Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 15:21
Reklama
Reklama
Reklama

Wisznice: Mściwój, co zagrał z czartem w kości

W kolejnej odsłonie naszego cyklu zajrzymy w okolice Wisznic. Opowiemy historię o dawnej, nieprzezwyciężonej miłości oraz o sprytnym czarcie,  który porywał dusze w piekielną otchłań. A działo się to tysiąc, a może i więcej lat temu… 
Wisznice: Mściwój, co zagrał z czartem w kości

Autor: Ilustracja: Ewa Graniak-Wosinek

Pewnego deszczowego dnia na trakcie wiodącym do Wisznic pojawił się wędrowiec… Był strudzony, jego koń też ledwo powłóczył nogami, dlatego wędrowiec nie jechał na nim, by zmęczonego zwierzęcia nie trudzić jeszcze bardziej. Już z daleka można było rozpoznać, że to woj – miał miecz u boku i tarczę przytroczoną u boku wiernego towarzysza. Na jego twarzy widać było zmęczenie i pewne było to, że życie już go mocno doświadczyło. Skierował się do karczmy na obrzeżach Wisznic (powiadają, że to od tego miejsca, gdzie można było odpocząć wywodzi się nazwa Wygody). Chciał się posilić, wytchnąć po długiej podróży i zasięgnąć języka. Bo gdzież więcej plotek i informacji można usłyszeć niż w wiejskiej karczmie, gdzie zbierają się wszyscy – i kasztelan, i żerca, i bezdomni, i pany. Drzwi karczmy zaskrzypiały, gdy je otworzył. Pomimo harmidru, który był wewnątrz, wszystkie twarze zwróciły się w jego kierunku. Nieznajomy nie przejął się tym, tylko wszedł spokojnym krokiem do środka, podszedł do szynkwasu i zamówił gorący posiłek i kufel piwa.

Przysiadł się do długobrodego starca, który samotnie siedział przy jednym ze stołów. Gdy zaczęli rozmawiać, okazało się, że świetnie się rozumieją. Przybysz opowiadał staruszkowi o swoich przygodach w świecie, a ten mu bajał o tym, co się działo w tym czasie w Wisznicach. W pewnym momencie opowieści młodzieniec zastygł i kazał sobie jeszcze raz powtórzyć. Okazało się, że starzec opowiada o jego dawnej ukochanej, z czasów młodzieńczych, Dobromile, która wkrótce ma wyjść za mąż za okrutnego i złego syna dziedzica Mścisława! – To tyś jest Dalemir, jej dawny narzeczony! – krzyknął długobrody, w końcu rozpoznając chłopaka, który faktycznie pochodził stąd, tylko kilka lat temu wyruszył, by walczyć w obronie władcy. 

Na drugi dzień Dalemir odnalazł swoją dawną ukochaną. Serce mu łomotało, bo nie wiedział, czego oczekiwać po tym spotkaniu! Okazało się, że czekała ona na niego przez te wszystkie lata, jednak rodzice zmusili ją do tego, by swoją rękę obiecała synowi najbogatszego pana ze wsi. Dalemir bardzo się zasmucił, bo kochał ją jak nikogo więcej. Pożegnał się z ukochaną i ze łzami w oczach ruszył przed siebie, gdzie go nogi poniosą przez pola i łąki, rozmyślając o swoim smutnym losie… Gdy nagle… Z mgły wyłoniła się mroczna postać w długim czarnym płaszczu... Na początku Dalemir nie zauważył, ale gdy przyjrzał się lepiej, zobaczył na głowie dziwnego jegomościa dwa małe różki…. – Bies, czy jakie licho? – pomyślał młodzieniec. Diabeł, bo to był on we własnej postaci, spojrzał tylko spod byka i zamruczał: - Wiem, co cię trapi... Mam dla ciebie propozycję. Przyjdziesz w niedzielę o północy na bagna w lesie. Będę tam czekał na ciebie z zadaniem. Jeśli uda ci się je wykonać – Dobromiła będzie twoja. Jeśli jednak przegrasz – zginiesz, a twoja dusza pójdzie ze mną! Co ty na to? (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 11 lutego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama