Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 23:08
Reklama
Reklama
Reklama

Maluchem przez Afrykę - poznaj historię niezwykłej wyprawy

Przejechał ponad 16 tysięcy kilometrów przez 11 afrykańskich krajów. Spalił 950 litrów benzyny, raz pękł pasek klinowy, złapał dwie gumy, nawalił mu rozrusznik. – Maszyna spisała się niesamowicie – mówi podróżnik Arkady Paweł Fiedler.
Maluchem przez Afrykę - poznaj historię niezwykłej wyprawy

O swojej podróży po Afryce opowiadał mieszkańcom Radzynia Podlaskiego w poniedziałek 21 listopada na spotkaniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej.

Podróż po Afryce to drugi projekt filmowy "Po drodze", który zrodził się z pasji do podróży samochodowych. – Daje to ogromną wolność, bardzo mi odpowiada ten styl podróżowania. Zawsze więc towarzyszą mi samochody. Maluch dołączył w 2009 roku, podczas podróżny po Polsce. Była to podróż sentymentalna, bo mieszkałem wtedy za granicą – opowiada Arkady Paweł Fiedler. Podróżom samochodowych zawsze towarzyszy mu ekipa filmowa. – To też moja praca – dodaje.

Testem dla zakupionego i wyremontowanego malucha był Sudan, gdzie z gorąca nadtopił się licznik samochodu. – Dotarliśmy do stolicy Sudanu. Maluch przejechał najgorętszą część podróży, której bałem się najbardziej. Jechałem wolno, 75 km/h, oszczędzałem go. Olej wymieniałem co 3-4 tysiące km, wymieniłem kilkanaście filtrów paliwa. Dzięki temu samochód funkcjonował – opowiada Fiedler.

Dotarliśmy do miejscowości Turmy, gdzie mieszkają hamerzy. Można było napić się tam dobrego trunku – wina miodowego. Zresztą miałem wrażenie, że hamerzy zajmują się głównie piciem wina miodowego... – uśmiecha się.

teraz popularne na naszym portalu Każdego dnia ratują maleńkie życia

Reakcja mieszkańców Afryki na malucha była zawsze taka sama. – Na początku był histeryczny śmieszek, ludzie stawali jak osłupieni, a potem wybuchali śmiechem. Zdarzyło się, że jechał rowerzysta, zobaczył malucha, osłupiał i wpadł do rowu – mówi podróżnik.

Zaznacza, że często padało pytanie, czy to w ogóle jest samochód. Wiele osób chciało malucha kupić. Cena osiągnęła nawet 2 tys. dolarów. Maluch bardzo podobał się też dziewczynom, nazywały go "słodkim samochodzikiem", niektóre chciały dostać go w prezencie. – A ja w duchu uśmiechałem się, że można jeszcze zarywać na malucha – śmieje się podróżnik.

Zdarzyło się, że w Zambii na przejściu granicznym stanął maluchem za dużym samochodem. Żołnierz ruchem ręki przepuszczał ten samochód, zobaczył malucha, osłupiał, ruch ręki mu pozostał, a Fidler przekroczył granicę bez kontroli.

Podczas drogi przez "las tysiąca szympansów" maluch natrafił na pogodę deszczową. A że w Afryce leje jak z cebra, boczna droga stała się dla malucha nieprzejezdna. – Koła zaczęły kręcić się w miejscu, zacząłem się zsuwać, wpadłem do rowu. Ktoś mnie z tego rowu wypchnął, znowu wjechałem do rowu, ktoś mnie wypchnął i tak kilka razy. W końcu cała wioska pchała malucha przez jakieś trzy kilometry – opowiada Fidler.

Przyroda, oprócz tego, że zachwycająca, sprawiała też sporo kłopotu. Tak jak wtedy, kiedy samochód zaatakował muchy tse-tse. – Musiałem zamknąć wszystkie szyby, wybić je, a dwie nawet mnie ugryzły. Dalej jechałem z zamkniętymi szybami, prawie się ugotowałem – wspomina.

Więcej o podróży maluchem przez Afrykę w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 29 listopada

Anna Kowalska



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Normalnie bym przegapił ! Treść komentarza: Dzięki za info o meczu Podlasia II z Sielczykiem w P.P. ( miedzy innymi ) i info o przełożeniu tego meczu na 09.09. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Poniedziałkowe zmagania brydżowe Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama