Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 15:04
Reklama
Reklama
Reklama

Zamknięta granica z wyjatkiem Koroszczyna. Czy tranzyt znów stanie?

W piątek, 10 lutego w samo południe, zostało zamknięte przejście graniczne z Białorusią w Bobrownikach. Tym samym przejście towarowe Kukuryki-Kozłowicze lub osobowe w Terespolu stały się jedynymi czynnymi przejściami na granicy Polski i Białorusi.
Zamknięta granica z wyjatkiem Koroszczyna. Czy tranzyt znów stanie?
W piątek, 10 lutego w samo południe, zostało zamknięte przejście graniczne z Białorusią w Bobrownikach. Jedynym otwartym jest to w Terespolu i Kukurykach

Autor: Justyna Lesiuk-Klujewska

Ruch na przejściu granicznym w Bobrownikach został wstrzymany do odwołania. Jak przekazał w komunikacie szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński, decyzja jest podyktowana "ważnym interesem bezpieczeństwa państwa". Tym samym przejście towarowe w Koroszczynie oraz osobowe w Terespolu stały się jedynymi drogami, którymi można wyjechać z Polski na Białoruś. 

Bialscy przewoźnicy są mocno zaniepokojeni obecną sytuacją i obawiają się strat finansowych spowodowanych wydłużającą się kolejką do przejścia, zarówno po naszej, jak i białoruskiej stronie. – W piątek, 10 lutego kolejka pojazdów ciężarowych do przejścia granicznego w Koroszczynie ciągnęła się przez 3,5 km, w niedzielę było trochę luźniej, ale to naturalne. Problem w tym, że po stronie białoruskiej tworzą się potężne kolejki, a proszę zauważyć, że to ostatnie otwarte przejście polsko-białoruskie dla ciężarówek – mówi lokalny przedsiębiorca i członek Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników w Białej Podlaskiej, Marcin Potapczuk.

Dodaje, że sytuacja przewoźników ze wschodnich rejonów Polski jest bardzo trudna. – Białoruś nie wymieniła się z nami zezwoleniami na przewozy międzynarodowe ładunków. Są tylko płatne. Nasze zezwolenia na transport towarów przez Rosję są ważne tylko do 1 marca 2023 r. Do tej pory zabieraliśmy towar ze składów celnych w obwodzie grodzieńskim i brzeskim i wieźliśmy go do Europy. Nie wiemy, co będzie w najbliższym czasie – wyjaśnia.

Przedsiębiorca podkreśla też, że wydłużone kolejki do przejścia granicznego to ogromne finansowe straty dla firm transportowych. Do tego dochodzą problemy z pracownikami. – My sobie radzimy, bo mamy kierowców z Brześcia, ale przewoźnicy z powiatu siemiatyckiego czy hajnowskiego są w gorszej sytuacji, bo zatrudniają kierowców z obwodu grodzieńskiego. Ci kierowcy będą mieli utrudniony wjazd na Białoruś – zaznacza. 

Dodaje, że przewoźnicy liczyli na to, że ruszy szumnie zapowiadany Jedwabny Szlak, ale tak się nie stało. 

– Tymczasem trudną sytuację firm transportowych potęgują duże roszady pracowników w Lubelskim Urzędzie Celno-Skarbowym w Białej Podlaskiej i oddziale w Małaszewiczach. Nowi pracownicy nie są dostatecznie przeszkoleni, co wpływa na tempo załatwiania formalności, a w konsekwencji spowalnia rozwój branży transportowej – zaznacza przedsiębiorca.

A jak wyglądał ruch na drogach do granicy w Koroszczynie i Terespolu w pierwszych dniach po zamknięciu przejścia w Bobrownikach? 

– Przez cały weekend ruch na drogach krajowych prowadzących do granicy odbywał się bez większych utrudnień. Nad płynnością i bezpieczeństwem przez całą dobę czuwali policjanci zarówno z komendy miejskiej jak też Oddziałów Prewencji Policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie – przekazuje oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej Barbara Salczyńska-Pyrcha. – W przypadku pojawiającej się kolejki samochodów ciężarowych w miejscowościach Wólka Dobryńska i Zalesie tworzyliśmy strefy buforowe. Obecnie ruch ciężarówek jak też samochodów osobowych odbywa się na bieżąco – przekazała Słowu Podlasia w poniedziałek, 13 lutego.

Po zamknięciu przejścia granicznego w Bobrownikach przejście w Koroszczynie i Terespolu są obecnie jedynymi czynnymi. – Na przejściu osobowym w Terespolu nie spodziewamy się zwiększonego ruchu. Natomiast zwiększonego ruchu spodziewamy się na przejściu w Kukurykach-Kozłowicze. Na razie go nie widać – mówi nadkomisarz Marzena Siemieniuk z Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.

– W weekend najtrudniejsza sytuacja była w sobotę. W kolejce do przejścia stało 600 pojazdów ciężarowych, a czas oczekiwania na odprawę wynosił 16 godzin. Na tę sytuację złożyło się kilka czynników. Po pierwsze, do granicy zaczęły dojeżdżać ciężarówki z Bobrownik. Po drugie, był to efekt weekendowego spiętrzenia ruchu – zaznacza nadkomisarz.

Dodaje, że w samą niedzielę i w nocy z niedzieli na poniedziałek na przejściu w Koroszczynie odprawionych zostało 1500 ciężarówek, z czego blisko 800 wyjechało na Białoruś. 

Rzecznik IAS w Lublinie, Michał Deruś poinformował z kolei, że w poniedziałek, po nocnej zmianie, o godzinie 8 na wyjazd z Polski na granicy Kukuryki-Kozłowicze oczekiwało 40 pojazdów, na wyjazd 100.  –  Jeśli chodzi o przejście w Terespolu to na godz. 8 w poniedziałek, 13 lutego, wyjazd z Polski odbywał się na bieżąco, natomiast wiemy, że po stronie białoruskiej jest kolejka – dodała nadkomisarz Marzena Siemieniuk.

CZYTAJ TAKŻE: 

Monitorują sytuację

– 9 lutego br. w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie odbyło się posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, zwołane w związku z zawieszonym ruchem na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Bobrownikach. W spotkaniu uczestniczyły służby odpowiedzialne za pracę na granicy. Obecni byli również przedstawiciele m.in. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Policji i Inspekcji Transportu Drogowego. Celem spotkania było zebranie raportów od służb w związku z zaistniałą sytuacją. Lubelski Urząd Wojewódzki, wojewodowie i podległe służby na bieżąco monitorują sytuację w rejonie czynnych przejść w Koroszczynie i w Terespolu. Konkretne działania będą podejmowane adekwatnie do pojawiających się potrzeb – informuje rzecznik prasowy wojewody lubelskiego Agnieszka Strzępka. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama