Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 15 maja 2026 22:43
Reklama
Reklama
Reklama
Tłumaczył, że to na własne potrzeby

Terespol. Pasażer autobusu miał ponad 2 tysiące tabletek

Na przejściu granicznym w Terespolu do odprawy ustawił się autokar, jakich wiele. Jego pasażer miał jednak w bagażniku ponad 2 tysiące kapsułek... jak później tłumaczył, na własne potrzeby.
Terespol. Pasażer autobusu miał ponad 2 tysiące tabletek
Rekordzistka, przekraczająca granicę autokarem w Terespolu, w swoim bagażu miała aż blisko 2,4 tys. różnego rodzaju kapsułek

Źródło: IAS Lublin

W ostatnim czasie funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej zabezpieczyli na przejściach granicznych farmaceutyki na różne dolegliwości, preparaty kosmetyczne, tabletki z wyciągiem z okazów CITES, suszone muchomory czy trutkę na szczury. 
 

- Ujawnienia miały miejsce na przejściach granicznych w Hrebennem, Dołhobyczowie, Zosinie i Terespolu - mówi rzecznik prasowy
Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, Michał Deruś.


Apteki w bagażach 
 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami leki i farmaceutyki można przewozić przez granicę tylko na własne potrzeby lecznicze w liczbie nie większej niż pięć najmniejszych opakowań. Bez specjalnego zezwolenia całkowicie zakazany jest natomiast przewóz środków odurzających i substancji psychotropowych. Jednak nie wszyscy podróżni o tym pamiętają. 
 

- W ostatnich tygodniach funkcjonariusze lubelskiej SCS z Terespola, Dołhobyczowa, Hrebennego i Zosina zabezpieczyli blisko 5 tys. tabletek i kapsułek różnego rodzaju farmaceutyków. Były wśród nich m.in. leki psychotropowe, przeciwzakrzepowe, przeciwgrzybicze, maści steroidowe - informuje Michał Deruś - Rekordzistka, przekraczająca granicę autokarem w Terespolu, w swoim bagażu miała aż blisko 2,4 tys. różnego rodzaju kapsułek. Leki, na różne dolegliwości, wiozła rzekomo na własny użytek - dodaje.

Leki zostały zabezpieczone a wobec podróżnych wszczęte zostały postępowania.

Specyfiki z CITES
 

W ostatnich tygodniach na granicy w Dołhobyczowie, Zosinie i Hrebennem funkcjonariusze SCS zatrzymali wyroby z wyciągiem z gatunku chronionego Konwencją o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES). Podróżni próbowali przemycić medykamenty w swoich bagażach. 

W ostatnich tygodniach na granicy w Dołhobyczowie, Zosinie i Hrebennem funkcjonariusze SCS zatrzymali wyroby z wyciągiem z gatunku chronionego . IAS w Lublinie


 

- W sumie funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 1,3 tys. tabletek zawierających w swoim składzie wyciąg z konika morskiego (CITES). Przypominamy, że celem Konwencji CITES jest ochrona dziko występujących populacji zwierząt i roślin gatunków zagrożonych wyginięciem. Konwencja reguluje kontrolę, monitoring i ograniczanie międzynarodowego handlu nie tylko tymi gatunkami, ale też ich częściami i produktami pochodnymi, takimi jak np. suplementy medyczne - mówi rzecznik IAS w Lublinie. 

Kosmetyki


Wśród towarów przemycanych niesłabnącą popularnością cieszą się też kosmetyki do poprawiania urody. W ostatnim czasie funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej kilkukrotnie trafili na takie specyfiki. 
 

- Przykładowo, przekraczająca granicę w Dołhobyczowie obywatelka Ukrainy nie zgłosiła do kontroli blisko tysiąca sztuk preparatów medycyny estetycznej. Kobieta próbowała wwieźć do Polski specyfiki zawierające toksynę botulinową stosowaną do wypełniania zmarszczek - opowiada Michał Deruś.


Wobec podróżnej wszczęto postępowanie karne skarbowe i na poczet grożącej kary zabezpieczono tysiąc złotych.  
 

„Trutki” na …. ludzi i zwierzęta
 

Muchomor czerwony (Amanita muscaria) jest grzybem klasyfikowanym jako grzyb trujący. Fot. IAS w Lublinie

Ciekawy przemyt wykryli funkcjonariusze z Oddziału Celnego w Dołhobyczowie. W bagażu kierowcy autokaru wjeżdżającego z Ukrainy znaleźli 34 opakowania środka na gryzonie. Niezgłoszoną do kontroli truciznę na szczury funkcjonariusze zabezpieczyli a wobec mężczyzny wszczęli postępowania karne skarbowe.  Z kolei podróżny przekraczający granicę w Hrebennem próbował wwieźć do Polski ponad 300 g suszonych grzybów. Okazało się, że jest to suszony muchomor czerwony.   Mężczyzna przyznał się do próby przemytu.
 

- Muchomor czerwony (Amanita muscaria) jest grzybem klasyfikowanym jako grzyb trujący. Zawiera substancje psychoaktywne takie jak muscymol, który wykazuje działanie psychotropowe – może powodować ostre zmiany percepcji, nastroju, funkcji poznawczych i zachowania. Spożywanie muchomora czerwonego może prowadzić do ciężkiego zatrucia, a w niektórych przypadkach nawet do śmierci - przypomina rzecznik IAS w Lublinie.
 

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: LigowiecTreść komentarza: Panie burmistrzu kochany! To trzeba się cieszyć , że jest taki klub, bo jeszcze 5 lat i nawet za pieniążki chętnych zabraknie :) Taka jest rzeczywistość. No chyba, że pasuje Panu kopanie się w B klasie bez jakichkolwiek ambicji.Data dodania komentarza: 14.05.2026, 20:44Źródło komentarza: Orzeł Czemierniki dla gminy, czy gmina dla Orła?Autor komentarza: RkTreść komentarza: Dla zachowania równowagi poglądów poprosimy teraz o wywiad z ludzmi z Wisznic którzy oprotestowują budowę tej farmy fotowoltaicznejData dodania komentarza: 14.05.2026, 12:13Źródło komentarza: Wójt Wisznic o „słonecznym konflikcie” w gminieAutor komentarza: JaTreść komentarza: U mnie kobieta walnęła w moje auto . Była mała rysa na błotniku i dzwiach . Dostałem od ubezpieczenia 6400 zł i dalej jeżdżę z tą rysą i prawie nic nie widać więc nieźle na tym zarobiłem . A znajomemu spaliła się taka szopa . Chodził po wiosce chwalił się , że z ubezpieczenia dostał tyle że odbudował szopę , wyremontował auto i mówił że pół roku może pić dzień w dzień za kasę z tego ubezpieczenia .Data dodania komentarza: 14.05.2026, 06:43Źródło komentarza: Biała Podlaska. Dramat dziewięcioosobowej rodziny. Ogień odebrał im dorobek życiaAutor komentarza: Szara Strefa StopTreść komentarza: Kto normalny trzyma oszczędności w domu ? Może jakie lewe były że bał się do banku wpłacić ? Może wypracowane na czarno bez opłacenia podatku ? Dziwne to że ktoś chowa pieniądze w domu ? Wprowadzić tak jak w Japoni obrót bezgotowkowy i nikt nie będzie trzymał pieniędzy w domu. Zlikwidujemy szarą strefę , lewe pieniądze. Pieniądze z przemytu , nieopodatkowane. Wszyscy będziemy legalnie pracować na umowę o pracę. Zniknął złodzieje, oszuści , pracodawcy nie będą na czarno zatrudniać. Wszyscy będziemy mieć legalne pieniądze. Urzad skarbowy będzie wszystko kontrolował. Tak jest w Japoni i jest to bogaty kraj a Polska jak zawsze zacofana . Płacą pieniędzmi i kierują pieniądze w domu. Całe szczęście że tak myślą stare dziadki po 45 roku. Stare pokolenie wymrze , wejdą młodzi inteligentni i zlikwidujemy płatność gotówką i szarą strefę. Będzie dobrobyt jak w Japonii.Data dodania komentarza: 13.05.2026, 12:11Źródło komentarza: Biała Podlaska. Dramat dziewięcioosobowej rodziny. Ogień odebrał im dorobek życiaAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: "Teraz 33-latek stanie przed sądem." Czytając ten artykuł nasuwa się pytanie. Jak widać każdy idiota może posiadać dziecko. Natomiast psa można mieć tylko niektórych ras. Nie jest to porównanie dziecka do psa ale porównanie praw do posiadaniaData dodania komentarza: 13.05.2026, 11:33Źródło komentarza: Parczew. Złodziej z zakazem jazdy zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama