To koniec pełnej napięcia podróży, którą śledziły tysiące fanów. Gdy 4 kwietnia Zbysia wleciała nad Ukrainę, wszyscy spodziewali się finałowego sprintu w stronę powiatu łosickiego. Tymczasem ptak od dziewięciu dni przebywa w okolicach miejscowości Równe. Początkowo sądzono, że to jedynie kolejny przystanek na regenerację sił, jednak analiza map satelitarnych nie pozostawia złudzeń – Zbysia przebywa w samym centrum miejscowości, na gnieździe usytuowanym na linii energetycznej.
Czytaj też: Zbysia w Ukrainie. Wichura w Polsce krzyżuje plany powrotu
Przyrodnicy z Centrum Informacji Przyrodniczej nie kryją zaskoczenia takim obrotem spraw. Zbysia, realizująca właśnie swoją siódmą migrację z nadajnikiem, znana jest ze swojej zmienności. Choć została wyposażona w urządzenie w Bejdach, w kolejnych latach zajmowała coraz to inne gniazda. W ubiegłym roku nie miała młodych, spędzając sezon w gminie Zbuczyn, co dawało nadzieję, że tej wiosny powróci w rodzinne strony.
Wszystko wskazuje jednak na to, że będziemy świadkami międzynarodowego lęgu. Zbysia prawdopodobnie znalazła tam partnera i to właśnie na Ukrainie zamierza wychować tegoroczne potomstwo. Podczas gdy inne bociany, jak chociażby Most, który szczęśliwie zameldował się już w swoim gnieździe w gminie Siedlce, wróciły do Polski, nasza podróżniczka wybrała nową drogę. Eksperci szukają teraz osób, które mogłyby sprawdzić sytuację na miejscu, by potwierdzić, jak radzi sobie ta międzynarodowa para.

CZYTAJ TEŻ:


Napisz komentarz
Komentarze