Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 14:14
Reklama
Reklama
Reklama
Sąd: biskup miał wiarygodne informacje

Sąd nie uwierzył biskupowi Jeżowi. To pierwszy taki wyrok w Polsce

Takiego wyroku w Polsce jeszcze nie było. Sąd skazał biskupa Andrzeja Jeża za niezawiadomienie śledczych o przestępstwach seksualnych księży wobec małoletnich.

To wyrok bez precedensu w polskim Kościele. Sąd Rejonowy w Tarnowie uznał biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża za winnego niezawiadomienia organów ścigania o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich przez dwóch podległych mu księży. 

Hierarcha został skazany na dwa lata ograniczenia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

Znaczenie orzeczenia wykracza jednak poza samą sprawę biskupa Jeża. To pierwszy taki proces i pierwszy taki wyrok w polskim sądownictwie.

„Proces i wyrok są precedensowe”

Po ogłoszeniu orzeczenia jego wyjątkowy charakter podkreśliła rzeczniczka Sądu Okręgowego w Tarnowie sędzia Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel.

– Zarówno cały proces, jak i wyrok są precedensowe – powiedziała.

Jak wyjaśniła, wynika to zarówno z pozycji oskarżonego, jak i charakteru postawionych mu zarzutów. Nigdy wcześniej tak wysoko postawiony hierarcha Kościoła katolickiego w Polsce nie odpowiadał przed sądem w tego rodzaju sprawie. Zarzuty były przy tym bezpośrednio związane z obowiązkami Jeża jako administratora i zarządcy diecezji tarnowskiej.

Proces trwał 8 miesięcy. Dotyczył sposobu, w jaki biskup zareagował na informacje o przestępstwach seksualnych dwóch księży: Stanisława P. i Tomasza K.

Sąd: biskup miał wiarygodne informacje

Sąd uznał, że Andrzej Jeż dysponował wiarygodnymi informacjami o czynach podległych mu duchownych i ciążył na nim obowiązek zawiadomienia organów ścigania.

Podczas uzasadniania wyroku sędzia Małgorzata Adamczyk wskazała również, że biskup nie mógł zasłaniać się tzw. sekretem papieskim. Nie zwalniał on z obowiązku zawiadomienia polskich organów ścigania, a prawo państwowe ma w takim przypadku pierwszeństwo.

Biskup nie przyznał się do winy. Tłumaczył zwłokę m.in. niejasnością przepisów oraz specyfiką poszczególnych przypadków. W sprawie Stanisława P. wskazywał na wątpliwości dotyczące jurysdykcji, ponieważ do czynów dochodziło głównie w Ukrainie. W przypadku Tomasza K. utrzymywał, że przez pewien czas nie wiedział, iż wśród pokrzywdzonych były osoby poniżej 15. roku życia. Sąd nie podzielił tej argumentacji.

Przez dwa lata straci jedną czwartą wynagrodzenia

Sąd skazał biskupa na dwa lata ograniczenia wolności. Kara ma polegać na potrącaniu 25 proc. jego wynagrodzenia przez dwa lata.

Jeż zadeklarował przed sądem, że zarabia 4 tys. zł miesięcznie. Oznacza to, że w razie uprawomocnienia wyroku co miesiąc jego płaca będzie pomniejszana o 1000 zł. Pieniądze mają trafiać do Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która pomaga m.in. dzieciom pokrzywdzonym przemocą i wykorzystywaniem seksualnym. Sąd orzekł również 20 tys. zł świadczenia finansowego.

Prokuratura domagała się dla hierarchy 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz kary finansowej. Obrońcy chcieli jego uniewinnienia.

Kuria nie zgadza się z wyrokiem

Diecezja tarnowska już zapowiedziała walkę o zmianę rozstrzygnięcia. Kuria oświadczyła, że nie zgadza się z wyrokiem. Obrońcy biskupa mają wystąpić o jego pisemne uzasadnienie, a następnie złożyć apelację.

Kuria zwraca uwagę, że w obu sprawach ostatecznie dokonano formalnych zgłoszeń organom ścigania, a informacje o nich miały posiadać również inne osoby oraz instytucje państwowe.

Kluczowa dla sądu była jednak kwestia tego, kiedy biskup otrzymał wiarygodną informację o przestępstwach i kiedy zawiadomił organy ścigania.

Od 2017 roku osoba posiadająca wiarygodną wiadomość o określonych najpoważniejszych przestępstwach, w tym przestępstwach seksualnych wobec dzieci, ma prawny obowiązek powiadomienia odpowiednich służb. Za jego niedopełnienie grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Sprawa Andrzeja Jeża nie jest jeszcze zakończona – wyrok może zostać zmieniony w postępowaniu odwoławczym. Już teraz ma jednak historyczne znaczenie: po raz pierwszy polski sąd skazał tak wysoko postawionego hierarchę Kościoła w sprawie dotyczącej niezawiadomienia organów ścigania o przestępstwach seksualnych podległych mu duchownych.

Tomasz Terlikowski: Uważam, że…

„Sąd skazał biskupa Jeża (…) I choć [kara] nie jest (…) szczególnie surowa, to warto zadać dość oczywiste pytanie, czy biskup skazany za tego rodzaju zaniedbania, które dotykają bezpieczeństwa małoletnich, powinien pełnić swoją funkcję? Czy na tym etapie zwykła ludzka uczciwość, honor i odpowiedzialność za Kościół nie powinna sprawić, że odda on władzę, uda się na urlop. Jeśli zaś wyrok zostanie prawomocny poda się do dymisji? 

To wydaje się jedynym możliwym, honorowym, ale i zgodnym z zasadami Ewangelii postępowaniem. Najpierw urlop, oddanie innym urzędu, a potem – jeśli wyrok się uprawomocni, rezygnacja. Czy wierzę w takie postępowanie? Niestety nie (…)” – czytamy na profilu FB znanego publicysty. 

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic Podlasia - maniaku, Treść komentarza: To jesteś ch... nie kibic Data dodania komentarza: 29.10.2026, 23:58 Źródło komentarza: Czy może być gorzej? Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Zachęcam do zapoznania się ze szczegółami przedstawionej tu sprawy. W moim wpisie opisałem kolejne wydarzenia, od pierwszego odwołania z komisji po ostatnie wyroki: https://www.facebook.com/michalski.bartosz/posts/pfbid099RqNycbAnrB7ipE4rgdqcxbpXYo8TYASboWdXVVc7odKzwQ94CVhNych53MWhMxl Poniżej zamieszczam również linki do wszystkich czterech wyroków w urzędowej bazie orzeczeń. 11 grudnia 2025 r., pierwsze odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 466/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/962816A1B3 Komisja Budżetu, III SA/Lu 465/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/86C4ED9437 22 października 2026 r., ponowne odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 254/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/719D49097E Komisja Budżetu, III SA/Lu 255/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/AF46CC3B47 To dwa kolejne odwołania i cztery wyroki stwierdzające nieważność uchwał. Zapraszam do przeczytania dokumentów i wyrobienia sobie własnego zdania. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:14 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Bardzo dziękuję za zainteresowanie moją sprawą. Muszę jednak doprecyzować dwie ważne rzeczy. 22 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wydał dwa wyroki, stwierdzając nieważność obu lutowych uchwał w całości. Rozstrzygnięcia obejmują również powołanie nowych członków komisji i przewodniczącego Komisji Oświaty. Zgodnie z art. 152 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi od dnia wyroków uchwały te nie wywołują skutków prawnych. Oznacza to nic innego, jak mój natychmiastowy powrót do funkcji przewodniczącego Komisji Oświaty i członka Komisji Budżetu, bez potrzeby podejmowania nowej uchwały przywracającej mnie do tych funkcji. Druga sprawa to powtarzane przez burmistrza Arkadiusza Filipka twierdzenia, że prowadzę lokalne, rzekomo krytykujące go strony. Publicznie odcinałem się od przypisywania mi tej roli, również na łamach lokalnych mediów. Nie mogę zgodzić się na dalsze przedstawianie tych zarzutów jako ustalonych faktów z pominięciem moich wyjaśnień. Powtarzanie przez burmistrza oskarżeń nie zastępuje dowodów, których nigdy poza czystymi pomówieniami, insynuacjami i rozsiewanymi plotkami nie było. Wracając do sprawy, sąd w ustnych motywach wyroków wskazał konkretnie to, że Rada nie przestrzegała podstawowych procedur zapisanych we własnym Statucie, co właśnie zarzucałem w swoich pismach. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Na moje oko, to kierowca DAF zaczął skręcać w prawo bo nie spodziewał się, że Captur zatrzyma się na skrzyżowaniu. Gdyby się nie zatrzymał, to do kontaktu między pojazdami nie doszłoby. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 12:34 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK] Autor komentarza: popis Treść komentarza: Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. OK, a ta lalunia? Też ją przebadali skoro to ona do tego doprowadziła? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 19:37 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama