Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 lutego 2026 11:07
Reklama
Reklama
Reklama

Ochotnicy z Kwasówki pomstują na sędziów

Niesmak po ostatnich Powiatowych Zawodach Sportowo-Pożarniczych w Międzyrzecu Podlaskim czuje część drużyn biorących udział w zmaganiach. Druhowie z OSP Kwasówka uważają, że punkty karne, którymi zostali potraktowani przez sędziów, zaważyły na ich końcowej klasyfikacji. Sędziowie tłumaczą, że żadnej drużyny nie wyróżniali, a punkty ujemne przyznane zostały zgodnie z regulaminem.
Ochotnicy z Kwasówki pomstują na sędziów

Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kwasówce przez ostatnie lata w rywalizacji na szczeblu powiatowym nie dawali żadnych szans rywalom. Zapisali się w historii Powiatowych Zawodów Strażackich jako jedyna drużyna, która zdołała przez trzy lata z rzędu utrzymać się na pierwszym miejscu. W tym roku również liczyli na sukces. Ale coś podczas rywalizacji poszło nie tak... Winę za niepowodzenie strażacy upatrują jednak nie we własnej formie zaprezentowanej podczas zawodów, lecz w sposobie przyznawania punktów przez sędziów.

Punty karne z kapelusza?

– Dostaliśmy dziesięć punktów karnych. Sędzia ograniczył nam punkty w sztafecie. A gdy próbowaliśmy interweniować, na nasze uwagi nie było reakcji. Jest to dla nas zupełnie niezrozumiałe. Od trzech lat nasza drużyna zdobywała tytuł mistrza z kwalifikacją na zawody wojewódzkie. Nie przypominam sobie podobnych sytuacji, żeby punkty były w taki sposób przyznawane. Nasi chłopcy przecież doskonale znali regulamin – mówi Marek Jóźwik z OSP Kwasówka.

Druhowie wnieśli oficjalny protest na decyzję sędziów. – Ale został rozpatrzony negatywnie. Bardzo trudno jest udowodnić, że sędzia się pomylił. Potrzeba by było zdjęć czy nagrań. Nie zgodziliśmy się z tą decyzją. Później, w zadaniu bojowym, zaczęliśmy już popełniać głupie błędy. Dlatego uważam, że ta sytuacja na pewno miała wpływ na nasz dalszy start w zawodach. Z naszego punktu widzenia noty nie były równo przyznawane. A najlepiej ten werdykt opisuje reakcja publiczności podczas wręczania nagród. Sędziowie zostali po prostu wygwizdani przez osoby dopingujące drużyny – opowiada Jóźwik.

Sędzia: to słowo przeciw słowu

Główni organizatorzy zawodów ze strony Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej rozumieją rozgoryczenie druhów, ale tłumaczą, że przy ocenie poszczególnych konkurencji nie ma mowy o pomyłce czy złośliwości ze strony sędziów. Bo wszystkie sytuacje, w których punkty karne zostały przyznane, są ściśle określone regulaminem zawodów.

– Zawody to przecież rywalizacja, duże emocje i, tak jak w tym przypadku, bywa  rozczarowanie werdyktem. Ale tak naprawdę te zarzuty to jest słowo przeciwko słowu. Osoby, które obserwują przebieg konkurencji z trybun czy dalszej odległości, nie mają takiego oglądu sytuacji jak sędzia, który jest blisko, skupiony na ocenie zadania na poszczególnych odcinkach. Poza tym wszystko dzieje się szybko. Punkty karne są zawsze przyznawane w momencie, gdy zawodnik wykonuje zadanie nieregulaminowo – wyjaśnia brygadier Witold Grajcar, sędzia główny zawodów z bialskiej KM PSP.

Zaznacza, że aby protest od decyzji sędziego został uznany, drużyna musi go wnieść również w sposób zgodny z regulaminem. Czyli w określonej formie, czasie i przez właściwą osobę. – Protest może wnieść tylko dowódca odwołującej się drużyny, wyłącznie na piśmie, w czasie do 15 minut od zakończenia przez daną drużynę obu konkurencji lub zaistnienia zdarzenia. Komisja rozpatruje odwołania w przypadku, gdy: ocena zawiera błąd arytmetyczny, sprzęt przygotowany przez organizatora uległ uszkodzeniu, co miało istotny wpływ na ocenę konkurencji, sędzia główny uznał zasadność wniesienia odwołania. Komisja sędziowska jest zobowiązana rozpatrzyć odwołanie w dniu zawodów, a o swojej decyzji poinformować zainteresowanych przed ogłoszeniem oficjalnych wyników. Komisja sędziowska wydaje orzeczenia ostateczne – precyzuje Grajcar.

Więcej na ten temat czytaj w papierowym lub elektronicznym wydaniu "Słowa" nr 27.

Monika Pawluk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Wujek DariuszTreść komentarza: To do roboty jak mało . Przecież prawo nie zabrania dorabiania sobie na emeryturze . Zamiast płakać że za mało do roboty . Wielu , bardzo wielu dorabia sobie do emerytury .Data dodania komentarza: 18.02.2026, 08:44Źródło komentarza: Emerytury i renty 2026. Już wiadomo, o ile wzrosną w tym roku. To dobra wiadomośćAutor komentarza: StrazakTreść komentarza: To ogony wojta, a nie reprezentanci mieszkancow. Tylko kase doic bedaData dodania komentarza: 18.02.2026, 08:39Źródło komentarza: Janów Podlaski. Odwołali przewodniczącą miejskiej radyAutor komentarza: ZakrzesTreść komentarza: Ekostulsus tryumfują a kormorany umierająData dodania komentarza: 18.02.2026, 07:58Źródło komentarza: Nie udało się uratować kormoranówAutor komentarza: ZakrzesTreść komentarza: Wójt musi mieć swojego na tej funkcji więc se odwołał Panią i powołał swego a ludki japki rozdziawili się patrzą zamiast z wozem gnojowicy pod urząd lecieć. Kolejna porażka jak biogazownią, pozwoleniu na niszczenie Ochotniczej Straży, a teraz niezaleznych radnych... państwo w państwie a ludki się dziwioData dodania komentarza: 18.02.2026, 07:55Źródło komentarza: Janów Podlaski. Odwołali przewodniczącą miejskiej radyAutor komentarza: ZakrzesTreść komentarza: Tylko PaTuski wróciły do władzy i od razu afera goni aferęData dodania komentarza: 18.02.2026, 07:49Źródło komentarza: Gigantyczny przemyt przez Terespol. Dawali „w łapę” celnikom
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama