Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Czwartek, 26 maja 2022 07:48
Reklama
Reklama

Ceny węgla szaleją! Może go zabraknąć

Już w ubiegłym roku ceny węgla były rekordowe. W tym roku tamte rekordy zostały dawno pobite. Powodem są wojna w Ukrainie i polskie embargo na rosyjski węgiel.
Ceny węgla szaleją! Może go zabraknąć
Agencja Rozwoju Przemysłu operuje nie szacunkami, ale twardymi wyliczeniami. Wynika z nich, że surowiec dla ciepłownictwa był w marcu tego roku o 22,9 proc. droższy niż przed rokiem.
Źródło: News4Media

W ubiegłym roku kupiliśmy od Rosjan 8,3 mln ton węgla. Zapłaciliśmy za to ok. 3 mld złotych. To stosunkowo niedużo, bo rosyjski surowiec jest jednym z tańszych na rynku. Co więcej, nie jest przeznaczony dla energetyki. Kupują go mniejsze elektrociepłownie i osoby ogrzewające węglem domy.

Już w 2021 r. na opał musiały one wydać około 15 procent więcej niż 12 miesięcy wcześniej. Jak wylicza Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla, w sezonie grzewczym 2021/2022 gospodarstwa domowe na węgiel wydały  średnio 2992 zł. Kiedy weźmie się pod uwagę, że (jak wskazują raporty GUS) co trzeci polski dom jest ogrzewany węglem, otrzymamy ogromne sumy.

Ceny w górę

To jeszcze wyliczenia sprzed rosyjskiego ataku na Ukrainę. Po nim sytuacja stała się jeszcze bardziej dramatyczna. Polski Alarm Smogowy wylicza, że tylko w pierwszym kwartale tego roku węgiel w składach podrożał o kolejne 26 procent. W ostatnim tygodniu marca 2022 średnia cena węgla typu orzech klasy 1 zatrzymała się na 1771 zł za tonę, a ekogroszku wyniosła 1980 zł za tonę.

Agencja Rozwoju Przemysłu operuje nie szacunkami, ale twardymi wyliczeniami. Wynika z nich, że surowiec dla ciepłownictwa był w marcu tego roku o 22,9 proc. droższy niż przed rokiem.

Czytaj także: Rosja zakręciła Polsce kurek z gazem. Co teraz?

To nie koniec, bo najnowsze informacje wskazują, że będzie już tylko drożej. I to niejedyne zmartwienie, bo przez embargo węgla zaczyn brakować. W składach raz jest, raz go nie ma. Trzeba mieć szczęście, aby trafić na dostawę.

Węgla może zabraknąć

Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla Polskiego właśnie wystosowała pismo do premiera Morawieckiego, w którym alarmuje, że ani drogą morską, ani koleją nie jesteśmy w stanie importować tyle surowca z innych krajów, żeby w pełni zastąpić nim rosyjski węgiel. Jeżeli te fatalne prognozy się sprawdzą, to w tzw. sektorze komunalno-bytowym w tym roku może zabraknąć 5 mln ton węgla. To dużo, bo stanowi to aż 40 procent całego zapotrzebowania. 

Ktoś może zapytać, czy ludzie kupują węgiel, gdy za oknem robi się ciepło? To kolejny paradoks sytuacji. W tym czasie ruch w składach węgla powinien być mniejszy, ale Polacy w obawie przed kolejnymi podwyżkami już teraz zaopatrują się na przyszłą zimę.

Czytaj także: Wszystko drożeje. Teraz czas na papier toaletowy

Najnowsze dane co do cen w składach węgla w naszym regionie przedstawiamy poniżej:

Za węgiel zapłacić trzeba od 1400 złotych do 2 000 złotych za tonę 

Ekogroszek możemy kupić od 1700 złotych do 2300 złotych za tonę.

W niektórych składach węgla surowiec jest na wyczerpaniu.

Zobacz też: Czemu jest tak drogo? Prezes Orlenu tłumaczy ceny paliw na stacjach

Drożyzna skłania Polaków do pożyczania pieniędzy

Miliardy złotych długów mieszkaniowych. I jest coraz gorzej


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama