziło do wylewania nieoczyszczonych ścieków bytowych na działki w obrębie Sławacinka Starego. Podobny los spotkał grunty rolne w Ciciborze Dużym, gdzie obwiniony pozbywał się zawartości beczki w lipcu i wrześniu, wybierając miejsca w bliskim sąsiedztwie budowanej autostrady A2. Kolejny incydent odnotowano 12 sierpnia, kiedy to skażone nieczystościami odebranymi bezpośrednio z prywatnych zbiorników bezodpływowych zostały pola w Styrzyńcu.

Wylał na pole Waldka

W trakcie składania wyjaśnień w śledztwie Maciej Ch. nie przyznawał się do swoich szkodliwych praktyk i próbował bagatelizować sprawę, twierdząc, że w beczce znajdowała się jedynie woda z basenu z posesji w Rakowiskach.

„Wiedziałem, że »typki« będą za mną jeździć, bo ich widziałem. No i szybko wylałem wybraną zawartość około 3-4 tysiące litrów na pole” – odczytała sędzia z protokołu z zeznaniami obwinionego. Pytany o zgodę właściciela terenu, mężczyzna odpowiadał wówczas wymijająco, że pole należy do jego kolegi Waldka, którego nazwiska nie pamięta. „Ale o takich rzeczach to ja go nie informuję” – dodał.

Te niespójne tłumaczenia nie przekonały oskarżycieli publicznych – Wydziału Prewencji KMP w Białej Podlaskiej oraz WIOŚ w Lublinie. Choć na rozprawie stawiła się jedynie oskarżycielka z ramienia policji, aspirant Ewelina Nestorowicz, brak przedstawiciela inspektoratu nie wstrzymał procedowania sprawy. Na samej sali rozpraw obwiniony nie chciał już składać nowych wyjaśnień, jednak  tym razem przyznał się do wszystkich zarzuconych mu czynów. Jego zachowanie zdradzało silne napięcie – nie patrzył w stronę przedstawicielki Temidy, uporczywie wodził wzrokiem po blacie stołu, a to przesuwał portfel, a to leżące przed nim dokumenty.

Licytacja o karę

– Sądy mają inne zmartwienia niż takich jak ja – rzucił w stronę sędzi Maciej Ch., gdy padło pytanie o dobrowolne poddanie się karze. Sędzia Dorota Norwa, słysząc tę deklarację, sięgnęła po leżący na blacie gruby kodeks i zaczęła wertować kartki w poszukiwaniu konkretnego przepisu. Zaznaczyła, że może jedynie podpowiedzieć, jakie jest zagrożenie, po czym odczytała treść artykułu 154 paragraf 2 Kodeksu wykroczeń.

– Czyli to kara 500 zł to jest najniższa kara? Tak? – dopytywał obwiniony nie przerywając nerwowego przesuwania przedmiotów po blacie. Sędzia wyjaśniła, że propozycja wymiaru kary musi paść bezpośrednio z jego ust. Wówczas 49-latek zadeklarował: – Proponuję karę najniższą przewidzianą przez kodeks. Jeżeli to jest 500 zł, to tak, chcę karę 500 zł grzywny.

Sędzia ogłosiła chwilę przerwy, by rozważyć zasadność wniosku. Po powrocie na salę uznała, że przy ośmiu zarzutach minimalny wymiar kary byłby niewspółmierny do winy. – Z uwagi na ilość czynów zarzucanych panu, sąd uzależnia uwzględnienie wniosku od podwyższenia kary grzywny do kwoty tysiąca złotych – oznajmiła stanowczo. Maciej Ch. nie zamierzał negocjować. Jedynie wzruszył ramionami, spojrzał w dół i mruknął: – Niech będzie. Nie będziemy tutaj drążyć tematu i chodzić po sądach.

Koniec procederu

Ostatecznie zapadł wyrok skazujący obejmujący tysiąc złotych grzywny oraz sto złotych opłaty sądowej. Sędzia szczegółowo pouczyła mężczyznę, że dobrowolne przyznanie się do winy w tym trybie zamyka mu drogę do kwestionowania faktów i wysokości kary w apelacji.

– Dzisiaj pan się zgodził na tę kwotę, natomiast w apelacji nie może pan zarzucić, że ta kwota jest nieadekwatna. Nie może pan również podnieść, że inaczej było, niż jest opisane w zarzutach. Rozumie pan to? – dopytywała sędzia.

Maciej Ch. potwierdził zrozumienie pouczenia jedynie krótkim skinięciem głowy i niemal natychmiast opuścił salę rozpraw. Wyraźnie się spieszył, by jak najszybciej zostawić za sobą mury sądu. Prawie biegnąc przez korytarz pytania dziennikarki zbył milczeniem. Nie zatrzymując się ani na moment, kierował się prosto do wyjścia. Jego synowie nie czekali na ogłoszenie wyroku ani na ojca – pojechali sami znacznie wcześniej, rezygnując z obserwowania finału sprawy. Dobrowolne poddanie się karze przez Macieja Ch. zamknęło postępowanie, oszczędzając im konieczności opowiadania przed sądem o szczegółach rodzinnego biznesu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mieszkanka 11.03.2026 14:12
Pan Maciej Ch. dalej jeździ po powiecie i wylewa ścieki, kiedy ktoś coś z tym zrobi?!! Może czas żeby Ci co oddają ścieki przedsiębiorcy w korzystnej cenie poważnie się zastanowili czy chcieliby później jeść produkty z takiego pola...

Ksiądz Ignacy 10.03.2026 10:39
8 zarzutów i 1000 zł kary. To jest jakaś farsa . Trzeba to nagłośnić w mediach ogólnopolskich . Do telewizji trzeba iść z tym . Taka niska kara wstyd.

Adek Madek 37 09.03.2026 06:31
Dlaczego twarz zamazana ? W Polsce można publikować wizerunek sprawcy . Nie można publikować wizerunku podejrzanego , ale jeżeli osoba została skazana prawomocnym wyrokiem to nie jest już podejrzany a zkazany czyli sprawca i wizerunek takiej osoby w Polsce można pokazywać . Chyba , że prawo się ostatnio zmieniło i jest inaczej więc proszę o odpowiedź internautów .

Odszkodowanie 08.03.2026 08:49
Właściciel działki wystosować pozew cywilny w sądzie , udowodnić że ziemia została trwale zakwaszona i odszkodowania się domagać . Jest wiele kancelarii adwokackich , które poprowadzą tą sprawę . A odszkodowanie może być naprawdę duże !!! Niech ten zkazany Pan nie myśli , że to już jest koniec . Właściciel działki ma naprawdę bardzo duże szanse na odszkodowanie .

Ja 06.03.2026 21:22
Policja powinna gościa teraz śledzić i zobaczyć czy znowu czegoś nie wylewa . Lepiej zapobiegać niż później znowu ma stać się tragedia .

czyt 23.03.2026 13:18
Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś Leszczyk

... 06.03.2026 12:58
Wy to już serio nie macie co w tej gazecie robić

Ja 06.03.2026 21:27
Jak ci się nie podoba to nie czytaj!!! Po co tu włazisz . Jak mi się jakieś strony w necie nie podobają to nie wchodzę na nie , nie czytam i nie komentuję . Słowo Podlasia mi się podoba czytam i komentuję . Jest co komentować bo taka kara to jest ewenement na skalę światową . W skandynawi za takie coś to by zapłacił równowartość dobrego domu plus prace społeczne przez rok na ochronę środowiska .

Chudy 04.03.2026 08:09
Chcieliście wolnych sądów, macie wolne sądy. 67-letnia biedulka za zdanie "Giń człeku" wobec Owsiaka dostała 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu a człowiek za wylewanie nieoczyszczonych ścieków bytowych na działki w ramach działań działalności gospodarczej 1000 zł grzywny. Patologia sądownictwa w Polsce nie ma granic.

Peereljuras 05.03.2026 09:15
Juras O. to przecież świecki święty, taki peerelowski wyrób czekoladopodobny, a ta Pani ? Masz rację, tylko bidulka...

NN 03.03.2026 06:02
Gdzie ja jako osoba prywatna mogę zaskarżyć ten wyrok ? Ten człowiek jest zagrożeniem dla społeczeństwa skoro tak wylewa gdzie sobie chce te żcieki . Z tego może być epidemia , choroby . Jako osoba prywatna udam się dzisiaj do prokuratury i zapytam jak mogę zaskarżyć ten wyrok . Ten człowiek po takich numerach powinien siedzieć pod celą , konfiskata majatku i karaz z 500.000 zł .

NN - maniaku, 04.03.2026 09:36
Nigdzie bo nie jesteś stroną.

NN - maniaku, chory maniaku, 04.03.2026 19:09
Sądząc po treści twoich wpisów, to tobie ktoś skonfiskował rozum.

PRL bis. 07.03.2026 10:07
Mogła tutaj zadziałać doktryna Naumanna, swoim krzywdy nie zrobią... Zrobią za to babci, za obrazę Jurasa...

Co to ma być ? 02.03.2026 06:15
Tu powinna być kara bezwzględnego więzienia . Kara w setkach tysięcy .... Kpina .

czyt 24.03.2026 15:54
Tutaj jest kwestia zlewni ścieków: jest jedna, w oczyszczalni . Czy chcemy transpotu "beczkami" na druga stronę Białej. Chyba nic się nie stanie, najwyżej będzie śmierdziało. Dyskusja jakby, tyle że słabo w TEMAT. Od czasu, podnoszę także, sprwę ZBIORNIKA KONTROLNEGO zrzutów do Krzny. Nie ma wiarygodnego systemu kontroli zrzutów, do Naszej Rzeczółki KRZNY

Adam 01.03.2026 18:25
Sąd wydał wyrok i po sprawie.Taki wyrok to farsa pole skażone tysiącami nieczystości, ścieków. Policja prokuratura, inspekcja przystała na taki wyrok?Nie będzie apelacji?To skandal...

Obiektywny w ocenie 01.03.2026 17:52
Coś słabo działa ta policja prokuratura....Ale w sumie może i dobrze wszak przed sądem trzeba udowodnić winę, świadków. A nie powinien pokryć kosztów rekultywacji terenu gdzie wylewał ścieki?Nie doszło do skażenia gleby? Inspektorzy tego nie zbadali?

por. Nos prawdziwy oryginalny 100% 01.03.2026 21:14
Po pierwsze, prokuratura nie zajmuje się wykroczeniami. Po drugie szkody na terenie gdzie wylewał ścieki to sprawa między tym gościem a właścicielem terenu i temat na postępowanie cywilne.

Adam 02.03.2026 11:38
Rolnik który ma taką skażoną glebę nic nie może uprawiać zboża czy warzyw Gleba jest skażona nie nadaje się do żadnych upraw Koszty rekultywacji są ogromne Rolnik powinien zgłosić ten fakt policji prokuraturze Że bez jego zgody teren został skażony Bo sam będzie miał problemy, ogromne koszty.

Feliks 03.03.2026 17:23
No co ty. Toć to wszystko ekologiczne. Nawóz naturalny chemia z Niemiec ekologiczna. Nawożone i odchwaszczone przepisowo. Warzywa czy zboże na ryneczku będzie ekologiczne. Ekologiczne bo polskie

Zulu Gula 01.03.2026 09:26
Pani redaktor, w sprawach o wykroczenie nie ma oskarżonego tylko obwiniony. Wyrok 1000 złotych za wielokrotne "biznesowe" zasyfianie pół na których później może uprawiano żywność to jest taki sam śmiech jak i proponowana przez obwinionego grzywna 500 złotych. To nawet nie pokrywa kosztów czynności WIOŚ i Policji w tej sprawie, zwłaszcza poświęconego czasu.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama