Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 28 marca 2026 05:13
Reklama
Reklama
Reklama
Pieniądze nie są magnesem

W tych zawodach brakuje rąk do pracy

Chociaż są dobrze opłacani, to i tak nie ma chętnych, żeby usiąść za kółkiem. Efekt? Branża transportowa zmaga się z poważnymi brakami kadrowymi.
W tych zawodach brakuje rąk do pracy
Z trudną sytuacją kadrową zmaga się także ochrona zdrowia. Według „Barometru zawodów” lekarzy, pielęgniarek i położnych brakuje w około 80 proc. powiatów

Autor: Canva

Według szacunków w całym kraju brakuje od 120 do nawet 150 tysięcy kierowców. A z danych „Barometr zawodów 2025” wynika, że – jak podaje „Rzeczpospolita” – na liście 17 zawodów, które w 2026 roku będą deficytowe, znaleźli się właśnie kierowcy, lekarze i psycholodzy.

„Barometr zawodów” na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społeczne opracował Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie.

Starzy pracownicy odchodzą, młodzi nie przychodzą

Najgorzej jest w branży transportowej. W aż 326 powiatach będzie brakowało kierowców samochodów ciężarowych.

Maciej Wroński, prezes związku pracodawców Transport i Logistyka Polska (TLP), w rozmowie z Rz doprecyzował, że w Polsce brakuje nie tylko kierowców tirów, ale także autobusów i samochodów dostawczych.

Z czego wynikają tak drastyczne braki w tej branży? W opinii rozmówcy dziennika wiążą się z przechodzeniem starszych pracowników na emeryturę. A młodzi Polacy nie chcą pracować jako kierowcy. 

Wpływ na taki ich wybór ma m.in. rozłąka z rodziną i trudne warunki socjalne. Tego nastawienia nie zmienia nawet to, że firmy oferują około 500 zł dniówki.

Teoretycznie mogliby zatrudnić w to miejsce kierowców zagranicznych. Tyle że obcokrajowcom coraz trudniej dostać polską wizę, a procedury ciągną się latami.

Ochrona zdrowia ma podobne problemy

Z trudną sytuacją kadrową zmaga się także ochrona zdrowia. Według „Barometru zawodów” lekarzy, pielęgniarek i położnych brakuje w około 80 proc. powiatów. 

Prognozy wskazują, że te niedobory nadal będą narastać, zwłaszcza w sytuacji szybkiego starzenia się społeczeństwa. Wśród powodów tego stanu rzeczy są m.in. niewystarczające wynagrodzenia, trudne warunki pracy i brak osób z odpowiednimi kwalifikacjami.  

W tym przypadku wsparcie z zagranicy jest ograniczone m.in. przez barierę językową. 

Odczuwalny jest także brak psychologów i terapeutów. Zapotrzebowanie na pomoc psychologiczną wciąż rośnie, tyle że w wielu miejscach nie ma jej kto udzielić.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mirek 51 24.12.2025 03:31
Do " Kierowca Ciężarówki " Jeździsz z firmy tu na wschodzie ? U mnie wygląda to mniej więcej tak.... Jak jeżdżę 3 tygodnie i tydzień w domu a tak najczesciej jezdzę to wychodzi gdzieś 24 000 zł . W zachodnich spedycjach w Niemczech czy tam gdzieś indziej około 50 000 zł wychodzi ale musisz 3 tygodnie być w trasie . Pozdrawiam i szerokości .

Podlasek 23.12.2025 16:02
A czemu nie można uruchomić szkół przyzakładowych jak to było kiedyś człowiek kończył zawodówkę i miał B C C+E w czym problem wi niema P KS ów ale rząd powinien pomyśleć coś za coś

Feliks 21.12.2025 18:24
"że firmy oferują około 500 zł dniówki." Między Bugiem a Wisłą oferują od 320 do 450 zł dniówki i co szósta niedziela w domu

Kierowca Ciężarówki 22.12.2025 15:33
Jest nawet więcej niż 500 zł dniówki . Tylko trzeba się zatrudnić u Niemieckiego pracodawcy . Jeździsz systemem 2/2 2 tygodnie w poracy i 2 tygodnie wolne . Godzinowo to wychodzi tyle ile przewiduje Niemieckie i Unijne prawo z zarobkami jest w granicach 16.000- 19.000 zł za dwa tygodnie pracy więc całkiem nie źle . Więc się pytam po co jeździć u polskiego pracodawcy wyzyskiwacza jak można jeździć u Niemieckiego pracodawcy , który nie łamie przepisów prawa pracy i zarobić można 4 razy tyle niż u polskiego . I tak jeździsz i tak jeździsz . Kwestia jest tylko dojechania do Drezna 2 razy w miesiącu . Dziwię się polskim kierowcą , który jeżdżą u polskiego wyzyskiwacza . Już nawet Ukraińcy nie chcą w polskich firmach jeździć bo totalny wyzysk panuje . A na dodatek na Niemieckich parkingach jest tyle Tirówek , że jest w czym wybierać .

Kierowca Ciężarówki - maniaku, 22.12.2025 19:07
Tym razem, maniaku od szkoleń BHP, ubezpieczeń, "siepów i gruzów", podajesz się za kierowcę? Ty w ciężarówce nawet nie siedziałeś, jedyne czym możesz kierować to taczka, a i to strach ci dać bo zepsujesz.

Feliks 23.12.2025 02:46
:Niemieckie i Unijne prawo z zarobkami jest w granicach 16.000- 19.000 zł za dwa tygodnie pracy " Większych bredni nie czytałem

Bru-xxc-BL 23.12.2025 17:16
Pewnie , że brednie wypisuje . Zwykły robol w Niemczech na budowie zarobi ponad 4-5 tysięcy euro . Murarz , hydraulik , malarz . Czyli wychodzi nawet 25 tysięcy złotych . Więc żaden kierowca nie będzie jeździł w Niemczech , Holandii Belgii za 16-19 tysięcy złotych . Kierowcy w Niemczech , Holandii , Belgii zarabiają coś około 8 tysięcy euro czyli na polskie z dietą wychodzi 35 tysięcy złotych . W Belgii nawet ostatnio kierowcy strajkowali z powodu niskich zarobków . 8 tysięcy euro to takie minimum zarobków kierowców tirów . Kierowcy autobusów w Brukseli mają prawie 10 tysięcy euro . Tak że wyskoczył z tymi 16-19 tys. zł . Za tyle to cieć w Belgi robi !!!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama