Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 02:57
Reklama
Reklama
Reklama

Region: Ruszył sezon na morsowanie

Sezon na morsowanie trwa w najlepsze. Bialskie morsy przyznają, że najtrudniejsza jest zawsze pierwsza minuta w zimnej wodzie, a później organizm przyzwyczaja się do niskiej temperatury. Zaznaczają też, że dzięki tej wyjątkowej pasji, poprawił się ich stan zdrowia, więc żadne przeziębienie im nie straszne. Zachęcają do morsowania i podkreślają, że w Bialskim Klubie Morsa można zawrzeć przyjaźnie, znajomości i znaleźć wsparcie w trudnych chwilach.
Region: Ruszył sezon na morsowanie

Autor: fot. archiwum Bialskiego Klubu Morsa

Bialski Klub Morsa zaczyna sezon zawsze w pierwszą niedzielę października.

- Morsujemy w piątek wieczorem i w każdą niedzielę rano, aż do końca kwietnia. Stałym miejscem morsowania klubu jest żwirownia w Piszczacu. W niedzielę przyjeżdża od trzydziestu do czterdziestu osób, a w piątki ok. piętnastu. W poprzednich latach zdarzało się, że jednocześnie morsowało osiemdziesiąt osób – mówi Grzegorz Kucharuk, który morsuje od lat.

Przy zbiorniku jest łagodne zejście do wody, nie jest głęboko. Jest też obok domek, gdzie można się przebrać. Zawsze jest też rozpalane ognisko, przy którym można się ogrzać i napić ciepłej herbaty. Inna grupa morsuje w Woskrzenicach, jest też kilka osób, które morsują na Jeziorkach Międzyrzeckich.

Organizm się przyzwyczaja
- Zauważyłem, że coraz więcej osób nie zakłada rękawic ani czapek, ale z moich obserwacji wynika, że chętniej noszą je kobiety. Niektórzy mają też specjalne buty do kąpieli, ale większość osób wchodzi do wody boso. Uważam, że warto przyzwyczajać ciało do zimna, więc staram się moczyć ręce, głowę i pływam. Bywało, że próbowałem bić rekordy w zanurzaniu się w wodzie, teraz, podobnie jak inni, spędzam w niej od 5 do 10 minut. Na początek wystarczy, że ktoś zanurzy w wodzie na 2 minuty. Najgorsza jest pierwsza minuta, ale jak ktoś to wytrzyma, później ciało się przyzwyczaja i nie czuje się zimna. Szczególnie, że w większym gronie prowadzi się rozmowy, żartuje i przez to szybko mija czas - wyjaśnia.

Grzegorz Kucharuk przyznaje, że morsowanie wpływa na niego bardzo pozytywnie.

- Co tydzień czekam na piątek i niedzielę by pojechać na żwirownię i spotkać się ze znajomymi. Każdy z morsów chwali sobie fakt, że dużo rzadziej choruje, a jak złapie infekcję to przechodzi ją łagodniej niż wcześniej - podkreśla. - Morsują nawet dzieci, np. Tymek, który przyjeżdża z rodzicami, zaczął morsować jak miał trzy i pół roku, a teraz ma osiem. Spędza w wodzie ponad minutę. Jest kilkoro dzieci, które przyjeżdżają z rodzicami, w tym trzyletnia Jana i mająca dwa i pół roku Mira. Najstarsze morsy mają nawet ponad osiemdziesiąt lat - przekazuje. Dodaje, że przeciwskazaniem do morsowania są jedynie problemy z sercem, gdyż w zimnej wodzie szybko zwiększa się ciśnienie. - Znam tylko jedną osobę, która zrezygnowała, gdyż tak zalecił jej lekarz - stwierdza

(...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 16 listopada


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama