Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 09:15
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Zamknięta granica z wyjatkiem Koroszczyna. Czy tranzyt znów stanie?

W piątek, 10 lutego w samo południe, zostało zamknięte przejście graniczne z Białorusią w Bobrownikach. Tym samym przejście towarowe Kukuryki-Kozłowicze lub osobowe w Terespolu stały się jedynymi czynnymi przejściami na granicy Polski i Białorusi.
Zamknięta granica z wyjatkiem Koroszczyna. Czy tranzyt znów stanie?
W piątek, 10 lutego w samo południe, zostało zamknięte przejście graniczne z Białorusią w Bobrownikach. Jedynym otwartym jest to w Terespolu i Kukurykach

Autor: Justyna Lesiuk-Klujewska

Ruch na przejściu granicznym w Bobrownikach został wstrzymany do odwołania. Jak przekazał w komunikacie szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński, decyzja jest podyktowana "ważnym interesem bezpieczeństwa państwa". Tym samym przejście towarowe w Koroszczynie oraz osobowe w Terespolu stały się jedynymi drogami, którymi można wyjechać z Polski na Białoruś. 

Bialscy przewoźnicy są mocno zaniepokojeni obecną sytuacją i obawiają się strat finansowych spowodowanych wydłużającą się kolejką do przejścia, zarówno po naszej, jak i białoruskiej stronie. – W piątek, 10 lutego kolejka pojazdów ciężarowych do przejścia granicznego w Koroszczynie ciągnęła się przez 3,5 km, w niedzielę było trochę luźniej, ale to naturalne. Problem w tym, że po stronie białoruskiej tworzą się potężne kolejki, a proszę zauważyć, że to ostatnie otwarte przejście polsko-białoruskie dla ciężarówek – mówi lokalny przedsiębiorca i członek Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników w Białej Podlaskiej, Marcin Potapczuk.

Dodaje, że sytuacja przewoźników ze wschodnich rejonów Polski jest bardzo trudna. – Białoruś nie wymieniła się z nami zezwoleniami na przewozy międzynarodowe ładunków. Są tylko płatne. Nasze zezwolenia na transport towarów przez Rosję są ważne tylko do 1 marca 2023 r. Do tej pory zabieraliśmy towar ze składów celnych w obwodzie grodzieńskim i brzeskim i wieźliśmy go do Europy. Nie wiemy, co będzie w najbliższym czasie – wyjaśnia.

Przedsiębiorca podkreśla też, że wydłużone kolejki do przejścia granicznego to ogromne finansowe straty dla firm transportowych. Do tego dochodzą problemy z pracownikami. – My sobie radzimy, bo mamy kierowców z Brześcia, ale przewoźnicy z powiatu siemiatyckiego czy hajnowskiego są w gorszej sytuacji, bo zatrudniają kierowców z obwodu grodzieńskiego. Ci kierowcy będą mieli utrudniony wjazd na Białoruś – zaznacza. 

Dodaje, że przewoźnicy liczyli na to, że ruszy szumnie zapowiadany Jedwabny Szlak, ale tak się nie stało. 

– Tymczasem trudną sytuację firm transportowych potęgują duże roszady pracowników w Lubelskim Urzędzie Celno-Skarbowym w Białej Podlaskiej i oddziale w Małaszewiczach. Nowi pracownicy nie są dostatecznie przeszkoleni, co wpływa na tempo załatwiania formalności, a w konsekwencji spowalnia rozwój branży transportowej – zaznacza przedsiębiorca.

A jak wyglądał ruch na drogach do granicy w Koroszczynie i Terespolu w pierwszych dniach po zamknięciu przejścia w Bobrownikach? 

– Przez cały weekend ruch na drogach krajowych prowadzących do granicy odbywał się bez większych utrudnień. Nad płynnością i bezpieczeństwem przez całą dobę czuwali policjanci zarówno z komendy miejskiej jak też Oddziałów Prewencji Policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie – przekazuje oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej Barbara Salczyńska-Pyrcha. – W przypadku pojawiającej się kolejki samochodów ciężarowych w miejscowościach Wólka Dobryńska i Zalesie tworzyliśmy strefy buforowe. Obecnie ruch ciężarówek jak też samochodów osobowych odbywa się na bieżąco – przekazała Słowu Podlasia w poniedziałek, 13 lutego.

Po zamknięciu przejścia granicznego w Bobrownikach przejście w Koroszczynie i Terespolu są obecnie jedynymi czynnymi. – Na przejściu osobowym w Terespolu nie spodziewamy się zwiększonego ruchu. Natomiast zwiększonego ruchu spodziewamy się na przejściu w Kukurykach-Kozłowicze. Na razie go nie widać – mówi nadkomisarz Marzena Siemieniuk z Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.

– W weekend najtrudniejsza sytuacja była w sobotę. W kolejce do przejścia stało 600 pojazdów ciężarowych, a czas oczekiwania na odprawę wynosił 16 godzin. Na tę sytuację złożyło się kilka czynników. Po pierwsze, do granicy zaczęły dojeżdżać ciężarówki z Bobrownik. Po drugie, był to efekt weekendowego spiętrzenia ruchu – zaznacza nadkomisarz.

Dodaje, że w samą niedzielę i w nocy z niedzieli na poniedziałek na przejściu w Koroszczynie odprawionych zostało 1500 ciężarówek, z czego blisko 800 wyjechało na Białoruś. 

Rzecznik IAS w Lublinie, Michał Deruś poinformował z kolei, że w poniedziałek, po nocnej zmianie, o godzinie 8 na wyjazd z Polski na granicy Kukuryki-Kozłowicze oczekiwało 40 pojazdów, na wyjazd 100.  –  Jeśli chodzi o przejście w Terespolu to na godz. 8 w poniedziałek, 13 lutego, wyjazd z Polski odbywał się na bieżąco, natomiast wiemy, że po stronie białoruskiej jest kolejka – dodała nadkomisarz Marzena Siemieniuk.

CZYTAJ TAKŻE: 

Monitorują sytuację

– 9 lutego br. w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie odbyło się posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, zwołane w związku z zawieszonym ruchem na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Bobrownikach. W spotkaniu uczestniczyły służby odpowiedzialne za pracę na granicy. Obecni byli również przedstawiciele m.in. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Policji i Inspekcji Transportu Drogowego. Celem spotkania było zebranie raportów od służb w związku z zaistniałą sytuacją. Lubelski Urząd Wojewódzki, wojewodowie i podległe służby na bieżąco monitorują sytuację w rejonie czynnych przejść w Koroszczynie i w Terespolu. Konkretne działania będą podejmowane adekwatnie do pojawiających się potrzeb – informuje rzecznik prasowy wojewody lubelskiego Agnieszka Strzępka


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
ReklamaCollegium Mazovia
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Widać rękę trenera Bożyka. Niestety radzyńskie społeczeństwo ma gdzieś piłkę nożną i brakuje solidnego finansowego i społecznego wsparcia. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:35 Źródło komentarza: Radzyńskie Orlęta lepsza w Łukowie Autor komentarza: SKR Treść komentarza: A. piszesz w jednym zdaniu "Ci chłopcy mają umiejętności, ale niestety trener nie ma koncepcji, pomysłu i co ważne zawodników" zdecyduj się albo zawodnicy mają umiejętności, albo trener nie ma zawodników. Potem jakieś niesmaczne kąski o załatwianiu potrzeb i prezydencie. W sumie typowe ble, ble, ble i personalna wycieczka do trenera. Nie zajmuj się chłopie oceną problemów Podlasia a załatwianiem potrzeb fizjologicznych bo to jest twoje powołanie :) Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:30 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Po prostu przegrali frajersko... tyle w temacie. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:12 Źródło komentarza: Tradycji stało się zadość Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Skąd w Międzyrzecu biorą się pieniądze by opłacać zaciężnych zawodników by grali w amatorskiej II lidze? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:12 Źródło komentarza: Siatkarze na start Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Brawo Sielczyk. W sumie meczycho było... Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:07 Źródło komentarza: W meczu na szczycie Red lepszy od Lutni.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama