Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 1 lipca 2026 06:08
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: Malowanie jest wielką niespodzianką

Stanisław Baj pochodzi z Dołhobrodów w gminie Hanna. Jest cenionym w kraju i na świecie artystą. Jego obrazy znajdują się w wielu polskich muzeach i w zagranicznych kolekcjach. Ma na swoim koncie ponad sto dwadzieścia wystaw indywidualnych i tyle samo zbiorowych. Na co dzień wykłada w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.
Ludzie stąd: Malowanie jest wielką niespodzianką

Jako dziecko zawsze wolał rysować i malować, niż poświęcać czas na zabawę czy inne zajęcia. Najchętniej tworzył w kuchni, pod czułym okiem matki. Pytany jaki miał dom, odpowiada, iż wciąż było w nim pełno ludzi. - Mieszkaliśmy naprzeciw ośrodka kultury i remizy. W tym czasie odbywały się tam wieczorki, na które przychodziła cała wieś. Opowiadano wówczas wiele dawnych historii, także w gwarze chachłackiej. Kiedy odbywały się potańcówki, u nas była szatnia. Było też kino. Wyświetlano dwa film w tygodniu. Oglądałem większość z nich. Nawet jak nie miałem na to zgody rodziców. W takim przypadku chowałem się pod ławką. Przyjeżdżały też grupy cyrkowo-teatralne, które organizowały pokazy w Dołhobrodach. Ich członkowie u nas nocowali. Słuchałem wtedy barwnych opowiadań, nawet z najdalszych krańców świata. Nasiąkłem tym, ale dopiero teraz to doceniam – opowiada Stanisław Baj.

W podstawówce plastyki uczyła go Maria Lewandowicz, później Mazuryk. To ona zaszczepiła w nim miłość do sztuki. – Zajęcia były traktowane bardzo poważnie, pani Maria pokazywała nam różne techniki malowania. Przyniosła też na lekcję swój obraz. Pamiętam go bardzo dokładnie. Przedstawiał rzekę Bug, ale namalowaną niezwykle ekspresyjnie. Przy użyciu fioletów, szarości i zieleni. Dzięki temu zrozumiałem, że świat można widzieć inaczej. Stąd wykiełkowała myśl, że ja również mogę malować Bug – wyjaśnia twórca.

Później rozpoczął naukę w Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki w Włodawie. Jednak po pewnym czasie zdecydował się wyjechać do Zamościa, by kształcić się w liceum plastycznym. – Wiedliśmy tam z kolegami surowe życie internackie. Sami musieliśmy palić w piecu. Mieliśmy tylko zimną wodę, więc kąpaliśmy się raz w tygodniu. By zjeść trzeba było pójść na drugi koniec miasta, do żeńskiej bursy przy ul. Pereca. Jednak mieliśmy świetnych nauczycieli, którzy mobilizowali nas do tworzenia. Dlatego późnymi popołudniami braliśmy dębowe stoły i stawialiśmy je na sztorc, by służyły za sztalugi. Zdarzało się, że rysowaliśmy całymi nocami. Nie mieliśmy profesjonalnych modeli, więc kolega pozował  koledze. Wówczas  nauczyłem się rysować postać. Prowadziliśmy też artystyczne życie – podkreśla malarz.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 24 września


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Butik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Chudy Treść komentarza: Tylko oficialne pomiary się liczą . Co tam ktoś u siebie w Białej na posesji zobaczył na termometrze to jest warte funta kłaków . Ale fakt rekord padł jak podaje IMGW 40,5 . Poprzedni rekord wynosił 40,2 i padł 29 lipca 1921 r. Data dodania komentarza: 30.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Surowo karać za takie żarty Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:59 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Łapać karać i licencję zabierać włącznie gdzie miał być towar dostarczony Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:55 Źródło komentarza: Małaszewicze. Kontenery z kontrabandą za ponad 25 mln zł [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ha ha ha ha ha Treść komentarza: Ten w Białej to nie był żaden oficialny pomiar . To prywatnie ktoś zmierzył . Tak to każdy może sobie mierzyć ... " Czesiek w stodole na klepisu " , " Mietek w drewutni " Przecież jak wół napisane , że prywatny pomiar i jakaś tam prywatna stacja pomiarowa a czy ona jest w stodole czy w drewutni to juz nie ma znaczenia . Prywatne pomiary nie są żadnym rekordem . Ha ha ha ha Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:36 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii Autor komentarza: Ha ha ha ha ha ha Treść komentarza: A to gdzie ten pomiar zrobili u " Cześka w stodole na klepisku ? ", u " Mietka w drewutni ? " Każdy tak sobie może zmierzyć i powiedzieć , że ma prywatną stacje pomiarową Ha ha ha ha . Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:32 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama