16 stycznia między PKP Cargo a PKP PLK zawarta została umowa, na mocy której 100 proc. udziałów Cargotoru trafiło z Cargo do PLK. Zostały wykupione za 28 mln 800 tys. zł. Dzięki tej transakcji budżet państwa może dokapitalizować PKP PLK funduszami potrzebnymi na modernizację portu przeładunkowego w Małaszewiczach, którego infrastrukturą zarządza Cargotor.
Procedura to szansa, by w Małaszewiczach powstał najistotniejszy w Europie hub przeładunkowy. Przypomnijmy, że wdrażanie takiego planu było już rozpoczęte w 2023 roku. Wówczas przez polski parlament przyjęta została ustawa o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz niektórych innych ustaw. Zgodnie z jej zapisami środki na sfinansowanie rozbudowy portu w Małaszewiczach miały być przekazane z budżetu państwa w obligacjach do PKP PLK, z przeznaczeniem na finansowanie nabycia udziałów w kapitale zakładowym Cargotor, zarządcy portu w Małaszewiczach. Ta ustawa dawała blisko 3,5 mld zł na rozbudowę portu w Małaszewiczach. Przejęcie udziałów przesunęło się w czasie o dwa lata.
W lutym parlamentarzyści PiS złożyli u marszałka Sejmu projekt ustawy „o zmianie ustawy o komercjalizacji i restrukturyzacji przedsiębiorstwa państwowego „Polskie Koleje Państwowe”. Przygotowane przez PiS zmiany do ustawy zakładają przekazanie PKP PLK skarbowych papierów wartościowych o łącznej wartości 3,3 mld. zł, do 2030 roku włącznie. Tymczasem w budżecie państwa na potrzeby Cargotoru wpisano na razie inne kwoty. 20 stycznia Rada Ministrów przyjęła uchwałę zmieniającą uchwałę w sprawie ustanowienia programu wieloletniego „Rządowy program wsparcia zadań zarządców infrastruktury kolejowej, w tym w zakresie utrzymania i remontów, do 2028 roku”, przedłożoną przez Ministra Infrastruktury. Zgodnie z jej zapisami dofinansowanie dla Cargotor w latach 2026-2028 wyniesie 116,8 mln zł.
Spotkania, rozmowy, analizy
W połowie kwietnia w temacie Małaszewicz zebrała się senacka komisja infrastruktury. Pojawili się na niej nie tylko przedstawiciele Kolei i ministerstwa infrastruktury, ale także samorządowcy z terenów przygranicznych, sąsiadujących z Małaszewiczami, oraz reprezentacja Sejmiku Lubelszczyzny.
W tym roku dokonał się najważniejszy konkret umożliwiający jakiekolwiek dalsze prace, czyli fakt przejęcia spółki Cargotor przez PKP PLK. Umożliwia to sfinansowanie inwestycji w Małaszewiczach, zarówno utrzymywania bieżącego infrastruktury, jak również prac inwestycyjnych ze środków budżetu państwa. I nie jest to już niedozwoloną pomocą publiczną, tak jak byłoby to w sytuacji, gdyby spółka Cargotor nadal była w grupie PKP Cargo w restrukturyzacji. I to jest bardzo namacalny konkret – mówił podczas spotkania na komisji Krzysztof Szymański z departamentu kolejnictwa Ministerstwa Infrastruktury.
Dyrektor poinformował zebranych również o ostatnich działaniach MI w sprawie Małaszewicz. - Wystąpiliśmy na początku kwietnia do Ministerstwa Finansów w celu zabezpieczenia kwoty przewidzianej na przeprowadzenie pierwszego etapu modernizacji regionu przeładunkowego Małaszewicze. Mowa jest o kwocie w roku bieżącym 897 mln zł, w roku kolejnym 780 mln zł i w roku dwudziestym ósmym - 499 mln zł – wyliczał dyrektor.
Prezes zarządu Cargotoru zapewnia, że współpraca z PKP PLK jest intensywna. - Spotykamy się, rozmawiamy na temat fazowania, rozmawiamy na temat modernizacji, skupiamy się troszeczkę na terminalach, które generują największy przychód, największy dochód. Oczywiście raz, że dla spółki, dwa, również dla budżetu państwa – wylicza prezes Marek Słomka. - Tworzymy możliwości do tego, żeby więcej składów przyjąć, żebyśmy mogli obsłużyć szybciej przede wszystkim, bo chodzi też o czas. A my bardzo mocno teraz się skupiamy na tym, żeby zmniejszyć czas obsługi tych wszystkich składów, co już pozwoli nam wydłużyć bądź zwiększyć przepustowość choćby nawet o kilka par składów w dobie.
Zaznacza, że wsparcie 118-ma milionami zł remontu infrastruktury, to dla spółki znaczne wsparcie. - Pozwoli nam zabezpieczyć i wzmocnić infrastrukturę. Jeżeli natomiast chodzi o harmonogram naszej inwestycji, we współpracy z ministerstwem taki harmonogram już będziemy chcieli przedstawić. W zasadzie mamy ten harmonogram, tylko on troszeczkę wymaga po tych latach lekkiej modyfikacji. W związku z powyższym mamy już pewne założenia, które chcemy jeszcze przedyskutować, przeanalizować, które są bardziej efektywne. Spółka nad tym bardzo intensywnie z ministerstwem, jak również z Polskimi Liniami Kolejowymi pracuje – zapewniał zebranych na komisji prezes Cargotoru.
Senackie „sprawdzam”
- To już drugie posiedzenie komisji infrastruktury w sprawie Małaszewicz. I mam, powiem szczerze, troszeczkę takie déjà vu. W 2024 roku, kiedy się tu na posiedzeniu komisji spotykaliśmy, słyszeliśmy bardzo podobny przekaz, że bardzo pracujemy, że wszystko się dzieje, że praca wre, krótko mówiąc – stwierdził senator Grzegorz Bierecki. – Chciałem zapytać pana dyrektora Szymańskiego o kwestię tego wystąpienia do Ministerstwa Finansów o kwotę 897 mln zł w tym roku na realizację tej inwestycji, do której usłyszeliśmy, że nie ma jeszcze harmonogramu. Skoro Ministerstwo Infrastruktury wystąpiło do Ministerstwa Finansów o kwotę 877 mln zł, to na jakiej podstawie ustawowej wystąpiliście o tę kwotę? To ustawa, która jest nierealizowana, zakładała harmonogram finansowania i terminy. Te terminy się zdezaktualizowały, więc jeżeli Ministerstwo Infrastruktury wystąpiło do Ministerstwa Finansów z wnioskiem o kwotę 897 mln zł, która nawet nie pasuje do tego harmonogramu, który był w poprzedniej ustawie, to na jakiej podstawie ustawowej wystąpiliście i jakie jest stanowisko Ministerstwa Finansów? – dopytywał senator.
Nieusatysfakcjonowany przekazywanymi informacjami był również Jarosław Kwasek, członek zarządu województwa lubelskiego.
Tego, czego nam brakuje, to konkretów, konkretnych dat. Myślę, że przez tyle lat jesteśmy w stanie zwykły harmonogram przedstawić, bo dla nas jest to istotne, bo jest to jedno z ważniejszych miejsc pracy dla regionu, jeżeli chodzi o północną Lubelszczyznę – mówił podczas komisji i dopytywał: - Kiedy możemy spodziewać się tego efektu końcowego, kiedy pełną parą Małaszewicze będą mogły pracować?
Odpowiedzi na to pytanie oczekiwali również samorządowcy z przygranicznego terenu. - Słyszymy tutaj o remontach. A gdzie jest modernizacja, a gdzie jest rozbudowa tak dumnie brzmiącej inwestycji logistyczny port w Małaszewiczach? Ostatnia modernizacja, właściwie rozbudowa, miała miejsce około 70 lat temu – wskazywał Jacek Danieluk, burmistrz Terespola.
- Wszyscy wiemy, że należy zainwestować pieniądze w rozbudowę suchego portu przeładunkowego, tylko na miłość boską zacznijmy to robić, a nie gadać. Czas najwyższy.
Przyznaje, że przez lata, mówiąc o Małaszewiczach, mówił o jednym z największych suchych portów przeładunkowych w Europie. - Teraz bałbym się w ten sposób powiedzieć. Powinniśmy zrobić wszystko, żeby doprowadzić do tych inwestycji, bo inaczej teren przez Małaszewicze stanie się tylko szlakiem komunikacyjnym, przez który będą przejeżdżać pociągi z Chin, takim tranzytem, taką strzałą w kierunku państw ościennych – przestrzegał burmistrz.
Przewodniczący senackiej komisji zauważając, że co do roli Małaszewicz obie strony są zgodne, jednak dobrze byłoby, aby strona społeczna usłyszała od przedstawicieli Cargotoru i PKP PLK, kiedy będzie gotowy harmonogram modernizacji portu. - Kiedy przewidujecie zakończenie prac nad tym harmonogramem, może w ten sposób, czy jakiś taki termin w przybliżeniu możecie państwo podać? – dopytywał senator Jan Hamerski, czym wywołał konsternację prezesa Cargotoru.
- Daty chyba dzisiaj nie jestem w stanie tutaj określić, natomiast naprawdę pracujemy bardzo intensywnie. Co możemy powiedzieć tutaj razem, wspólnie, że może być to trzeci kwartał tego roku – odpowiedział prezes Słomka.
Taka deklaracja nie uspokaja jednak samorządowców - Deklaracji już było wiele. 2024 rok, aktualizacja wyceny, przeciągnięcie tego całego procesu zakupu spółki od PKP Cargo o kolejne dwa lata i cały czas słyszymy tylko aktualizacja, aktualizacja inwestycji PKP PLK. Możemy tak aktualizować i aktualizować, ale nas to nie satysfakcjonuje. Jeżeli słyszymy trzeci kwartał, to możemy też przyjąć, że to będzie koniec roku, czyli kolejny rok przesuwamy inwestycje. Możemy tak przesuwać w nieskończoność. W tym obszarze deklaracji, aktualizacji, analiz, deklarowanych jakichś kwot, obracamy się od można tutaj przyjąć taką datę graniczną, lipca 2024 roku, kiedy nasza strona była zaniepokojona i jako radni Sejmiku przyjęliśmy stanowisko. Mamy 21 kwietnia 2026 roku, a my dalej prowadzimy analizy, aktualizacje. Audyty pewnie jeszcze się pojawią w międzyczasie i z tego nic nie wynika – podsumowywał przedstawiciel zarządu urzędu marszałkowskiego w Lublinie, Jarosław Kwasek.
Natomiast senator Bierecki dodawał: - Mamy do czynienia z sytuacją, w której 2,5 roku już opowiadane są nam historie o tym, jak się pracuje, jak się aktualizuje harmonogramy, na które mamy czekać. Sam wywodzę się z biznesu i powiem uczciwie, że gdybyśmy tak w normalnym przedsiębiorstwie prowadzili działalność, to byśmy na pensję nie zarobili. Tą datę - III kwartał, to panowie przed chwilą ustalili sobie w rozmowie, żeby nam coś powiedzieć. Taka jest rzeczywistość wokół tej inwestycji – stwierdził senator. Jego zdaniem, szanse na to, ze pieniądze na modernizację Małaszewicz pojawią się w 2026 roku, są skromne, biorąc pod uwagę, że harmonogram prac ma powstać w III kwartale roku. - Mój apel do ministerstwa, aby przygotowując pozycje budżetowe na kolejny rok, które będzie rząd przyjmował przecież w połowie roku, bo we wrześniu projekt budżetu trafia do Sejmu, żeby uwzględnić kwestię rozbudowy Małaszewicz – zakończył senator.
Czytaj też:



![Sukces artystek z pracowni „Piksel” w ogólnopolskim konkursie [ZDJĘCIA] Sukces artystek z pracowni „Piksel” w ogólnopolskim konkursie [ZDJĘCIA]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-sukces-artystek-z-pracowni-piksel-w-ogolnopolskim-konkursie-1776861973.jpg)












Napisz komentarz
Komentarze