Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 08:14
Reklama
Reklama
Reklama

Zakalinki: Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki

Zdzisław Marczuk z Zakalinek to słynny w regionie muzyk, który nie tylko znakomicie gra na skrzypcach i trąbce, ale też potrafi kształcić kolejne pokolenia. Sam na koncie ma wiele sukcesów. Jest m.in. kilkukrotnym zdobywcą pierwszego miejsca na Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. Poza uczeniem zajmuje się też komponowaniem utworów, jak sam o nich mówi, w stylu podlaskim.
Zakalinki: Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki

Pasję do muzyki zaszczepili w nim rodzice. Ojciec Władysław często grał na skrzypcach, a matka Leonia śpiewała stare ludowe pieśni. – Do dziś mam kilka zapisanych, jednak nie wszystkie, czego bardzo żałuję - przyznaje artysta. I dodaje, że w dzieciństwie wieczorami zasłuchiwał się w utworach wykonywanych przez rodziców. – Matka, gdy przędła na kołowrotku, śpiewała. Wtedy wpatrywałem się w nią, zasłuchany w rzewne podlaskie piosenki - wspomina Zdzisław Marczuk. Już jako kilkulatek bardzo chciał grać, ale nie dał rady jeszcze utrzymać w rękach skrzypiec, więc kład je na łóżku i starał się odtworzyć wykonywane przez ojca dźwięki. 

Na poważnie rozpoczął naukę w wieku dziesięciu lat. Później wraz z rodzicami i bratem zaczął występować na weselach i innych uroczystościach. Kiedy był nastolatkiem, ojciec kupił swoim synom harmonię, gdy tylko opanowali umiejętność gry na niej, stwierdzili, że założą kapelę. Ich umiejętności szybko stały się słynne w okolicy, więc próby sprowadzały do domu licznych gości. – Nasze wieczorki stały się bardzo popularne, często przekształcały się w potańcówki, a przychodziło na nie tyle osób, że nie mieściliśmy się w mieszkaniu, więc tańce odbywały się też na dworze - opowiada muzyk. Bracia szybko zaczęli zarabiać na weselach, na które byli bardzo często zapraszani. Zawsze pamiętano też, by ich dobrze ugościć. Lokalna rozpoznawalność sprawiła, że grali również na biletowanych potańcówkach. – Byliśmy osławieni, mówiło się, że jak Marczuki grają, to na pewno będzie dobra zabawa i trzeba na nią pójść. Nasza obecność oznaczała też zawsze pełną salę – mówi Z. Marczuk. Razem z nimi występował też grający na saksofonie Stanisław Sobieszek i Jan Brygoła, wykonujący utwory na gitarze. Kiedy nabrali pewności siebie, pojechali na Festiwal Kapeli i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym, z którego przywieźli pierwszą nagrodę. 

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 48

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama