Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 kwietnia 2026 10:06
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Z miłości do historii regionu

Niedawno w księgarniach ukazała się jej debiutancka powieść. „Podróże serc” nie jest jednak jedyną książką, jaką napisała bialczanka Agnieszka Panasiuk. Podlasianka opowiada nam o swojej pisarskiej pasji, planach na przyszłość, miłości do południowego Podlasia, kolejnych etapach powstawania powieści oraz o tym, jak ważną rolę w jej życiu od zawsze pełni literatura.
 Biała Podlaska: Z miłości do historii regionu

Agnieszka Panasiuk urodziła się w Białej Podlaskiej i całe swoje życie związała z rodzinnym miastem. Tutaj ukończyła Szkołę Podstawową nr 6, później III Liceum Ogólnokształcące. Od wczesnych szkolnych lat interesowały ją bardziej przedmioty humanistyczne, zapałała miłością do literatury, choć wtedy jeszcze nie myślała o tym, że będzie pisać książki. W dzieciństwie jak każde dziecko lubiła bawić się z rodzeństwem i przyjaciółmi. Uwielbiała też zwierzęta, których w jej rodzinnym domu nie brakowało. Od małego zaczytywała się też w kolejnych powieściach. - W dzieciństwie uwielbiałam czytać książki, preferowałam literaturę obcą, klasykę i książki przygodowe. Pochłaniałam je w dużych ilościach, niektóre po kilka razy, tak jak serię o Ani z Zielonego Wzgórza czy o przygodach Tomka Wilmowskiego – opowiada Agnieszka Panasiuk. Dzięki temu od zawsze miała bujną wyobraźnię. - Na przerwach w szkole podstawowej opowiadałam koleżankom niestworzone historie. W liceum te niezwykłe przygody zwykłych uczennic zaczęłam spisywać. Dziś trudno uznać te bazgroły za coś cennego, ale wtedy dla mnie były to prawdziwe książki – mówi.

Jej ulubioną powieścią jest „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej. Jak mówi, nie ma też jednego konkretnego autorytetu w dziedzinie literatury, bowiem stara się czerpać z twórczości wielu mistrzów pióra. - Dużo zawdzięczam Lucy Maud Montgomery, w której książkach odnalazłam wiele ciepła, pozytywnego odbioru świata. Fascynuje mnie też twórczość współczesnych polskich pisarek np. Anny J. Szepielak czy Mirosławy Karety, które według mnie doskonale łączą opowiadanie o przeszłości z współczesnymi wydarzeniami – wyjaśnia. Od zawsze też lubiła historię, co zaowocowało ukończeniem tego kierunku w Kolegium Licencjackim Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Białej Podlaskiej.  W czasie studiów, a później w pracy jej pasja ustąpiła miejsca codzienności, aż wróciła ze zdwojoną siłą w 2010 roku. Wtedy też na dobre rozpoczęła się jej prawdziwa przygoda z pisaniem. Pierwsze sukcesy w tej dziedzinie odniosła kilka lat później. Trzykrotnie została wyróżniona w Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Jana Ignacego Kraszewskiego, a także w innych konkursach literackich m.in. w Żarach, Gniewinie, Warszawie czy Kąkolewnicy.
Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 21 kwietnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Autorka 26.04.2020 15:25
Wierzbica to miejscowość zmyślona

Czytelnik 01.05.2020 19:31
Dziękuję , tak przypuszczałem .

Czytelnik 26.04.2020 13:11
Przeczytana .Akcja książki umiejscowiona jest częściowo na Południowym Podlasiu. Ciekawi mnie co kryje się ponad nazwą Wierzbica/czy to tylko fikcyjna miejscowość/ Takie jak min . jak Biała,Terespol,Neple , Malowa Góra, Piszczac, Chotyłów, Grabanów są na łamach książki i w rzeczywistości.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RKTreść komentarza: Niestety choroba pokonała Sylwię latem 2025. Czytających to proszę o pamięć w modlitwie.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:26Źródło komentarza: Sylwia walczy z nowotworem. Potrzebuje naszego wsparcia!Autor komentarza: Nabijani...w plastikTreść komentarza: Ten system kaucyjny, to żadne działanie ekologiczne, to kolejny biznes. Czy zdasz opakowania czy nie, ktoś już i tak zarobił, i zarobi kolejne miliony, ktoś zarobił też na automatach do przyjmowania zwrotów. Prawdziwa ekologia była by wtedy, gdyby wszystkie napoje były w szkle, lub w puszkach, a wszystkie butelki były by zwrotne.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 10:37Źródło komentarza: System kaucyjny w ogniu krytykiAutor komentarza: DzierżyńskiTreść komentarza: „zamienia Polaków w śmieciarzy i kloszardów” To nie jest zmiana w śmieciarzy. To jest zwykła pieniactwo (też z podtekstem politycznym) Jak był system kaucyjny tylko na szklane butelki to nie było śmieciarzy?. Było utyskiwanie że szklanych butelek nie ma gdzie sprzedać, a sklepy osiedlowe zwracają kaucję za okazaniem paragonu zakupowego bądź tylko na wymianę.Data dodania komentarza: 25.04.2026, 14:43Źródło komentarza: System kaucyjny w ogniu krytykiAutor komentarza: sadTreść komentarza: Cały ten powiat spłonie jeżeli nie będzie więcej opadów, żyjemy w klinie suszy, nie ma nadziei dla tego regionu. Tylko kurniki i wiatraki za parę dekad tu zostanąData dodania komentarza: 25.04.2026, 09:02Źródło komentarza: Lubelskie. Czarna seria pożarów w powiecie włodawskim. Strażacy walczyli z żywiołem przez wiele godzin [FILM, ZDJĘCIA]Autor komentarza: BolesławTreść komentarza: Google odpowiedziało mi, na zapytanie... jak z Łukowiska wjechać na S19 czy A2... odpowiedź... 25 do 30 km !?!?Data dodania komentarza: 22.04.2026, 07:29Źródło komentarza: Węzeł Łukowisko nie dla mieszkańców Łukowiska?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama