Rzymski legionista ze Swór

  • 02.08.2019, 11:00
  • Anna Chodyka
Rzymski legionista ze Swór
Dariusz Makarewicz z wykształcenia jest prawnikiem, jednak jego wielką pasją jest historia, zwłaszcza historia starożytnego Rzymu. Początki tych zainteresowań sięgają lat szkolnych, kiedy historia zaczęła go bardziej fascynować niż inne przedmioty. Między innymi dlatego też kilka lat temu znalazł grupę rekonstrukcyjną Legion XXI Rapax, odtwarzającą oddział armii Imperium Rzymskiego i postanowił się do niej przyłączyć.

Dziś, w wolnym czasie, aktywnie uczestniczy w życiu legionu - buduje obozy rzymskie, bierze udział w bitwach z "barbarzyńcami", ćwiczy szyki bojowe i marszowe. Nosi strój z epoki, a przede wszystkim promuje wiedzę o czasach, w których zaczynała kształtować się europejska kultura.
Rekonstruktorzy odwołują się do dziedzictwa prawdziwej jednostki – Legio XXI Rapax (Dwudziesty Pierwszy "Drapieżny").

- Legion ten został utworzony za rządów Oktawiana Augusta w latach 30 p.n.e., najpewniej w Hiszpanii, a zniknął z kart historii na przełomie lat 80. i 90. n.e., kiedy to został albo karnie rozwiązany przez Domicjana, albo zniszczony podczas walk w Panonii, czyli na pograniczu Węgier, Austrii, Chorwacji i Serbii. Stacjonował głównie w prowincjach Germania Górna i Dolna. Sławę zdobył biorąc udział m.in. w podboju Recji w 15 r. n.e., buncie legionów nadreńskich i późniejszych kampaniach odwetowych Germanika w latach 14-16 r. n.e. przeciwko germańskim plemionom, wojnie domowej Roku Czterech Cesarzy czyli w 69 r. n.e. czy tłumieniu powstania Batawów w 70 r. n.e. Była to chyba jedna z najbardziej charakternych i niepokornych jednostek, jakie Rzym kiedykolwiek wystawił – można przeczytać na stronie grupy rekonstrukcyjnej.

Jak wyjaśnia Dariusz Makarewicz jego legion liczy ponad sto osób, posiadających pełny ekwipunek legionisty, jednak członków jest znacznie więcej, wśród nich są też kobiety, które zajmują się m.in. przyrządzaniem potraw w czasie trwania obozów. Połowę grupy stanowią Niemcy, bo to w ich kraju powstał legion z inicjatywy kilku hobbystów. Zjazdy odbywają się, nawet kilkukrotnie w ciągu roku, przeważnie w miesiącach letnich. Legioniści zapraszani są przez muzea w całej Europie na imprezy historyczne i stanowią jedną z głównych atrakcji. W tym czasie toczą między sobą pokazowe walki jeden na jeden, prezentują grupowe starcia, pokazują, jak przebiegały ćwiczenia wzmacniające kondycję.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 31

Anna Chodyka
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe