Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 16:55
Reklama
Reklama

Wisznice: Mściwój, co zagrał z czartem w kości

W kolejnej odsłonie naszego cyklu zajrzymy w okolice Wisznic. Opowiemy historię o dawnej, nieprzezwyciężonej miłości oraz o sprytnym czarcie,  który porywał dusze w piekielną otchłań. A działo się to tysiąc, a może i więcej lat temu… 
Wisznice: Mściwój, co zagrał z czartem w kości

Autor: Ilustracja: Ewa Graniak-Wosinek

Pewnego deszczowego dnia na trakcie wiodącym do Wisznic pojawił się wędrowiec… Był strudzony, jego koń też ledwo powłóczył nogami, dlatego wędrowiec nie jechał na nim, by zmęczonego zwierzęcia nie trudzić jeszcze bardziej. Już z daleka można było rozpoznać, że to woj – miał miecz u boku i tarczę przytroczoną u boku wiernego towarzysza. Na jego twarzy widać było zmęczenie i pewne było to, że życie już go mocno doświadczyło. Skierował się do karczmy na obrzeżach Wisznic (powiadają, że to od tego miejsca, gdzie można było odpocząć wywodzi się nazwa Wygody). Chciał się posilić, wytchnąć po długiej podróży i zasięgnąć języka. Bo gdzież więcej plotek i informacji można usłyszeć niż w wiejskiej karczmie, gdzie zbierają się wszyscy – i kasztelan, i żerca, i bezdomni, i pany. Drzwi karczmy zaskrzypiały, gdy je otworzył. Pomimo harmidru, który był wewnątrz, wszystkie twarze zwróciły się w jego kierunku. Nieznajomy nie przejął się tym, tylko wszedł spokojnym krokiem do środka, podszedł do szynkwasu i zamówił gorący posiłek i kufel piwa.

Przysiadł się do długobrodego starca, który samotnie siedział przy jednym ze stołów. Gdy zaczęli rozmawiać, okazało się, że świetnie się rozumieją. Przybysz opowiadał staruszkowi o swoich przygodach w świecie, a ten mu bajał o tym, co się działo w tym czasie w Wisznicach. W pewnym momencie opowieści młodzieniec zastygł i kazał sobie jeszcze raz powtórzyć. Okazało się, że starzec opowiada o jego dawnej ukochanej, z czasów młodzieńczych, Dobromile, która wkrótce ma wyjść za mąż za okrutnego i złego syna dziedzica Mścisława! – To tyś jest Dalemir, jej dawny narzeczony! – krzyknął długobrody, w końcu rozpoznając chłopaka, który faktycznie pochodził stąd, tylko kilka lat temu wyruszył, by walczyć w obronie władcy. 

Na drugi dzień Dalemir odnalazł swoją dawną ukochaną. Serce mu łomotało, bo nie wiedział, czego oczekiwać po tym spotkaniu! Okazało się, że czekała ona na niego przez te wszystkie lata, jednak rodzice zmusili ją do tego, by swoją rękę obiecała synowi najbogatszego pana ze wsi. Dalemir bardzo się zasmucił, bo kochał ją jak nikogo więcej. Pożegnał się z ukochaną i ze łzami w oczach ruszył przed siebie, gdzie go nogi poniosą przez pola i łąki, rozmyślając o swoim smutnym losie… Gdy nagle… Z mgły wyłoniła się mroczna postać w długim czarnym płaszczu... Na początku Dalemir nie zauważył, ale gdy przyjrzał się lepiej, zobaczył na głowie dziwnego jegomościa dwa małe różki…. – Bies, czy jakie licho? – pomyślał młodzieniec. Diabeł, bo to był on we własnej postaci, spojrzał tylko spod byka i zamruczał: - Wiem, co cię trapi... Mam dla ciebie propozycję. Przyjdziesz w niedzielę o północy na bagna w lesie. Będę tam czekał na ciebie z zadaniem. Jeśli uda ci się je wykonać – Dobromiła będzie twoja. Jeśli jednak przegrasz – zginiesz, a twoja dusza pójdzie ze mną! Co ty na to? (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 11 lutego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
ReklamaCollegium Mazovia
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Oczywiście że się da . Polak wszystko wyklepie :-) Tylko dobrego fachowca w klepaniu trzeba :-) Widziałem jak kiedyś klepali osobówkę po zderzeniu z pociagiem . Data dodania komentarza: 20.09.2026, 09:58 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: To po co wogóle było tam jechać i się ośmieszać ? Walkowerem dostaliby prawie to samo . Co to za różnica czy 0:3 czy 0:2 . Tylko pieniądze na paliwo zmarnowali a paliwo teraz drogie. Podlasie ma najsłabszy skład od 25 lat . Na ligę ojręgową się ten skład nadaje a nie wyżej . Wzmocnień nie ma a jak już są to przychodzą piłarze bardzo słabi . Chyba przestanę przychodzić na mecze . Chyba zacznę jeżdzić do Piszczaca i oglądać naszpikowaną gwiazdami Lutnię Piszczac. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 09:52 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia Autor komentarza: klepidło Treść komentarza: Ciężko będzie ale Polak potrafi . Jakieś 20 lat temu to Polacy ciągneli na maksa z europy zachodniej takie ramole . Na lawecie jechało do Polski kilka takich rozwalonych doszczętnie siepów . Póżniej Polak Czesiem klepał to w stodole na klepisku młotkiem plus 50 kg szpachli i się sprzedawało takie cudo . Szły jak ciepłe bułeczki . Teraz w to już się nikt nie bawi bo się nie opłaca ale kiedyś szły do Polski jeszcze gorzej rozwalone i Czesław w stodole na klepisku czynił cuda i się klepało . Tego też by się dało parenaście lat temu wyklepać i się ogłosić jako nie bity i sprzedać , Data dodania komentarza: 20.09.2026, 01:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Czy da się klepać ? - maniaku, chory maniaku, Treść komentarza: Kto durno pyta, ten.. pyta, tylko i wyłącznie :D Data dodania komentarza: 19.09.2026, 22:12 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Zulu Gula Treść komentarza: W ramach tego samego skeczu ustawiono nowy słup podtrzymujący przewody energetyczne niemal na środku zbudowanego chodnika choć po obydwu jego stronach jest dużo wolnego miejsca. Skrzyżowanie ulicy Ceglanej ze Świerkową, po drugiej stronie Lewiatan. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 12:35 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Ceglana w budowie, a ludzie nie wiedzą jak jeździć
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama