Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 01:27
Reklama
Reklama
Reklama

Rozmawiałem z krótkofalowcami ze wszystkich kontynentów świata

Adam Myrcha z Białej Podlaskiej poprzez radiostację łączył się w przeciągu kilkudziesięciu lat z osobami ze wszystkich kontynentów. Miał między innymi okazję rozmawiać z polskim pilotem służącym w siłach powietrznych Wielkiej Brytanii. Relacjonował też na bieżąco lokalnemu dziennikarzowi, co działo się w Moskwie, podczas puczu Janajewa.
Rozmawiałem z krótkofalowcami ze wszystkich kontynentów świata

Autor: fot. Archiwum Adama Myrchy

Krótkofalarstwem zaczął interesować się w latach 70-tych ubiegłego wieku. Pasję do łączenia się na różnych częstotliwościach zaszczepił w nim nieżyjący już Henryk Pyszko prowadzący drużynę ZHP.

– Druh zademonstrował mi, w jaki sposób przeprowadza się łączności radiowe. Piski z eteru urzekły mnie – żartuje Adam Myrcha. Rok później został powołany do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Trafił do jednostki zajmującej się łącznością. Tam po półrocznym, intensywnym szkoleniu z radiotelegrafii, zaczął pełnić dyżury na radiostacji. - Podsłuchiwaliśmy przeciwnika, a wiadomo kto nim wówczas był. Słyszałem liczne tajne wiadomości i nadawałem telegramy objęte klauzulą „ściśle tajne” – wyjawia. Po wyjściu z wojska usłyszał, że przy Lidze Obrony Kraju w Białej Podlaskiej istnieje klub łączności. Przyjęto go natychmiast, gdyż był już specjalistą, poza tym doskonale znał alfabet Morsea. Miał tam znak wywoławczy SP8KGI. Niedługo po tym zdał egzamin przed państwową komisją na pozwolenie radiowe I kategorii. Otrzymał wtedy indywidualny znak – SP8IOV. 

Pomagał w czasie wielkiej powodzi

Adam Myrcha przeprowadził tysiące łączności radiowych z mieszkańcami wszystkich kontynentów świata. Używając własnego znaku wywoławczego nawiązał kilkadziesiąt tysięcy kontaktów. Podkreśla, że krótkofalowcy mają również rolę służebną wobec społeczeństwa. Choćby w razie klęsk żywiołowych, gdy aktywnie uczestniczą w ich zwalczaniu. Taka sposobność wydarzyła się podczas powodzi w miejscowościach nadbużańskich w latach 70-tych. Po dużych opadach śniegu, linie energetyczne i telefoniczne zostały powalone na ziemię. Nastąpiła przerwa w dopływie energii elektrycznej do wielu wsi, więc nie było też łączności telefonicznej. Wszyscy krótkofalowcy Ligi Obrony Kraju zostali zmobilizowani do akcji ratowniczej.

- Mieliśmy zapewnić nieprzerwaną łączność za pomocą radiostacji z władzami powiatu i województwa. Ja i mój kolega Janusz Radzikowski zostaliśmy przydzieleni do pomocy w Terespolu, pozostałych kolegów saperzy porozwozili amfibiami do takich miejscowości jak Hanna, Kukuryki, Samowicze, Sławatycze oraz innych wiosek - opowiada. Do ochrony przydzielono im dwóch milicjantów. Szybko zainstalowali sprzęt i tego samego dnia zaczęli sprawdzać łączność. Adam i Janusz zostali zakwaterowani w szkole, na sali gimnastycznej. Razem z nimi, były ekipy energetyczne z całego kraju, odbudowujące tam, gdzie się dało, linie energetyczne i telefoniczne. 

(...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 11 stycznia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Marek Jówko 17.01.2022 00:24
Na początek Yaesu FT 450D wystarczy?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama