W Leśnej Podlaskiej odbył się kolejny projekt zainicjowany przez dr Martina Koszolko, pochodzącego z Białej Podlaskiej twórcę, producenta muzycznego i badacza nowych technologii muzycznych, pracującego na Monash University w Melbourne w Australii. Tym razem miejscem działań była siedziba Szkoły Doskonalenia Muzycznego „Planeta Muzyka”, prowadzonej przez Daniela Świądra.
– Projekt „Interpretacje odległych pejzaży dźwiękowych” ma charakter artystyczny, eksperymentalny i naukowo-badawczy. Jego punktem wyjścia są nagrania terenowe środowiska naturalnego oraz improwizowana odpowiedź muzyków na dźwięki odległych krajobrazów. W polskiej części przedsięwzięcia muzycy pracowali z materiałem dźwiękowym pochodzącym z Australii, reagując na pejzaż brzmieniowy nieznanego im środowiska – wyjaśnia Daniel Świąder prowadzący Szkołę Doskonalenia Muzycznego „Planeta Muzyka”.
Dźwięki australijskiego krajobrazu
Nie była to więc praca z gotową kompozycją ani tradycyjnym zapisem nutowym. Muzycy spotkali się z dźwiękami australijskiego krajobrazu i odpowiadali na nie poprzez improwizację i interpretacje partytury graficznej napisanej przez Martina Koszolko. W centrum projektu znalazło się słuchanie, reakcja, intuicja wykonawcza oraz wspólne tworzenie muzycznej formy.
W sesji nagraniowej w Leśnej Podlaskiej udział wzięli muzycy i osoby związane z różnymi obszarami praktyki artystycznej, edukacyjnej i terapeutycznej. Daniel Świąder, muzykoterapeuta, pedagog muzyczny i muzyk, zagrał na gitarze basowej, wnosząc do projektu doświadczenie pracy z improwizacją, komunikacją muzyczną i procesem grupowym. Marek Jakubiak, gitarzysta znany m.in. z zespołu Sijan, wprowadził brzmienie gitary oraz doświadczenie sceniczne związane z muzyką improwizowaną i jazzową. Michał Robak, klarnecista i pedagog w Bialskim Zespole Szkół Muzycznych, poszerzył paletę brzmieniową projektu o instrument dęty, którego barwa szczególnie dobrze koresponduje z przestrzenią, oddechem i dźwiękami natury. W działaniach muzycznych uczestniczyła również wokalistka Magdalena Bahonko, artystka operująca niskim, głębokim głosem o dużej rozpiętości ekspresyjnej, co wprowadziło do projektu dodatkowy wymiar emocjonalny i stylistyczny. Natalia Potocka wniosła natomiast brzmienie gongu, instrumentu o silnym oddziaływaniu przestrzennym, rezonansowym i medytacyjnym.
Dobrane instrumentarium
– Tak dobrane instrumentarium: gitara basowa, gitara elektryczna, klarnet, głos oraz gong - stworzyło warunki do różnych sposobów słuchania i reagowania na dźwięki i obrazy z Australijskiego buszu. Każdy z uczestników wniósł do projektu inną wrażliwość, inne doświadczenie wykonawcze i inną relację z improwizacją. Dzięki temu nagranie stało się procesem wspólnego odkrywania obcego krajobrazu dźwiękowego. Nagrania zostały zrealizowane przez Martina Koszolko w immersyjnych formatach dźwięku i obrazu, z wykorzystaniem mikrofonii ambisonicznej oraz kamery 360° – przekazuje Daniel Świąder.
– Dla mnie ważne jest to, że mała miejscowość na południowym Podlasiu może na chwilę stać się miejscem działań o wymiarze międzynarodowym, a nawet międzykontynentalnym. To pokazuje, że muzyka jest językiem komunikacji, dla którego granice geograficzne nie istnieją. Jako muzykoterapeutę interesuje mnie również improwizacja jako proces słuchania, reagowania, współistnienia i budowania znaczenia poprzez dźwięk – mówi Daniel Świąder.
Projekt rozwija szerszą linię współpracy artystycznej i naukowej Martina Koszolko i Daniela Świądra, obejmującą muzykę, edukację, improwizację, nowe technologie dźwiękowe oraz poszukiwanie nowych form komunikacji poprzez dźwięk. W tym kontekście Leśna Podlaska stała się przestrzenią spotkania bialskiego środowiska muzycznego z międzynarodową refleksją nad naturą, muzyką i technologią.
– Ważnym elementem projektu jest także jego druga, australijska część. Muzycy australijscy będą interpretować materiał nagrań terenowych tworzony obecnie przez Martina Koszolko w dwóch polskich parkach narodowych (Białowieskim i Poleskim), przygotowując własną odpowiedź na polski krajobraz dźwiękowy. W ten sposób projekt przyjmuje formę muzycznej korespondencji między Polską a Australią – wskazuje Daniel Świąder.
– Projekt bada dwa sposoby reagowania na nieznane, naturalne środowisko dźwiękowe: spontaniczną improwizację w kontakcie z nagraniami terenowymi oraz ich bardziej świadomą interpretację poprzez partyturę graficzną – podkreśla Martin Koszolko.
Ekologia dźwięku
Przedsięwzięcie wpisuje się również w obszar ekologii dźwięku, czyli uważnego słuchania środowiska naturalnego i twórczego reagowania na jego brzmienie. – Dźwięki przyrody nie są tu tłem, lecz materiałem wyjściowym dla działań muzycznych. Projekt pozwala pytać o to, jak słyszymy miejsca, których nie znamy, jak reagujemy na obcy pejzaż dźwiękowy i jak poprzez muzykę można budować relację z odległym środowiskiem – wyjaśnia Daniel Świąder.
Efekty projektu zostaną wykorzystane w dalszych działaniach artystycznych i naukowych, m.in. w prezentacjach konferencyjnych, publikacjach akademickich oraz wydawnictwach audio i audiowizualnych, a także w formatach immersyjnych, takich jak ambisonika czy wideo 360°. W przyszłości możliwe są również kolejne odsłony projektu oraz działania telematyczne, łączące muzyków pracujących na odległość.
„Interpretacje odległych pejzaży dźwiękowych” to projekt pokazujący, że lokalna przestrzeń może stać się punktem wyjścia do międzynarodowej wymiany artystycznej. W tym przypadku spotykają się mała miejscowość na południowym Podlasiu, australijski krajobraz dźwiękowy, muzycy z różnych środowisk, nowe technologie oraz improwizacja rozumiana jako język komunikacji ponad granicami.
To nie pierwsza współpraca
To nie pierwszy raz kiedy muzycy nawiązują współpracę. Trójka przyjaciół: Marcin Koszolko pochodzący z Białej Podlaskiej, a mieszkający w Australii, Daniel Świąder z Leśnej Podlaskiej i Elżbieta Kalinowska z Łosic postanowili stworzyć wspólnie utwór poświęcony Tadeuszowi Kościuszce pt. „Uśmiech Tadeusza”. Celem było zaprezentowanie go na międzynarodowym konkursie International Kosciuszko Bicentenary Competition, który odbył się w Sydney. Piosenka otrzymała wyróżnienie, to skłoniło twórców do wydania singla Kościuszko Jedi.
Artyści, by wydać singiel nazwali swój projekt muzyczny Rycerze Dzieciom, gdyż to najmłodszym chcieli przybliżyć postać polskiego bohatera narodowego – Tadeusza Kościuszkę.
– Chcieliśmy pokazać przywódcę insurekcji kościuszkowskiej jako kogoś więcej, niż wojskowego znanego ze szkolnych akademii. Jako człowieka niezwykle szlachetnego, ale też artystę – muzyka i wizjonera – mówi Daniel Świąder.
Pomysłodawca, twórca projektu i producent a także jeden z wykonawców to urodzony w Białej Podlaskiej i mieszkający na stałe w Australii, Marcin Koszolko. –Mój przyjaciel Martin jako artysta i naukowiec jest znany z wielu wydawnictw dla projektów Philosophy of Sound oraz KOshowKO. Posiada doktorat w kierunku współpracy muzycznej na odległość przy użyciu specjalistycznych platform muzycznych. Na długo przed wybuchem pandemii, Marcin opublikował wiele prac oraz wygłosił na całym świecie szereg wykładów, skoncentrowanych na możliwościach muzycznej współpracy online, jakie przed nami otworzyła współczesna technologia. Nagranie i produkcja utworu „Uśmiech Tadeusza” jest również przykładem tego rodzaju kreatywnej współpracy na odległość – przekazuje Daniel Świąder.
Geneza utworów zawartych na singlu Kościuszko Jedi sięga roku 2017 i międzynarodowego konkursu International Kosciuszko Bicentenary Competition zorganizowanego przez Kościuszko Heritage Inc. z międzynarodowym jury. Na singlu zostały zawarte dwa utwory dotyczące bohatera dwóch narodów - naczelnika polskiego powstania i uczestnika wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Jeden powstał w wyniku współpracy przyjaciół – Daniela, Martina i Elżbiety, a drugi stworzył samodzielnie Martin Koszolko. Jego piosenka także została zakwalifikowana do finału konkursu w Sydney i zdobyła nagrodę konkursową. Wczesna wersja „Uśmiechu Tadeusza” ukazała się też pt. „Wszyscy Jesteśmy Kościuszkami” i została opublikowana przez Bibliotekę Polskiej Piosenki. (...)
CZYTAJ TEŻ:

Napisz komentarz
Komentarze