Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 14:26
Reklama
Reklama
Reklama

Powiat bialski: Miłość do koni łączy z malarską pasją

Życie Wiktora Gryglasa od prawie 24 lat związane jest z janowską stadniną. Tam codziennie, od 6:00 do 18:00, opiekuje się najmłodszym przychówkiem SK Janów Podlaski. Młode konie nazywa swoimi dziećmi, pamięta imię każdego z kilkudziesięciu źrebaków, którymi się zajmuje. Wie za ile, komu i kiedy został sprzedany dany koń. W przerwie obiadowej chwyta za pędzel i maluje. Na jego obrazach można podziwiać m.in słynną klacz Pianissimę, którą Wiktor Gryglas opiekował się od pierwszych dni jej życia.
Powiat bialski: Miłość do koni łączy z malarską pasją

Jest masztalerzem, czyli starszym stajennym mającym nadzór nad personelem i powierzonymi końmi. Do jego zadań należy m.in. sprawdzanie stanu ich zdrowia oraz ogólna opieka nad wszystkimi końmi w stadninie. Wiktor Gryglas choć jest przedstawicielem ginącego dzisiaj zawodu, świetnie odnajduje się w tej roli. Nosi długie sarmackie wąsy i zna odpowiedź na każde pytanie dotyczące historii janowskiej stadniny. Do tego posiada niesamowite poczucie humoru.

Gdy jego żona zachorowała i zmarła, musiał sam zająć się trojgiem dzieci. Doczekał się też pięciorga wnucząt.  Pracę w stadninie zaczął w 1995 roku, kiedy rozwiązano zakład "Jedność". – Kiedy firma, w której pracowałem jako ślusarz zakończyła działalność, za namową znajomych, pracujących w stadninie, rozpocząłem pracę tutaj. Konie od zawsze były częścią mojego życia. Konno jeździł mój dziadek, który służył w Legionach Piłsudskiego, mój ojciec, ja również już od 55 lat jeżdżę, a moi bracia hodują konie. To moja pasja i nie wyobrażam sobie życia bez tych zwierząt – opowiada Wiktor Gryglas.

Jak sam mówi, w siodle się urodził, a jego życie od kilkudziesięciu lat związane jest z tymi mądrymi zwierzętami.Wcześniej w wieku kilkunastu lat wyjechał do szkoły na Pomorzu, gdzie ukończył zasadniczą szkołę budowy okrętów, pracował na statku, później przeniósł się do Łodzi, następnie jako malarz pracował w Białej Podlaskiej. Jak mówi zjeździł całą Polskę i chwytał się wszelkich możliwych zawodów. Wrócił jednak do rodzinnego Nowego Pawłowa. Pochodzi z inteligenckiej rodziny, a w każdym pokoleniu było co najmniej kilku nauczycieli. – Pewnie ta moja dobra pamięć zapisała się w genach – śmieje się masztalerz. Jego pamięć rzeczywiście zasługuje na podziw, potrafi bez zastanowienia podać konkretne informacje na temat sprzedaży każdego konia nawet sprzed kilkunastu lat. Historię stadniny ma w małym palcu. 

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 7

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Milusiek 18.02.2019 14:21
Pan Witek to najlepszy masztalerz w całej stadninie ?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama