Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 lutego 2026 10:17
Reklama
Reklama
Reklama

Boją się smrodu z gospodarstwa sołtys

Mieszkańcy Puchacz w gminie Międzyrzec Podlaski protestują przeciwko planom budowy kurników w centrum wsi. Twierdzą, że główny inwestor, którym jest sołtys, celowo ukryła przed nimi informację o inwestycji. Dlatego żądają odwołania jej z funkcji i przeprowadzenia ponownych wyborów. Tymczasem sołtys zapowiada, że zmienia profil swojej działalności i zamiast kurcząt planuje... hodowlę bydła.
Boją się smrodu z gospodarstwa sołtys

Konflikt pomiędzy społecznością Puchacz a sołtys Sylwią Semeniuk-Siłaczuk trwa od kilku miesięcy. Powodem niesnasek są dwa kurniki na kilka tysięcy kurcząt, które sołtys postanowiła zbudować na swojej działce.

Za późno na protest

Jak mówią mieszkańcy, problemem nie jest planowana inwestycja, ale jej usytuowanie i rzekomo zatajenie przed nimi informacji, że budynki o takim przeznaczeniu mają powstać w centrum wsi, w bezpośrednim sąsiedztwie ich domostw.

– Plany tej inwestycji powstawały już wiosną ubiegłego roku. We wrześniu wydana została decyzja, a my o wszystkim dowiedzieliśmy się dopiero w grudniu. Urząd Gminy kwestie poinformowania nas o tak ważnej sprawie powierzył sołtys i radnemu gminy, którzy są przecież inwestorami, i tak naprawdę w ich interesie było nieinformowanie nas o tych kurnikach, żebyśmy nie mogli wnieść sprzeciwu – mówi Mariusz Smaś, mieszkaniec Puchacz.

Gdy o planach sołtys zrobiło się we wsi głośno, mieszkańcy podjęli starania, aby wpłynąć przynajmniej na zmianę lokalizacji kurników. Pisali w tej sprawie petycje do wielu instytucji, ale, jak mówią, ich prośby nie znalazły zrozumienia. – Na nasze skargi było już po prostu za późno. Sylwia też nie przyjmuje naszych argumentów. Powiedziała nam, że skoro nie chcemy kurników, to rozpocznie hodowlę bydła opasowego. Niech hoduje sobie, co chce, ale dlaczego tak blisko zabudowań? Tutaj nie ma zabudowy zagrodowej, jak twierdzą urzędnicy – tłumaczy Joanna Martyniuk.

Nie mamy innego zmysłu powonienia!

W styczniu w świetlicy w Puchaczach odbyło się zebranie wiejskie z mieszkańcami, przedstawicielami władz gminy, urzędnikami i inwestorami. Tam od gminnych urzędników mieszkańcy usłyszeli, że urzędnicy mają w tej sytuacji związane ręce, bo raporty środowiskowe zezwalają na inwestycję. I w momencie, gdy Sejm nawet nie rozpoczął prac nad tzw. ustawą odorową, brak jest przepisów precyzujących odległości budynków inwentarskich od mieszkalnych.

– Opinie środowiskowe, które Sylwia nam przedstawiła, mówią, że uciążliwość inwestycji zamknie się w jej granicach. To znaczy, że zamkną bramę i nie będzie śmierdzieć? Te kurniki zatrują nam życie. Takie inwestycje mają wpływ na środowisko, wody gruntowe i zdrowie. Ale przy wydawaniu decyzji nie bierze się pod uwagę mieszkańców – oburza się Małgorzata Matejuk.

Gmina Międzyrzec Podlaski powoli staje się zagłębiem produkcji drobiu w naszym regionie. Obecnie prowadzonych jest kilka postępowań dotyczących budowy kolejnych. Mieszkańcy obawiają się, że koniunktura napędzana przez powstający w Międzyrzecu Podlaskim zakład drobiarski Wipasz, napędzi budowę kolejnych ferm. A bierność doprowadzi do tego, że sytuacja wymknie się spod kontroli i kurniki masowo będą powstawać pod oknami.

– Ktoś się niedawno pobudował i teraz ma się przeprowadzać, bo komuś nagle zamarzyło się stawiać kurniki? Najgorsze jest to, że z naszym zdaniem nikt się tutaj nie liczy. Protestujemy, chwytamy się każdej deski ratunku, ale tego nikt nie słucha. Przychodzą kolejne pisma z odmową uchylenia postępowania. Liczą, że w końcu zrezygnujemy. My naprawdę nie mamy innego zmysłu powonienia niż ludzie w mieście. My chcemy normalnie żyć – denerwuje się Teresa Serafinowicz.

Stracili zaufanie i cierpliwość

Ludzie boją się, że z powodu bliskiego sąsiedztwa kurników zaczną mieć dolegliwości alergiczne, a smród odstraszy chętnych na zakup działek czy do budowy domu. Mieszkańcy Puchacz uważają, że sprawa kurników w ich miejscowości... śmierdzi na kilometr. Przez wiele niedomówień w tej sprawie całkowicie stracili zaufanie do swojej sołtys i dlatego 17 sierpnia złożyli do Urzędu Gminy wniosek o jej odwołanie z funkcji i przeprowadzenie ponownych wyborów.

– Uzasadniamy nasze pismo w ten sposób, że sołtys przedkładała interes prywatny ponad dobro mieszkańców wsi. Pod wnioskiem podpisało się 61 osób. Daliśmy Sylwii czas, ale ona się nie wywiązała z naszych warunków – stwierdza Zbigniew Martyniuk.

Sołtys z argumentami społeczności swojej wsi się nie zgadza. Niezasadne jej zdaniem są dalsze protesty wnoszone w sprawie kurników, bo wstrzymuje się z realizacją tej inwestycji. Jednak nie całkowicie, bo na swojej działce chce hodować teraz bydło opasowe.

– Ten wniosek to dla mnie cios. To celowe uderzenie we mnie, wójta i naszą społeczność. Ja słowa dotrzymałam. Wycofuję się z inwestycji. Będziemy z mężem budować dwie obórki na bydło opasowe i masarnię na cele prowadzonej przez nas działalności. Teraz w sprawie mojego odwołania czekam na decyzję wójta. Na razie miały być dożynki, mieliśmy podzielić się chlebem, ale wyszło niestety inaczej – mówi sołtys Sylwia Semeniuk-Siłaczuk.

Więcej na ten temat w papierowym lub elektronicznym wydaniu "Słowa" nr 35.

Monika Pawluk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Justa 04.09.2017 19:39
Czy kury, czy krowy, śmierdzi jedno i drugie. Takie inwestysje powinny być robione daleko poza wsią. Kiedyś, jak ludzie mieli po kilka krów i trichę kur, było OK, bo i smród nie dość, że mniejszy, to i inny. Teraz to goowno z cemią pomieszane i śmierdzi niemiłosiernie. Karygodne jest pozwalanie na budowanie takich obór, chlewmi, kurników, czy jak tam zwał w skupiskach domostw, wszak smrodu nie ograniczy się płotem, a rekompensaty za smród puki co nie wypłacają.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Wujek DariuszTreść komentarza: Kolejny przykład jak państwo gnoi konkurencję. Państwowy totalizator nie tylko ma się znakomicie ale jeszcze reklamami (również w TV) wciąga ludzi w uzależnienie od hazardu. I co?Data dodania komentarza: 17.02.2026, 13:27Źródło komentarza: Kraj. Loterie tylko z nazwy. Służby zatrzymały influencerówAutor komentarza: Wujek DariuszTreść komentarza: W Rywalu regularnie zwiększa się powierzchnia do wynajęcia. Może Wojsko Polskie wynajmie do zabaw w paintball.Data dodania komentarza: 17.02.2026, 12:38Źródło komentarza: W Białej Podlaskiej będzie KFC. Przy ul. Armii Krajowej powstanie park handlowyAutor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: To niewątpliwie efekt globalnego ocieplenia klimatu i zwiększającej się dziury ozonowej. Nieważne czy kormoran zamarzł czy się upiekł w gorącej wodzie. Zakaz słomek plastykowych, przymocowanie zakrętek do butelek plastykowych i obłożenie ich kaucją oraz inne podobne absurdy łatają dziurę więc będzie tylko lepiej. A może to inną dziurę łatają? Sam już nie wiem bo ciągle się uśmiecham jak Don Tusk zalecił. Z powodu cen paliw z OZE (pellet, brykiet RUF) przymarznie mi zaraz ten uśmiech. Przynajmniej będzie śmiesznie, przynajmniej w rządzie...Data dodania komentarza: 17.02.2026, 12:10Źródło komentarza: Nie udało się uratować kormoranówAutor komentarza: Rafuś bezpłodny myśliwy.Treść komentarza: Ja tam nic nie daję. Na amunicję do sztucera mi mało . Muszę kiełbasy z dzika narobić. Pozdrawiam kolegów myśliwych. Darz Bór.Data dodania komentarza: 17.02.2026, 12:09Źródło komentarza: POWIAT BIALSKI: Potrzebna pomoc leśnikowiAutor komentarza: PoldekTreść komentarza: Jak za te pieniądze ktoś ma przeżyć? To kpina! A malowany lolo podwyżkę sobie uchwala wyższe niż emeryturaData dodania komentarza: 17.02.2026, 08:07Źródło komentarza: Emerytury i renty 2026. Już wiadomo, o ile wzrosną w tym roku. To dobra wiadomość
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama