Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 22:16
Reklama
Reklama
Reklama

Staruszkę zabił czad, w mieszkaniu paliła się szafa

W poniedziałek 6 lutego strażacy dwa razy jeździli do pożarów. Jednego nie przeżyła 84-letnia Marianna J. z Brzozowicy Dużej w gminie Kąkolewnica. Drugi, w Radzyniu, w bloku przy ul. Wisznickiej, wybuchł w szafie wnękowej.
Staruszkę zabił czad, w mieszkaniu paliła się szafa

Strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej zostali zaalarmowani o godz. 5 rano. W Brzozowicy Dużej palił się dom, w którym mieszkała starsza kobieta. Do pożaru pierwsi przyjechali ochotnicy z OSP w Kąkolewnicy i Brzozowicy. To oni wynieśli nieprzytomna 84-latkę z domu i reanimowali do czasu, aż dotarło pogotowie. Niestety, kobiety nie odratowano. Zmarła od czadu. – Nie było dużego ognia, wypaliła się jedynie podłoga wokół piecyka typu koza, od którego zaczął się pożar – mówi Krzysztof Gomółka, rzecznik prasowy radzyńskiej PSP.

Marianna J. w ten sposób ogrzewała drewniany dom. Mieszała sama, była schorowana, z jej pamięcią też było coraz gorzej. – Opiekowałem się nią przez jakiś czas. Była nieufna, obcych nie wpuszczała do domu – mówi Wacław Sójka, radny z Brzozowicy Dużej. Kobieta była podopieczną Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, ale pomagali jej sąsiedzi. W piecyku palił jej sąsiad. – Przychodził każdego ranka, pomagał w najpilniejszych sprawach – mówi radny. Mieszkańcy wsi przypuszczają, że kobieta zaprószyła ogień, bo sama rozpaliła w piecu. – Pewnie wszystko szczelnie pozamykała i zabił ją czad – mówią.

Dwie godziny później w bloku w Radzyniu zaczęła palić się szafa wnękowa. Tu na szczęście było dużo dymu, ale mało ognia i, co najważniejsze, bez ofiar. Jak wstępnie ustalili strażacy, w szafie wnękowej, do której doprowadzony był prąd (była oświetlona), nastąpiło zwarcie instalacji elektrycznej. Domownicy wyczuli dym i zadzwonili po pomoc. Kiedy dojechali strażacy, szafa już stała w płomieniach. Ogień na szczęście nie zdążył się rozprzestrzenić. Szafę ugaszono, ale mieszkanie jeszcze długo trzeba było wietrzyć.

Aneta Franczuk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

tedy 09.02.2017 10:37
pierwsi byli strażacy z osp Brzozowica Duża i wynieśli staruszkę do sąsiada i ją reanimowali oraz ugasili podłogę a straż była zawiadomiona 5,45 a nie o 5 rano kiedy przybyli na miejsce to było już po wszystkim , piszmy prawdę i zbierajmy info z wiarygodnych zrudeł

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Normalnie bym przegapił ! Treść komentarza: Dzięki za info o meczu Podlasia II z Sielczykiem w P.P. ( miedzy innymi ) i info o przełożeniu tego meczu na 09.09. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Poniedziałkowe zmagania brydżowe Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama