Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 lutego 2026 12:22
Reklama
Reklama
Reklama
Odbyło się spotkanie mieszkańców

Gmina Biała Podlaska. Szkołę w Sitniku przejmie stowarzyszenie?

Władze gminy Biała Podlaska chcą, by Szkołę Podstawową w Sitniku przejęło stowarzyszenie, ze względu na to, że to najmniejsza szkoła w gminie i na jej utrzymanie trzeba wydawać dwa razy więcej niż na inne placówki. Rodzice uczniów i nauczyciele są przeciwni i wyrazili swoje obawy na spotkaniu z wójtem.
Gmina Biała Podlaska. Szkołę w Sitniku przejmie stowarzyszenie?
Rodzice uczniów Szkoły Podstawowej w Sitniku są przeciwni przejęciu placówki przez stowarzyszenie

Autor: Anna Chodyka

- Ostatnio, 4 lutego odbyło się spotkanie z mieszkańcami Sitnika i Łukowców, a wcześniej także miały miejsce rozmowy z nauczycielami pracującymi w Szkole Podstawowej w Sitniku. Przedstawiono koncepcję dalszego funkcjonowania tej placówki oraz możliwe warianty jej przyszłości. Zamknięcie szkoły nie jest brane pod uwagę, ponieważ dzieci z Sitnika i Łukowców są traktowane na równi z innymi uczniami w gminie - mówi wójt gminy Biała Podlaska, Konrad Gąsiorowski.

Rozważane jest kilka rozwiązań

Rozważane są natomiast inne możliwości, w tym przekazanie szkoły do prowadzenia przez stowarzyszenie - zarówno w formie szkoły publicznej, jak i niepublicznej. Wskazano na możliwość przejęcia placówki przez Stowarzyszenie Eko-Szkoła Publiczna. - W takim modelu uczniowie byliby nadal edukowani na takich samych zasadach jak dotychczas. Doświadczenia innych samorządów, wójtów oraz dyrektorów szkół prowadzonych przez stowarzyszenia wskazują na pozytywne efekty takiego rozwiązania. Dodatkowym, choć niedecydującym argumentem, są oszczędności finansowe - wskazuje wójt.

Zwrócono uwagę na koszty utrzymania ucznia. - Średni miesięczny koszt w gminie Biała Podlaska wynosi około 2 tysiące złotych na ucznia, natomiast w Sitniku jest to około 4 tysiące złotych, czyli o 100 procent więcej. Wynika to przede wszystkim z małej liczby uczniów przy tej samej obsadzie nauczycielskiej. Obecnie szkoła w Sitniku, łącznie z oddziałem przedszkolnym, liczy 57–58 uczniów i należy do najmniejszych placówek w gminie - zauważa Konrad Gąsiorowski.

W 2025 roku koszty funkcjonowania szkoły w Sitniku wyniosły blisko 3 miliony złotych, przy subwencji oświatowej na poziomie ponad 700 tysięcy złotych. - Oznacza to, że gmina dokłada z własnego budżetu niemal 2 miliony złotych. Szacuje się, że przekazanie szkoły do prowadzenia przez stowarzyszenie mogłoby przynieść oszczędności rzędu od 1 do 1,5 miliona złotych rocznie. Wynikałoby to głównie z innego systemu wynagradzania nauczycieli, którzy w takim modelu podlegaliby Kodeksowi pracy, a nie Karcie Nauczyciela - wyjaśnia wójt. 

Gmina wskazała stowarzyszenie Eco-Szkoła, które od około 25 lat prowadzi blisko 30 szkół. - Przykładem jest placówka, która w momencie przejęcia liczyła 30 uczniów, a obecnie kształci ich około 200. Stowarzyszenie korzysta z dostępnych programów dofinansowań, w tym m.in. z programu Erasmus, z którego gminne szkoły dotychczas nie korzystały - podkreśla Konrad Gąsiorowski.

We wtorek, 10 lutego planowana jest sesja rady gminy, podczas której ma zostać podjęta uchwała intencyjna umożliwiająca przekazanie szkoły do prowadzenia przez stowarzyszenie. - Uchwała ta nie dotyczy likwidacji placówki, lecz stworzenia formalnej możliwości jej przekazania. Nie przesądza ona jednak ostatecznie o przyszłości szkoły. Obecne spotkanie było pierwszym z cyklu konsultacji. Przewidziane są kolejne rozmowy z mieszkańcami, nauczycielami i innymi zainteresowanymi stronami - mówi wójt.

Obawiają się, że nauczyciele odejdą

Rodzice podkreślają, że są zaniepokojeni sposobem przekazania informacji. O planowanych zmianach dowiedzieli się zaledwie kilka dni przed spotkaniem. - To wywołało poczucie, że decyzje zostały już podjęte, a my jesteśmy jedynie o nich informowani. Towarzyszą temu silne emocje i obawa o przyszłość szkoły - mówi Magda Zaręba, mama uczniów szkoły w Sitniku.

Najważniejszym zasobem placówki, zdaniem rodziców, są nauczyciele. - To oni tworzą fundament tej szkoły i niewielkiej społeczności, która mimo małej liczby uczniów, przyciąga rodziny z Białej Podlaskiej i okolicznych miejscowości. Każde dziecko jest tu bardzo dobrze zaopiekowane, a nauczyciele budują bliskie relacje z uczniami i ich rodzicami - zauważa Magda Zaręba.

Największą obawą jest utrata kadry pedagogicznej w przypadku przekazania szkoły stowarzyszeniu. Rodzice wskazują, że wiązałoby się to z niższymi wynagrodzeniami grona pedagogicznego i większym obciążeniem nauczycieli. - W szkole uczy się wiele dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym dzieci w spektrum autyzmu oraz z niepełnosprawnościami intelektualnymi, które wymagają szczególnego wsparcia. Utrata doświadczonych nauczycieli byłaby dla szkoły poważnym ciosem - zaznacza Magda Zaręba.

Jak podkreśla Magda Zaręba, mama przedszkolaka, uczennicy siódmej klasy oraz absolwenta szkoły, doświadczenie jej dzieci pokazuje, że szkoła skutecznie przygotowuje uczniów do dalszej nauki i życia w większych środowiskach edukacyjnych. 

- Do szkoły uczęszcza czworo moich dzieci i jestem z tej placówki bardzo zadowolona. Wójt zapewnia, że szkoła pozostanie, jednak w formie prowadzonej przez stowarzyszenie. Wiąże się to z realnym ryzykiem odejścia nauczycieli. Są oni wysoko wykwalifikowani i mają możliwość znalezienia pracy w innych szkołach, dlatego wielu z nich może zdecydować się na zmianę miejsca zatrudnienia - mówi Alina Derkaczew.

Justyna Sikorska, jest nauczycielem języka polskiego oraz pedagogiem specjalnym w Szkole Podstawowej w Sitniku. - Propozycja przekazania szkoły do prowadzenia przez stowarzyszenie budzi w nas duży niepokój, przede wszystkim ze względu na formę, w jakiej zostaliśmy o tych planach poinformowani. W bardzo krótkim czasie musieliśmy zorganizować zebranie i zmobilizować rodziców do udziału, ponieważ wcześniej nie byliśmy włączeni w żadne konsultacje. Nikt z nami nie rozmawiał ani nie przedstawił szczegółów, co sprawiło, że zarówno nauczyciele, jak i rodzice poczuli się postawieni przed faktem dokonanym - zaznacza Justyna Sikorska nauczyciel szkoły w Sitniku.

Dodaje, że jeżeli szkoła będzie prowadzona przez stowarzyszenie, nauczyciele stracą przede wszystkim finansowo. - W zależności od awansu zawodowego i stażu pracy oznacza to spadek wynagrodzenia o około jedną czwartą, a nawet jedną trzecią dotychczasowych poborów. Poprosiliśmy władze gminy, aby umożliwiono nam rozmowę z dyrektorkami Eco-Szkoły bez udziału innych osób, żeby dowiedzieć się, jak to wygląda w praktyce - przyznaje nauczycielka. 

Nie chodzi jednak tylko o kwestie finansowe. - Wzrasta także pensum. Jako nauczyciel języka polskiego obecnie realizuję 18 godzin, natomiast w przypadku szkoły prowadzonej przez stowarzyszenie byłoby to 22 godziny. Dodatkowo w takiej formie prowadzenia placówki nie obowiązuje Karta Nauczyciela. Oznacza to utratę wszystkich przywilejów, jakie z niej wynikają. Zatrudnienie odbywa się na podstawie umowy o pracę, co w obecnych warunkach jest dla nas niekorzystne - podkreśla Justyna Sikorska.

CZYTAJ TEŻ:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jak u bas ?Treść komentarza: Pojechałeś nieźle odlotową banialuką... Motor, choćby wystawił zaplecze, to i tak ma prawo być mocniejszy od Podlasia, nic nie ujmując tym ostatnim.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 10:41Źródło komentarza: Porażka z MotoremAutor komentarza: Kamil 23Treść komentarza: Ten kierowca ma 67 lat . Już jeżdżąc prywatnie osobówka powinien co poł roku mieć badania czy nie ma przeciwskazań do kierowania pojazdami. Gdziesz w takim wieku ciężarówką kierować??? Jak on te psychotesty u lekarza przechodzi? W takim wieku 67 lat to kierować taczką, wózkiem inwalidzkim, z chodzikiem chodzić a nie za dosiadanie ciężarówek się brać.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 09:55Źródło komentarza: Gmina Leśna Podlaska. Wypadek w Ossówce. Ciężarówka uderzyła w drzewoAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Od razu z towarzyszy wylewa się jad... Tu nie chodzi o tą jedną wieś. W Łukowisku będzie węzeł, ale nie dostępny dla okolicznych mieszkańców, którzy będą musieli jechać do Międzyrzeca by wjechać na obie drogi które krzyżują się nieopodal. Co ciekawe do momentu oddania S19 takowego problemu nie będzie. Więc istnieje techniczna opcja by problem rozwiązać. Potrzeba tylko dobrej woli. A tej w naszym skłóconym przez polityków kraju jak na lekarstwo.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 08:53Źródło komentarza: Węzeł Łukowisko nie dla mieszkańców Łukowiska?Autor komentarza: ChudyTreść komentarza: Wydaje mi się, że to dziś ponad możliwości miasta. Może lekki lifting ok, ale coś więcej odpada.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 08:40Źródło komentarza: Orlęta wygrały w LubartowieAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Powrót Antoniaka nad wyraz widoczny, Taras przy nim czuje się pewnie i gra jak z nut. tradycyjnie obrona i bramka wysoki poziom ale to w Białej norma. Inna sprawa, że rywal słaby po za Pindą resztą słabiutko. Trzeba walczyć.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 08:38Źródło komentarza: AZS rozłożył Anilanę na łopatki [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama