Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 lutego 2026 12:27
Reklama
Reklama
Reklama

Pamiętają o malarzu ogrodów Bazylim Albiczuku

Choć Bazyli Albiczuk nigdy nie uczył się rysunku, to jego obrazy były cenione przez znawców malarstwa. Zmarłego w 1995 r. artystę od kilku lat upamiętniają podczas imprezy zwanej Wasylówka władze gminy Piszczac (powiat bialski) oraz mieszkańcy Dąbrowicy Małej, czyli wsi, w której się urodził.
Pamiętają o malarzu ogrodów Bazylim Albiczuku

Bazyli Albiczuk przyszedł na świat 31 lipca 1909 r. Od dzieciństwa przejawiał zdolności manualne. - Zauważyła je rodzina. Najpierw malował węglem drzewnym, a potem malarstwo stało się jego pasją – powiedział Łukasz Węda, dyrektor Gminnego Centrum Kultury i Sportu w Piszczacu, podczas Wasylówki zorganizowanej 9 października.

Inteligentny i ciekawy świata

Choć skończył swoją edukację na czterech klasach, to był człowiekiem inteligentnym i ciekawym świata. Interesował się bowiem archeologią, bardzo dużo czytał i kochał naturę. Ci, którzy go znali, pamiętają z jaką pasją pielęgnował swój ogród, w którym obok rzadkich roślin, nie brakowało też i takich spotykanych przed wiejskimi domami. Fascynację naturą Albiczuk przelewał na płótno, tworząc m.in. obrazy z cyklu Ogrody.

- Artysta malował naturę zimą, twierdząc, że latem jej ogromna kolorystyka mu w tym przeszkadza. Aby wszystko wiernie odtworzyć, wcześniej opisywał wygląd i barwy roślin – mówi Bożena Chazan, opiekun Izby Pamięci artysty, która działa w świetlicy wiejskiej w Dąbrowicy Małej.

Dzięki obrazom Albiczuk stał się cenionym artystą. - Niezbyt chętnie uczestniczył w wernisażach, ale jego prace, jak podają gazety, pojawiały się w wielu miastach europejskich, jak Bratysława, Stuttgart, Budapeszt, gdzie zyskiwały renomę. Krytycy byli zszokowani, że osoba z małej podlaskiej miejscowości ma taki talent – podkreśla Węda.

Podlaski Nikifor

Pan Bazyli, który zyskał miano Podlaskiego Nikifora, zmarł w 1995 r. Bardzo chciał, aby po jego śmierci w jego domu powstał Ośrodek Twórców. Tak się jednak nie stało, bo z braku spadkobierców stał się własnością gminy, która w 2006 r. go sprzedała.

Ci, którzy znali Albiczuka, wspominają go jako samotnika żyjącego we własnym świecie. - On żył z naturą, a nie z ludźmi. Był człowiekiem cichym i uwielbiał dzieci. Przez miejscowych z racji swoich zainteresowań uważany był nawet za dziwaka – mówi Edward Strzemecki, sołtys Dąbrowicy Małej.

Mirosława Wawryszuk, mieszkanka Piszczaca, dodaje. - Albiczuk żył bardzo skromnie. Mieszkał w spartańskich warunkach, lubił zajmować się swoim ogrodem i obserwować naturę. Pamiętam, jak przez lupę obserwował mrówki – opowiada.

Dłonie jak bochny chleba

Z sympatią malarza wspomina również pochodzący z Połosek Jan Lewczuk. Zawsze go intrygowało jak człowiek, który miał tak duże ręce niczym bochny chleba, tworzy tak piękne pejzaże.

Podczas Wasylówki została przypomniana biografia malarza i chętni mogli zwiedzić Izbę Pamięci oraz obejrzeć prace plastyczne uczniów, którzy pokazali swoją wizję ogrodów malowanych przez Albiczuka. Imprezę uatrakcyjniły występy zespołów: Jarzębina z Zabłocia, Kaczeńce z Czosnówki, Zespołu Pieśni i Tańca Ludowego Ziemi Piszczackiej oraz chóru Kairos. Odbył się też turniej w wyciskaniu sztangi leżąc i podnoszeniu ciężarów oraz pokaz sprzętu strażackiego.

Wasylówkę zorganizowały: sołectwo Dąbrowica Mała, gmina Piszczac, GCKiS oraz Starostwo Powiatowe w Białej Podlaskiej.

Monika Maryniuk

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Program "Czyste Powietrze" - historia prawdziwa.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 19:09Źródło komentarza: Tragiczny pożar w Nowosiółkach. Nie żyje kobieta [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Kurniki na KsiężycuTreść komentarza: Pozamykać kurniki w wy żreć wołowinę za 70 zł za kilogram . Jak wam nie pasuje , że rolnik stawia kurniki . Wiecznie wam wszystko przeszkadza a to kurniki a to smród z tych kurników , a to że kury kokodaczą . To gdzie mamy te kurniki stawiać ? Na księżycu ? Dlaczego nie jecie wołowinki za 70 zł tylko kurczaki naszpikowane sterydami za 7 zł . Bo was na wołowinkę nie stać ...... tylko kurczaki źreta . A kurniki to be jak stoją na wiosce . Ej ......Data dodania komentarza: 21.02.2026, 18:46Źródło komentarza: Lubelskie w reżimie sanitarnym. Wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiuAutor komentarza: Do Ciurmy - ruska onuco,Treść komentarza: To jedź na Białoruś mieszkać, onuco, skoro tak tam dobrze.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 18:07Źródło komentarza: Biała Podlaska. Dostał mandat za zbyt ciemne szybyAutor komentarza: Wybić !!!Treść komentarza: I bardzo dobrze . Wybić ! Aby choroba się nie rozprzestrzeniła tak jak kiedyś Dżuma . Wybić ! A przedsiębiorcy właściciele kurników i tak z ubezpieczenia wezmą sobie dużo więcej . Więć Wybić !!! Pozamykjać kurniki . Kurczaki brać z Niemiec , Danii lub Holandii .Data dodania komentarza: 21.02.2026, 17:19Źródło komentarza: Lubelskie w reżimie sanitarnym. Wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiuAutor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Gdzie doktór Grzesiowski? Trzeba zaopatrzyć wszystkie kury w Polsce w obowiązkowo noszone maseczki chirurgiczne! Od już do odwołania!Data dodania komentarza: 21.02.2026, 17:18Źródło komentarza: Lubelskie w reżimie sanitarnym. Wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama