Jak co roku, pielgrzymka rozpoczęła się od serdecznego przywitania przez ks. Pawła Siedlanowskiego licznych grup pątników, którzy od wczesnych godzin porannych wypełniali kodeńskie sanktuarium. Modlitewne czuwanie zainaugurowała wspólna modlitwa różańcowa. Kluczowym elementem duchowego przygotowania była również konferencja "Moc w słabości się doskonali. Choroba i starość to też misja".
Duchowe serce Podlasia
Dla przybywających tu wiernych Kodeń to miejsce szczególne – to tutaj bije duchowe serce Podlasia. Niezwykła moc tego sanktuarium nierozerwalnie wiąże się z historią Cudownego Obrazu Matki Bożej Kodeńskiej (znanej też jako Matka Boża Gregoriańska lub z Guadalupe). Według historycznych przekazów, w XVII wieku obraz został zuchwale wykradziony z papieskiej kaplicy w Rzymie przez Mikołaja Sapiehę, zwanego Pobożnym. Magnat, magnetycznie przyciągnięty obliczem Maryi, doznał przed nim cudownego uzdrowienia z paraliżu i postanowił za wszelką cenę sprowadzić wizerunek do swoich dóbr.
Obejrzyj galerię zdjęć z wydarzenia:
Choć czyn ten ściągnął na Sapiehę papieską ekskomunikę, jego determinacja i późniejsza pokuta sprawiły, że obraz ostatecznie pozostał w Kodniu, stając się źródłem niezliczonych łask. Przez stulecia – przetrwawszy czas zaborów, wywózkę na Podlasie i zawieruchy wojenne – Królowa Podlasia jednoczyła wiernych różnych tradycji i narodowości, zyskując miano Matki Jedności. Dziś to jedno z najważniejszych miejsc kultu maryjnego w Polsce, do którego co roku pielgrzymują dziesiątki tysięcy osób szukających pocieszenia.
Modlitwa na kodeńskiej Kalwarii
W sanktuarium dzień odpustu ku czci Matki Bożej Kodeńskiej przypadło na 2 lipca. Jest to również Diecezjalny Dzień Chorego. Kulminacyjnym punktem uroczystości była suma odpustowa pod przewodnictwem ks. biskupa Krzysztofa Nitkiewicza i ks. biskupa Kazimierza Gurdy. W koncelebrze wzięli udział duszpasterze diecezjalni oraz ojcowie Oblaci, stróże kodeńskiego sanktuarium. Zgodnie z tradycją, liturgię poprzedziła procesja z bazyliki na malowniczą kodeńską Kalwarię.
W swoim słowie skierowanym do wiernych, kaznodzieja w szczególny sposób odniósł się do tajemnicy ludzkiego cierpienia i choroby. - Choroba zawsze jest nieszczęściem. Lecz kiedy przeżywamy ją w obecności drugiego człowieka, jest dużo lżej. Cierpienie przeżywane z drugim człowiekiem daje ulgę i nadzieję - mówił ks. biskup Krzysztof Nitkiewicz. Trudny, ale niezwykle poruszający temat niesienia życiowego krzyża przewijał się przez całą liturgię. W homilii mocno wybrzmiały słowa o sensie cierpienia we współczesnym świecie. - Moc w słabości się doskonali - mówił biskup, podkreślając, że przychodzimy przed oblicze Matki Jedności z naszymi ograniczeniami, lękiem i bólem. Jednak to właśnie tutaj, na kodeńskiej Kalwarii, najpełniej rozumiemy słowa Apostoła Narodów, że nasza moc w słabości się doskonali. Kiedy brakuje nam sił fizycznych, otwiera się przestrzeń dla potężnej mocy samego Boga.
Błogosławieństwo lourdzkie
Po zakończeniu mszy świętej wierni zgromadzili się na adoracji Najświętszego Sakramentu. Poruszającym momentem było przyjęcie błogosławieństwa lourdzkiego – szczególnej formy modlitwy eucharystycznej, podczas której kapłan przechodzi z monstrancją między chorymi, udzielając indywidualnego błogosławieństwa. Przez cały dzień pielgrzymi tłumnie korzystali także z sakramentu pokuty i pojednania.
Dla wielu przyjazd przed oblicze Matki Bożej Kodeńskiej to wieloletnia tradycja i głęboka potrzeba serca. – Przyjeżdżam tu co roku, by prosić o siłę na kolejne miesiące zmagania się z chorobą. Historia tego obrazu pokazuje, że dla Maryi nie ma rzeczy niemożliwych – skoro uzdrowiła Sapiehę, wierzę, że i nam wyprosi potrzebne łaski. Wyjeżdżam stąd lżejszy na duchu – dzielił się jeden z poruszających się o kulach pielgrzymów.
Kolejną okazją do wspólnej modlitwy w Sanktuarium w Kodniu będzie odpust z okazji uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Uroczystość przypada na 15 sierpnia. Uroczystości rozpoczynają się już 14 sierpnia i mają kulminację 15 sierpnia w samą uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tego dnia wspominamy również kolejną rocznicę koronacji obrazu koronami papieskimi. Była to trzecia w historii Polski taka koronacja. Miała miejsce w Kodniu 15 sierpnia 1723 roku. Trzeci odpust w Sanktuarium Kodeńskim związany jest ze świętem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny oraz dziękczynieniem Bogu za plony ziemi. Udzielane jest też specjalne błogosławieństwo dla rodzin z małymi dziećmi oraz rodzin oczekujących narodzin dziecka.
Z Księgi Cudów
Cudownie uzdrowiona
Serdeczne Bóg zapłać za wstawienie się za mną do Najświętszej Matuchny Kodeńskiej i za uproszony mi ratunek z groźnej choroby. Nawet lekarze oświadczyli, że to cud. Otóż w sobotę dostałam strasznych bólów, a że się trochę na rzeczy znam uznałam zaraz, że to jest skręt kiszek. Wezwany lekarz, chcąc uśmierzyć bóle zastosował morfinę, przez to pogorszył stan choroby, powodując paraliż kiszek. Później oświadczył, że już nic nie może poradzić. Zawezwani lekarze po różnych zabiegach, bezskutecznych orzekli, że nie ma co robić, chcieli mnie zawieźć do Warszawy, na operację. A tu 30 stopni mrozu, a 25 km do kolei, gdzie najlżejsze wstrząśnienie mogło narazić na śmierć. We wtorek otrzymałam oleje św. Wiedziałam że mój stan jest beznadziejny, ale w głębi serca mego tliła się iskierka nadziei, że mnie Matuchna Kodeńska nie opuści. Wtedy kazałam telegraficznie zamówić mszę świętą przed jej cudownym obrazem. I oto w środę rano nastąpił niespodziewanie zwrot ku dobremu zrozumiałam, że to łaska Matuchny kodeńskiej za pośrednictwem Ojców , którym teraz mam do zawdzięczenia zdrowie duszy i ciała. Lekarz powiedział mi: „Czy pani wie, że to nadzwyczajne szczęście od Boga, bo to jest wprost niebywałe”.
Emilia, Łukowe 23.02. 1929 r.
Czytaj też:
![Moc w słabości się doskonali. Pielgrzymi u stóp Matki Jedności [GALERIA ZDJĘĆ] Moc w słabości się doskonali. Pielgrzymi u stóp Matki Jedności [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xl-moc-w-slabosci-sie-doskonali-pielgrzymi-u-stop-matki-jednosci-1783075778.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze