Terespol: Fascynaci historii odsłaniają nieznane karty [REPORTAŻ]
Jest jeszcze szaro na dworze, gdy otwierają drzwi do budynku Prochowni, prawie ich drugiego domu, a dla zwiedzających magicznego miejsca przenoszącego do dawnych lat. Rozpalają ogień w małym piecyku w przyległym biurze i zaparzają kawę. Chwilę później przestępują mury powojennego kolosa i zakasują rękawy. W środku jest siedem stopni Celcjusza.
21.12.2017 09:58
2