Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 13:44
Reklama
Reklama
Reklama
Fundacja Cancer Fighters podała finalny wynik akcji „Diss na raka”

Łatwogang pobił rekord. Padła ostateczna kwota

Dziewięć dni, jedna warszawska kawalerka i utwór grany w pętli. Fundacja Cancer Fighters podała finalny wynik akcji „Diss na raka”.
Łatwogang pobił rekord. Padła ostateczna kwota
Kadr z filmu opublikowanego przez fundację Cancer Fighters

Autor: Kadr z filmu opublikowanego przez fundację Cancer Fighters

17 kwietnia 2026 roku Łatwogang rozpoczął transmisję pod tytułem „Słucham 9 dni dissu na raka, żeby pomóc dzieciom z Fundacji Cancer Fighters”. 

Pomysł był prosty: przez dziewięć dni bez przerwy słuchać utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” i jednocześnie zachęcać widzów do wpłacania pieniędzy.

Nikt nie przewidywał, że licznik oszaleje

Piosenkę nagrali Bedoes 2115, 11-letnia Maja Mecan oraz podopieczni Cancer Fighters. Klasyczny rapowy diss, zamiast uderzać w innego artystę, został skierowany przeciwko chorobie nowotworowej. Utwór stał się głosem dzieci przechodzących leczenie, ich rodzin oraz osób pracujących na oddziałach onkologicznych.

Początkowo celem było zebranie 500 tys. zł. Nikt nie przewidywał, że już kilka dni później kwoty na liczniku będą liczone nie w setkach tysięcy, ale w milionach złotych.

Kawalerka, którą oglądała cała Polska

Transmisja była prowadzona z niewielkiego mieszkania na warszawskim Gocławiu. Z czasem zwykła kawalerka zmieniła się w jedno z najgłośniejszych studiów internetowych w kraju. Łatwogang przyjmował gości, realizował kolejne wyzwania i reagował na rosnące wpłaty. Finał streamu oglądało jednocześnie ponad 1,5 mln osób.

Akcja szybko wyszła poza internetową społeczność influencera. Włączyli się w nią artyści, sportowcy, firmy i osoby publiczne. Robert Lewandowski przekazał wysoką darowiznę i promował utwór w mediach społecznościowych. Iga Świątek dołożyła pieniądze oraz bilety na swój mecz na Wimbledonie, a Wojciech Szczęsny nagrał materiał z Lamine’em Yamalem.

Do akcji przyłączył się również lider Coldplay Chris Martin, który przesłał krótkie nagranie zachęcające do dalszych wpłat. Łyżwiarz Vladimir Semirunniy oddał na licytację srebrny medal olimpijski, a następnie ogolił głowę w geście solidarności z pacjentami onkologicznymi.

Na koniec streamu było ponad 250 mln zł

Kiedy dziewięciodniowa transmisja dobiegła końca, licznik związany bezpośrednio ze streamem wskazywał ponad 250 mln zł. Kolejne pieniądze pochodziły jednak z towarzyszących akcji licytacji, wydarzeń charytatywnych oraz inicjatyw organizowanych przez firmy i innych twórców internetowych.

Już pierwsze podsumowania mówiły o ponad 280 mln zł. Nie był to jednak wynik ostateczny. Fundacja musiała jeszcze rozliczyć wszystkie kanały płatności, przelewy zagraniczne, aukcje oraz wpłaty księgowane po zakończeniu transmisji.

Finalny wynik

Po zakończeniu rozliczeń Cancer Fighters podała oficjalną kwotę. W ramach całej akcji „Diss na raka” zebrano dokładnie: 292 738 293 zł i 5 gr.

Fundacja ogłosiła wynik w nagraniu z udziałem swoich najmłodszych podopiecznych. Dzieci próbowały odczytać ogromną liczbę zapisaną na pamiątkowym czeku. Organizacja żartobliwie przyznała, że kwota jest tak duża, iż nawet dorosłym trudno ją poprawnie wymówić.

To jeden z największych sukcesów charytatywnych w historii polskiego internetu. Jeszcze bardziej niezwykłe jest to, że akcja nie powstała w wielkim telewizyjnym studiu i nie była poprzedzona wielomiesięczną kampanią. Zaczęła się od piosenki, kamery ustawionej w kawalerce i społeczności, która postanowiła działać razem.

Co dzieje się z pieniędzmi?

Cancer Fighters utworzyła radę ekspercką, która ma pomagać w podejmowaniu decyzji dotyczących wykorzystania środków. Pieniądze są przeznaczane między innymi na finansowanie terapii, zakup sprzętu medycznego, wspieranie klinik i oddziałów onkologicznych oraz pomoc socjalną dla rodzin pacjentów.

Według danych opublikowanych przez fundację, do 14 lipca 2026 roku wydatkowano już 17 784 714 zł. Organizacja uruchomiła również specjalny raport, w którym ma regularnie przedstawiać beneficjentów, przekazane kwoty i cele finansowane z pieniędzy zgromadzonych podczas akcji.

Stream trwał 9 dni, ale jego skutki będą widoczne znacznie dłużej. Rekordowy wynik jest nie tylko historią o potędze internetowych zasięgów. To przede wszystkim historia o tym, jak miliony pojedynczych wpłat mogą zmienić się w realną pomoc dla dzieci i młodzieży walczących z chorobą nowotworową.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Walter Treść komentarza: Chwała Bohaterom . Chwała też trochę zapomnianemu naszemu bohaterowi narodowemu generałowi Karolowi Świerczewskiemu ( Walter ) za dzielną walkę w okupantem niemieckim a także z bandami UPA gdzie niestety poległ ... pod Jabłonkami 28 marca 1947 roku . Wielki dowódca , wielki człowiek .Czesć jego pamięci !!! Data dodania komentarza: 11.09.2026, 06:00 Źródło komentarza: 1500 kilometrów śladami dowódcy Dywizjonu 303 [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: RP Treść komentarza: prawdziwa Polska młodzież brawo !!!!! Data dodania komentarza: 10.09.2026, 10:14 Źródło komentarza: 1500 kilometrów śladami dowódcy Dywizjonu 303 [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Sielczyk żenada ! Treść komentarza: Zaległy mecz p.p. Sielczyk ! Aleście mnie dzisiaj zaimponowaly ! Kilkanaście lat temu seniorzy GLKS Rokitno przestraszyli się juniorów Podlasia i było, 24 : 0, dla ...juniorów. Dzisiaj to samo Sielczyk, za wyjątkiem, szacun, Paweł Bartosiak. Mogli powalczyć, a speniali... To kto tam trenerem jest ? Data dodania komentarza: 9.09.2026, 19:34 Źródło komentarza: Zmiana na fotelu lidera Autor komentarza: Chwała Bohaterom ! Treść komentarza: Piękna inicjatywa ! Już po wojnie w Lublinie mieszkał ostatni dowódca 303 Witold Łokuciewski. Warta polecenia pozycja książkowa innego z Asów Przestworzy z Dywizjonu 303 Jana Zumbacha ,,Ostatnia walka,, . Powstaje też film o Polskim Czechu z Dywizjonu 303 Jozefie Frantisku. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 12:08 Źródło komentarza: 1500 kilometrów śladami dowódcy Dywizjonu 303 [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: Ktoś tu coś kręci, odcinek od Kąpielowej do Włoskiej to wstyd dla miasta i cisza w tym temacie. A co na dzisiaj powie pani Tychmanowicz? Data dodania komentarza: 9.09.2026, 11:30 Źródło komentarza: Nowy plan na remont odcinka ul. Sidorskiej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama