Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 kwietnia 2026 07:36
Reklama 1
Reklama

Poza prawem: Zamiast operować podali lekarstwa

Prokuratura wysłała akt oskarżenia w sprawie dwóch lekarzy z międzyrzeckiego szpitala, w tym zastępcy dyrektora placówki do spraw medycznych. Staną oni przed sądem pod zarzutem narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia 77-letniego Henryka K. Zamiast pilnie zoperować cierpiącego na niedrożność przewodu pokarmowego mężczyznę, zaordynowano mu kroplówkę i leki przeciwbólowe. Zmarł po kilkunastu godzinach od przyjęcia na oddział chirurgiczny.
Poza prawem: Zamiast operować podali lekarstwa

Sprawę rozpatrzy Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim. Romualdowi P. i Andrzejowi K., początkowo postawiono zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia pacjenta. Treść zarzutów uległa jednak częściowej modyfikacji. Andrzej K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i negował poczynione ustalenia. Do popełnienia przestępstwa nie przyznał się też Romuald P., który utrzymywał, że informacje, którymi dysponował, w żadnej mierze nie uzasadniały podejmowania decyzji o operacji.

Co konkretnie prokuratura zarzuca specjalistom? Andrzej K., jako lekarz dyżurny miał wybrać błędną metodę leczenia zachowawczego, nie przeprowadził operacji brzusznej pomimo cech niedrożności przewodu pokarmowego i objawów pogarszającego się stanu pacjenta. Ponadto nie zlecił monitorowania podstawowych parametrów życiowych, odstąpił od diagnostycznych badań obrazowych i zaniechał zlecenia konsultacji anestezjologicznej, co skutkowało stanem bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia 77-latka lub doznania przez niego uszczerbku na zdrowiu.

Okoliczności śmierci Henryka K. i jego pobytu w szpitalu badali biegli z Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku, wywołano też opinię ze Szczecina. Eksperci uznali, że lekarze wybrali niewłaściwą metodę leczenia, nie podali antybiotyków, nie zlecili USG. Kluczowym błędem było jednak zaniechanie operacji.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 23


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

JA 06.06.2019 11:47
W tamtej okolicy chyba wszystkie szpitale, zwłaszcza oddziały geriatryczne maja podpisane umowy z ZUS na wykańczanie emerytów. Jest mi znazych kilka przypadków (z pierwszej ręki), gdzie pacjent trafia do szpitala i wychodzi z tamtąd jako wrak człowieka i po kilku tygodniach lub miesiacach leżenia w domu umiera. Przerażające jest też to, że w szpitalach ludzie łamią sobie ręce, czy nogi, czy leszcze coś innego. Właśnie te złamania sa przyczyną śmierci wielu chorych, anie choroba, na która trafiają do szpitala. Międzyrzec, Radzyń Podlaski, Biała Podlaska, to "czarne punkty" opieki zdrowotnej w Polsce. Myślę, że w całej Polsce, a nie tylko w tym okręgu są takie miejsca. Aż przychodzi myśl, że to jakiś nowy program obecnego rządu mający uzdrowić system emerytalny...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama