11 maja przy wiacie przystankowej w Sitnie pojawiło się pięć dużych worków ze śmieciami. Natrafili na nie pracownicy gminni podczas objazdu dróg. Worki trafiły na PSZOK w Borkach. W ich wnętrzu znajdowały się części samochodowe: elementy tapicerki i plastiki wewnętrzne, radio samochodowe, dwie opony – wszystko z modelu Toyota Corolla.
„Sprawca zostawił „wizytówkę”. W porzuconym schowku samochodowym pracownik gminy odnalazł wśród śmieci dowód rejestracyjny Toyoty Corolla. Razem z ubezpieczeniem OC i ulotką stacji demontażu pojazdów. Dzięki odnalezionym dokumentom znamy już tożsamość właściciela. Kompletna dokumentacja, w tym zdjęcia, kopia dowodu rejestracyjnego oraz raport z bazy, została przekazana organom ścigania w celu ukarania sprawcy. To będzie prawdopodobnie najdroższa "wizyta" na przystanku w Sitnie w jego życiu” - informuje gmina Borki w swoich mediach społecznościowych.
Problemy będzie miał teraz mieszkaniec powiatu białostockiego, bo to na osobę z tego terenu wskazują dokumenty znalezione w śmieciach. Natomiast gminni urzędnicy ostrzegają, że podrzucanie samochodowych odpadów, które wymagają utylizacji, podlega wysokiej karze.
CZYTAJ TEŻ:

Napisz komentarz
Komentarze