Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 23:07
Reklama
Reklama
Reklama

W radzyńskiej Białce pojawiły się morsy

Kąpią się w Białce, na tamie. Wchodzą do lodowatej wody, kiedy temperatura spada poniżej zera. - Im zimniej, tym lepiej - mówią radzyńskie morsy.
W radzyńskiej Białce pojawiły się morsy

W Radzyniu urodziło się dziecko - Klub Morsa. Na razie nieformalny, ale błyskawicznie przybywa zarówno członków, jak i fanów. Filmik zamieszczony w sieci z pierwszego radzyńskiego morsowania bił rekordy polubień. Radzyńskie morsy żartują, że tworzą historię....
A zaczęło się od tego, że Łukasz i Michał Wołodko chcieli sprawdzić, jak to jest być morsem. Bracia są czynnymi sportowcami, biegają, podciągają się na drążku. Są nie tylko zawodnikami, ale współorganizatorami radzyńskich zawodów.  Morsowania spróbowali w Lublinie nad Zalewem Zemborzyckim i wciągnęło ich. - Było super! Niesamowite wrażenia. To uzależnia - mówi Łukasz Wołodko. I dodaje: - Pojechaliśmy do lubelskiego Klub Morsa, żeby nabrać doświadczenia i porozmawiać z kolegami bardziej zaawansowanymi w morsowaniu. Dowiedzieliśmy się wielu fajnych rzeczy i spróbowaliśmy

Adrenalina i endorfiny

Jak było? - Pozytywne emocje, odczucia i wszystko na raz. Adrenalina, emdorfiny, mega sprawa, fajni ludzie - mówią. Lodowa inicjacja nastąpiła w Nowy Rok, a już w niedzielę 6 stycznia weszli do wody w Radzyniu przy tamie nad Białką. Zebrała się grupa pięciu śmiałków. Temperatura powietrza wynosiła wtedy minus szesnaście stopni! - Wybraliśmy miejsce, ale nikomu nie przyszło do głowy latem, żeby zbadać grunt. Zrobiliśmy to więc przy pomocy wędki. Okazało się, że głębokość jest idealna, ok. 1,5 metra - opowiada Łukasz.  Do wody schodzili po zwykłej drabince. Oprócz Michała i Łukasza pionierami radzyńskiego morsowania zostali: Wojciech Sawicki i Łukasz Czarnecki z Radzynia, którzy kąpali się w lodowatej wodzie po raz pierwszy, oraz mors z większym doświadczeniem - Kamil Kozak z Czemiernik. Z pierwszego morsowania nakręcili filmik i wrzucili do sieci. Facebook pękał od komentarzy - "brawo panowie", "wielki szacun".

Aneta Franczuk

Cały reportaż w elektronicznym i papierowym wydaniu Słowa nr 4.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Normalnie bym przegapił ! Treść komentarza: Dzięki za info o meczu Podlasia II z Sielczykiem w P.P. ( miedzy innymi ) i info o przełożeniu tego meczu na 09.09. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Poniedziałkowe zmagania brydżowe Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama