Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 21:38
Reklama
Reklama
Reklama
Dramatyczna walka z żywiołem

Pożar lasu w Nadleśnictwie Józefów gasi 100 zastępów straży

Od wczorajszego (5 maja) popołudnia trwa intensywna akcja gaśnicza w Nadleśnictwie Józefów. Choć strażakom udało się opanować główne zarzewia ognia, trudne warunki pogodowe, niska wilgotność oraz niedostępny, bagnisty teren sprawiają, że walka z żywiołem wciąż jest ekstremalnie trudna. Na miejscu pracują setki ratowników, a w powietrzu operuje ciężki sprzęt gaśniczy.
Pożar lasu w Nadleśnictwie Józefów gasi 100 zastępów straży
W akcji uczestniczy obecnie blisko 100 zastępów straży pożarnej, w tym kompanie gaśnicze z województw małopolskiego i podkarpackiego.

Autor: Fot. Mł. asp. Krzysztof Pisz/Państwowa Straż Pożarna

Pożar został zauważony wczoraj około godziny 15 przez kamery monitoringu nadleśnictwa. Ogień, który pierwotnie pojawił się na terenach prywatnych, błyskawicznie przeniósł się na obszary zarządzane przez Lasy Państwowe. W krytycznym momencie żywioł przybrał postać groźnego pożaru wierzchołkowego, obejmując obszar szacowany wstępnie na blisko 300 hektarów.

Czytaj: Jest zakaz wstępu do Roztoczańskiego Parku Narodowego!

Mapę z obszarem pożaru w powiecie biłgorajskim opracował leśnik Kamil Onoszko - specjalista GIS.

Walka z ogniem i wiatrem

Dyrektor Generalny Lasów Państwowych, który osobiście nadzoruje działania ze sztabu kryzysowego, nie kryje powagi sytuacji. 

„Sytuacja dalej jest dynamiczna. (…) Dzisiaj nie wygląda wcale lepiej – jest niska wilgotność około 8–9%” – alarmował podczas porannego briefingu. 

Największe obawy budzą prognozy pogody, przewidujące nasilenie wiatru, co może doprowadzić do ponownego rozprzestrzenienia się ognia.

Obecnie front pożaru ma długość około 800 metrów i przesuwa się w głąb trudno dostępnych terenów. Jak podkreślają dowodzący, charakter żywiołu uległ zmianie: 

„To już nie jest pożar wierzchołkowy (…) to jest pożar, który rozprzestrzenia się na powierzchni lasu dosyć wolno, ale jednak powoli ten front pożaru się przesuwa”.

Przeczytaj: Wielki pożar lasu w powiecie biłgorajskim gaszą też nasi strażacy [ZDJĘCIA]

Potężna mobilizacja sił

Skala operacji jest ogromna. W akcji uczestniczy obecnie blisko 100 zastępów straży pożarnej, w tym kompanie gaśnicze z województw małopolskiego i podkarpackiego. Nieocenione jest wsparcie z powietrza. Nad terenem objętym pożarem operują policyjne śmigłowce Black Hawk oraz samoloty typu Dromader i śmigłowce Lasów Państwowych.

Na ziemi leśnicy wspierają strażaków, wskazując drogi dojazdowe w głąb puszczy. Wykorzystywany jest również ciężki sprzęt: 

„Są harwestery, które wycinają część drzewostanu, robiąc barierę przed rozprzestrzenianiem się pożaru” – wyjaśniał Dyrektor Generalny. 

Specjalistyczne pługi oborywują teren, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia.

Tragedia w cieniu pożaru

Wczoraj podczas akcji gaśniczej doszło do katastrofy lotniczej, w której zginął pilot dromadera. Okoliczności tej tragedii są obecnie badane. 

„Czekamy na komisję badania wypadków lotniczych, czekamy na prokuratorów (…) to oni będą teraz prowadzić dochodzenie, jeżeli chodzi o to, co było przyczyną tego strasznego wypadku” – poinformowano w sztabie. 

Dodatkowo jeden ze strażaków ochotników doznał podtrucia dymem, jednak jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Alert dla mieszkańców

Choć ogień płonie w odległości około 6 kilometrów od najbliższych zabudowań, wydano alert RCB. Mieszkańcom okolicznych miejscowości zaleca się zamykanie okien i pozostanie w domach ze względu na gęste zadymienie. 

„Dymy pożarowe, ze względu na wiatr, przesuwają się też na długie odległości (…) dla bezpieczeństwa mieszkańców, żeby właśnie do zatrucia nie doszło, zamknięcie okien i pozostanie w domach jest jak najbardziej bezpieczne” – apelują służby.

Sytuacja jest stale monitorowana przez przedstawicieli rządu, w tym ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz minister klimatu i środowiska. Leśnicy szacują, że pełne dogaszanie i zabezpieczanie terenu może potrwać nawet tydzień.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: apcoa Treść komentarza: Oczywiście zapłaciła 1000? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 09:26 Źródło komentarza: Pokazał, jak nie płacić kary za parkowanie przed sklepem. Każdemu się uda? Autor komentarza: Czy da się klepać ? Treść komentarza: Pytanie do mechaników , klepaczy . Czy tego strucla rozbitego da się jeszcze wyklepać i doprowadzić do użyteczności czy już tylko na złom ? Kupiłbym tego rozbitego strucla za groszę , wyklepał i bym śmigał jeszcze . Czy da i opłaca się klepać ? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 05:56 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Bolek Milicjant Treść komentarza: Wątpię, abyś miał rację, ale jeżeli będzie tak jak piszesz, to nikogo to nie zmartwi :D Data dodania komentarza: 18.09.2026, 20:25 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: pod celą Treść komentarza: Te dwa pachołki będą robić ...... znam ich . Całe życie zasmarkani chodzili z glutem pod nosem. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:41 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: Wójek Dariusz Treść komentarza: Gdyby jechał tak 20 - 30 km / h to mimo tego , że zjechał na przeciwny pas ruchu to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to mimo uderzenia w ciężarówkę to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to może by nie zjechał na przeciwny pas ruchu . Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:33 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama