Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 8 października 2026 08:36
Reklama
Reklama

Sprawa zwolnionej kierownik laboratorium w sądzie pracy

Ewa Stolarczyk od końca lutego nie jest już kierownikiem Zakładu Diagnostyki Laboratoryjnej w Szpitalu Powiatowym w Międzyrzecu Podlaskim. Dyrekcja placówki w wyniku przeprowadzonych zmian organizacyjnych zdecydowała o likwidacji tego stanowiska. Teraz zwolniona kierownik dochodzi swoich praw w sądzie pracy.
Sprawa zwolnionej kierownik laboratorium w sądzie pracy

Ewa Stolarczyk jest wdową po Ireneuszu Stolarczyku, neurologu i dyrektorze szpitala w Międzyrzecu Podlaskim. Jej mąż placówką kierował blisko 30 lat, był również radnym sejmiku województwa lubelskiego.

W placówce zatrudniona była również jego żona. Pod koniec lutego dyrekcja Szpitala Powiatowego wypowiedziała jej umowę.

 – Zwolnienie było dla mnie szokiem. Przykro jest z dnia na dzień dowiedzieć się, że po tylu latach pracy moje stanowisko jest po prostu likwidowane i nie ma dla mnie miejsca w tej placówce. Było to nieeleganckie. Żal potęguje fakt, że mój zmarły mąż oddał temu szpitalowi całe serce – opowiada Ewa Stolarczyk.

– Mimo tego, że mąż był dyrektorem nigdy nie byłam faworyzowana, przełożeni nie mieli zastrzeżeń do mojej pracy. Zupełnie nie rozumiem zarzutów pod moim adresem. Dlaczego nagle zlikwidowano stanowisko pracy kierownika? W renomowanej placówce laboratoryjnej takie rzeczy nie powinny mieć miejsca – uważa.

Stolarczyk od siedmiu lat przysługują uprawnienia emerytalne, z tego tytułu pobiera też świadczenie. Mówi, że nigdy nie traktowała swojego stanowiska dożywotnio.

– Emerytura to jest prawo, a nie obowiązek. Przecież wyrażałam chęć odejścia na emeryturę, ale dopiero od jesieni. Przygotowywałam do tego kadry, ale komuś po prostu zależało na moim odejściu – dodaje Stolarczyk.

Sprawa wypowiedzenia umowy o pracę znalazła swój bieg w sądzie pracy. W bialskim Sądzie Rejonowym odbyła się w tym zakresie już pierwsza rozprawa, wkrótce zostanie wyznaczony termin kolejnej.

Na obecnym etapie kwestii wypowiedzenia umowy Stolarczyk nie komentuje Wiesław Zaniewicz, dyrektor Powiatowego Szpitala w Międzyrzecu Podlaskim. – Sprawa jest w toku. Wkrótce wyznaczony zostanie termin kolejnej rozprawy, czekam na jej sądowe rozstrzygnięcie – tłumaczy dyrektor Zaniewicz.

Wcześniej dyrektor wyjaśniał, że rozwój szpitala wymaga stałych zmian organizacyjnych, odpowiadających aktualnym potrzebom oraz uwarunkowaniom budżetowym. Zdaniem dyrektora zmiany musiały zostać przeprowadzone także "w przedmiocie organizacji pracy i stanu kadrowego laboratorium", a reorganizacja ma na celu wprowadzenie "jeszcze lepszych rezultatów pracy tej jednostki".

O komentarz w sprawie wypowiedzenia umowy Stolarczyk poprosiliśmy starostę bialskiego. Powiat jest bowiem podmiotem odpowiedzialnym za funkcjonowanie międzyrzeckiego szpitala. – Od momentu gdy zostałem starostą wychodzę z przekonania, że wszyscy pracownicy, którzy posiadają uprawnienia emerytalne powinni przechodzić na emeryturę. Aby nie tworzyć takich sytuacji, że młodzi wykwalifikowani ludzie muszą wyjeżdżać za granicę i tam pracować na przykład na zmywaku – mówi starosta bialski Mariusz Filipiuk.

Więcej na ten temat w papierowym lub elektronicznym wydaniu "Słowa" nr 22.

Monika Pawluk

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama