Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 14:30
Reklama
Reklama
Reklama

Powiat bialski: Połączyła ich pasja. Teraz spełniają marzenia

Są ciekawi świata, docierają do różnych zakątków globu i czerpią z życia pełnymi garściami. A wszystko to na ukochanych dwóch kółkach. Ich pasja zaraża innych, którzy dołączają do klubu. Motocykliści z bialskiego "Monstera", bo o nich mowa, rozpoczęli właśnie sezon.
Powiat bialski: Połączyła ich pasja. Teraz spełniają marzenia

Ryk silnika, zapach opon czy wiatr we włosach to tylko niektóre zalety, które powodują, że na dwa kółka ciągle się wraca. – Jeżdżę praktycznie od 10. roku życia. Miałem przerwę, bo dom, małe dzieci, ale nigdy nie zapomniałem o swej największej pasji. Kupiłem motocykl, wygospodarowałem trochę wolnego czasu i ruszyłem na podbój świata – śmieje się Stanisław Olędzki, członek Klubu Motocyklowego Monters. 

– Na motocyklowe wojaże wybieram się z żoną. Początkowo jeździła na własnym sprzęcie. Teraz jako pasażer. Zwiedziliśmy nie tylko piękne zakątki Polski, ale także Europy. Obecnie jeździ się inaczej. Niemieckie i japońskie motocykle są bezpieczniejsze i mniej się psują. Zaczynaliśmy od słynnych "wuesek", które były akurat na topie. Choć często wymagały naprawy, to i jazda na nich dawała ogromną satysfakcję. Ja sam zaczynałem od takiej marki – opowiada Olędzki. – Kiedy miałem 16 lat, ojciec kupił mi nowy model. Byłem dumny. Z biegiem lat technologia poszła do przodu. Do wyboru mamy wiele modeli, w zależności, czy chcemy poruszać się na krótkie trasy i po mieście, czy zwiedzać dalekie krainy – zauważa.

– Czekamy na każdą wolną chwilę i rozpoczęcie sezonu i jedziemy przed siebie. Często planujemy kilkudniowe wycieczki. Zabieramy niezbędne rzeczy i w drogę. Nawet nie rezerwujemy noclegów. Śpimy akurat tam, dokąd dojedziemy. To jest właśnie ta adrenalina, szukanie przygód i niewiadoma, która czeka za rogiem. W grupie jest raźniej. Inaczej się podróżuje, jest wesoło i możemy na siebie liczyć. Poza tym poznajemy nie tylko rodzime miejsca, ale także obce, niejednokrotnie zapierające dech w piersiach rejony. Na jednośladach zwiedziliśmy już Serbię, Chorwację, Rumunię, Węgry, Słowację, Ukrainę czy Litwę. Ze szczególnym sentymentem wspominam wypad do Alp, gdzie jazdę między przełęczami zapamiętam na całe życie. W planach mamy jeszcze wiele wyjazdów, w tym roku np. do Czarnogóry i Albanii.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 20

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Sierz 04.06.2019 20:51
Klub Motocyklowy MONSTERS

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama