Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 13 kwietnia 2026 00:10
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: Malowanie jest wielką niespodzianką

Stanisław Baj pochodzi z Dołhobrodów w gminie Hanna. Jest cenionym w kraju i na świecie artystą. Jego obrazy znajdują się w wielu polskich muzeach i w zagranicznych kolekcjach. Ma na swoim koncie ponad sto dwadzieścia wystaw indywidualnych i tyle samo zbiorowych. Na co dzień wykłada w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.
Ludzie stąd: Malowanie jest wielką niespodzianką

Jako dziecko zawsze wolał rysować i malować, niż poświęcać czas na zabawę czy inne zajęcia. Najchętniej tworzył w kuchni, pod czułym okiem matki. Pytany jaki miał dom, odpowiada, iż wciąż było w nim pełno ludzi. - Mieszkaliśmy naprzeciw ośrodka kultury i remizy. W tym czasie odbywały się tam wieczorki, na które przychodziła cała wieś. Opowiadano wówczas wiele dawnych historii, także w gwarze chachłackiej. Kiedy odbywały się potańcówki, u nas była szatnia. Było też kino. Wyświetlano dwa film w tygodniu. Oglądałem większość z nich. Nawet jak nie miałem na to zgody rodziców. W takim przypadku chowałem się pod ławką. Przyjeżdżały też grupy cyrkowo-teatralne, które organizowały pokazy w Dołhobrodach. Ich członkowie u nas nocowali. Słuchałem wtedy barwnych opowiadań, nawet z najdalszych krańców świata. Nasiąkłem tym, ale dopiero teraz to doceniam – opowiada Stanisław Baj.

W podstawówce plastyki uczyła go Maria Lewandowicz, później Mazuryk. To ona zaszczepiła w nim miłość do sztuki. – Zajęcia były traktowane bardzo poważnie, pani Maria pokazywała nam różne techniki malowania. Przyniosła też na lekcję swój obraz. Pamiętam go bardzo dokładnie. Przedstawiał rzekę Bug, ale namalowaną niezwykle ekspresyjnie. Przy użyciu fioletów, szarości i zieleni. Dzięki temu zrozumiałem, że świat można widzieć inaczej. Stąd wykiełkowała myśl, że ja również mogę malować Bug – wyjaśnia twórca.

Później rozpoczął naukę w Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki w Włodawie. Jednak po pewnym czasie zdecydował się wyjechać do Zamościa, by kształcić się w liceum plastycznym. – Wiedliśmy tam z kolegami surowe życie internackie. Sami musieliśmy palić w piecu. Mieliśmy tylko zimną wodę, więc kąpaliśmy się raz w tygodniu. By zjeść trzeba było pójść na drugi koniec miasta, do żeńskiej bursy przy ul. Pereca. Jednak mieliśmy świetnych nauczycieli, którzy mobilizowali nas do tworzenia. Dlatego późnymi popołudniami braliśmy dębowe stoły i stawialiśmy je na sztorc, by służyły za sztalugi. Zdarzało się, że rysowaliśmy całymi nocami. Nie mieliśmy profesjonalnych modeli, więc kolega pozował  koledze. Wówczas  nauczyłem się rysować postać. Prowadziliśmy też artystyczne życie – podkreśla malarz.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 24 września


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: No commentTreść komentarza: Pomysł-Nowinka jak zwykle niepoprawi sytuacji gdyż większość aut są to auta pracowników urzędów znajdujących się w centrum. Nic tutaj strefa nie załatwi gdyż Ci pracownicy i reszta związana z miastem będzie miała albo za darmo albo na preferencyjnych warunkach i będą sobie stać pół dnia bez opłat.(Ile razy jestem w mieście to ruch znikomy a parkingi pełne..wniosek prosty).Teraz jak już druga kadencja to przyszła odwaga na strefę/nowinkę płatnego parkowania a wcześniej nie było potrzeby( swoi radni oczywiście klepneli)..polityczna zagrywka i tyle. Łuków ma strefę Miedzyrzec ma i inne małe osady to i Biała metropolia musi mieć..gdzie już lokale pustkami świeca w centrum. A czy trzeba czy nie ...co szkodzi wprowadzić...skoro we Francji nawet mają😀Data dodania komentarza: 12.04.2026, 16:59Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Szlaban na miejskie parkingi w centrumAutor komentarza: Zdzisław 78 latTreść komentarza: Niech Urząd Skarbowy wezwie dziadka i niech udowodni skąd miał pieniądze . Nie duża kwota , pewnie ma emeryturę i pieniądze są legalne ale nie zaszkodzi sprawdzić !!!!!!Data dodania komentarza: 12.04.2026, 15:41Źródło komentarza: Biała Podlaska. Oszust udawał znanego polityka. 84-latek stracił oszczędności życiaAutor komentarza: baumgerTreść komentarza: 10 kwitenia powinni uczcić pamięć osób które zginęły w katastrofie smoleńskiej a nie robić konferencje pod szpitalemData dodania komentarza: 12.04.2026, 09:48Źródło komentarza: "Sytuacja jest niepokojąca" - mówi dyrektor bialskiego szpitala Artur KoziołAutor komentarza: Mało .... zawsze mało ....Treść komentarza: Takie mądre polskie przysłowia . " Chytry dwa razy traci " " Jakby mógł to by gó*no spod siebie zjadł " W Wieku 84 lat chciał się dorabiać . Bo mało , Bo więcej zjem , Bo na tamten świat do trumny to wszystko zabierze . Statystycznie to już powinien dawno nie żyć bo statystyczny mężczyzna w Polsce żyje 74 lata .... więc o 8 lat już ponad normę . Zamiast cieszyć się życiem , wykupić i postawić grobowiec na cmentarzu , przymierzyć i zobaczyć czy trumna wygodna lub gdzieś na wczasy wyjechać on inwestuje bo mu mało .Data dodania komentarza: 11.04.2026, 22:30Źródło komentarza: Biała Podlaska. Oszust udawał znanego polityka. 84-latek stracił oszczędności życiaAutor komentarza: SylwiaTreść komentarza: Dziadek przy kasie, a chciał jeszcze więcej...Data dodania komentarza: 11.04.2026, 14:06Źródło komentarza: Biała Podlaska. Oszust udawał znanego polityka. 84-latek stracił oszczędności życia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama