Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 10 lutego 2026 01:15
Reklama
Reklama
Reklama
Miasto i operator zabierają głos w sprawie masztu na os. Grzybowa

Magistrat: Mieszkańcy nie są stroną w sprawie instalacji na miejskim osiedlu

Na temat masztu postawionego na osiedlu Grzybowa, miasto mówi krótko: wniosku nie mogło odrzucić, wszystko było zgodne z prawem. Także to, że o zdanie na temat jego ustawienia nie zapytano mieszkańców osiedla. Oni w świetle przepisów nie byli stroną w sprawie.
Magistrat: Mieszkańcy nie są stroną w sprawie instalacji na miejskim osiedlu
Na temat masztu postawionego na osiedlu Grzybowa, miasto mówi krótko: wniosku nie mogło odrzucić, wszystko było zgodne z prawem

Autor: maszt

Źródło: Mieszkańcy Osiedla Grzybowa (fb)

W połowie grudnia mieszkańcy os. Grzybowa nie kryli zaskoczenia i oburzenia, gdy na działce sąsiadującej z ich domami, niemalże w centrum osiedla, stanął maszt nadajnikowy.  – Ludzie są w szoku – mówi jeden z naszych rozmówców. - On stoi praktycznie kilka metrów od pierwszego domu, za ogrodzeniem, a dookoła są domy wszędzie tutaj. Nikt tego nie konsultował, nikt z mieszkańców nie dostał żadnego zawiadomienia, nikt nie dostał żadnego pisma, po prostu postawiono, tak jakby po cichu – mówił dzwoniący do redakcji mężczyzna. 

Mieszkańcy zażądali wyjaśnień w pierwszym rzędzie od swoich radnych. Kilka dni później na osiedlu zorganizowane zostało spotkanie z radnymi reprezentującymi okręg (Franciszek Ostrowski, Kataryna Pietraszkiewicz, Wojciech Babicz, Agnieszka Kulicka w radzie miasta oraz z wiceprezydent miasta Justyną Gorczycą. - Dostaliśmy obietnicę, że pani prezydent przyjrzy się wraz z prawnikami tej sprawie i postara się nam pomóc. Na co wszyscy liczymy. W tej całej sytuacji nikt nie chce z nikim wojować, ani się kłócić. Chcemy przeniesienia masztu w miejsce, które nie wpłynie, w taki sposób jak obecna lokalizacja, na codzienne życie mieszkańców oraz na wartość ich nieruchomości – artykułował postulaty mieszkańców radny Babicz.

Miasto argumentuje przepisami

Na dziś, 23 grudnia zaplanowano spotkanie przedstawicieli mieszkańców z urzędnikami w bialskim magistracie. W poniedziałek 22 grudnia natomiast redakcja Słowa Podlasia otrzymała odpowiedź Urzędu Miasta na zapytania, jakie skierowaliśmy do urzędników w połowie grudnia, w kwestii posadowienia masztu.  

- To, że dziś mogą powstawać takie obiekty, w sposób w zasadzie niezależny od samorządu, wynika z przepisów ustawy z 2022 r., zgodnie z którą to właściciel decyduje, czy masz stanie na jego działce. Kiedy taki wniosek złożył, Urząd Miasta nie mógł go odrzucić. W tym konkretnym obszarze dodatkowo na takie umiejscowienie pozwalał uchwalony jeszcze wcześniej, bo w 2015 r., plan zagospodarowania przestrzennego – poinformowała Gabriela Kuc-Stefaniuk, rzecznik prasowa UM Biała Podlaska.

Szczegółowo do sprawy odniosła się natomiast Anna Kurzyńska, kierownik Referatu Architektury i Budownictwa w UM Biała Podlaska. Przypomniała, że wniosek inwestora P4 sp. z o.o. wpłynął do magistratu 28 maja tego roku i dotyczył wydania pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej P4 o Nr BLP3319A wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną na wskazanych działkach przy ul. Jodłowej w Białej Podlaskiej. - W związku z wszczęciem postępowania administracyjnego w przedmiotowej sprawie 10.07.2025 r. zawiadomiono strony postępowania oraz umieszczono informację na tablicy informacyjnej urzędu – informuje kierownik Kurzyńska.

WIĘCEJ TUTAJ:

Kto był stroną w sprawie? 

- Stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu – wylicza kierownik, by uszczegółowić: - W myśl definicji zawartej w art. 3 pkt 20 p.b., obszarem oddziaływania obiektu jest teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zabudowie tego terenu. Zgodnie z informacją zawartą w projekcie zagospodarowania terenu, po analizie zapisów zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Biała Podlaska p.n. „PIEŃKI-GRZYBOWA", zatwierdzonego uchwałą Rady Miasta Biała Podlaska z 30 kwietnia 2015 r., miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a także uwzględniając dopuszczalną wysokość zabudowy oraz emisję pól elektromagnetycznych, stwierdzono, że obszar oddziaływania obiektu mieści się w całości na działkach ewid. 257/3, 207 (działki, na których powstała instalacja), a zatem za strony postępowania uznano inwestora oraz właścicieli działek objętych inwestycją.

Projekt inwestycji został zatwierdzony przez urząd i udzielono pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej P4 wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną przy ul. Jodłowej w Białej Podlaskiej. - Do dnia wydania wyżej wymienionych decyzji do tutejszego organu nie wpłynęły jakiekolwiek uwagi czy też zastrzeżenia dotyczące przedmiotowej inwestycji – dodaje kierownik. 

Anna Kurzyńska wskazuje, że na terenie, gdzie zlokalizowana została inwestycja, zgodnie z m.p.z.p. „dopuszcza się realizację i utrzymanie stacji bazowych telefonii komórkowej na wolnostojących masztach antenowych i konstrukcjach wieżowych.” Inwestycja nie była też objęta obowiązkiem uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, bo jak wskazała kierownik Kurzyńska: „zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 5 maja 2022 r. zmieniającym rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, instalacje radiokomunikacyjne, radionawigacyjne i radiolokacyjne, z wyłączeniem radiolinii, emitujące pola elektromagnetyczne o częstotliwościach od 0,03 MHz do 300 000 MHZ zostały wyłączone z katalogu przedsięwzięć, o których mowa w art. 1 pkt 1 i 2  w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 września 2019 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko”.

Czemu na os. Grzybowa?

Głos w sprawie zajmuje też operator stacji. W nadesłanym do redakcji oświadczeniu P4 sp. z o.o. czytamy między innymi: „Powstanie stacji bazowej na osiedlu Grzybowa jest niezbędne dla utrzymania pełnej dostępności nowoczesnych usług dla mieszkańców, firm i instytucji oraz przemieszczających osób i pojazdów przez część miasta a także gminy Biała Podlaska. (…) Stacje bazowe telefonii komórkowej powstają także bezpośrednio na, lub w pobliżu, budynków szpitali, przychodni, szkół, urzędów czy też innych obiektów użyteczności publicznej - ponieważ nie wywierają negatywnego wpływu na otoczenie. Spełniają określone prawem procedury uruchomienia i normy bezpieczeństwa, zarówno w zakresie planowania przestrzennego jak i prawa budowlanego oraz ochrony środowiska naturalnego -w tym emisji pola elektromagnetycznego (PEM). Podkreślić należy, że każda stacja bazowa przechodzi przed uruchomieniem badanie w zakresie bezpieczeństwa emisji PEM, realizowane przez akredytowane laboratorium w wyniki tych badań są publicznie dostępne. Warto przy tym dodać, że budowa stacji bazowych nie wpływa na wartość nieruchomości - co m.in. jasno pokazało opublikowane w latach 2022-23 podwójne badanie kontrolne realizowane przez Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie.”

Operator, do wyboru miejsca lokalizacji instalacji, odniósł się następująco: 

„Podobnie jak pozostałe elementy infrastruktury technicznej, stacje bazowe - aby móc dostarczać usługi mieszkańcom - lokalizowane są w obszarach, gdzie ludzie mieszkają, pracują lub przez które podróżują. Stacja na osiedlu Grzybowa powstała na terenie na zakładu prowadzącego działalność gospodarczą w branży budowlanej i drogowej - położonego pomiędzy rozległym osiedlem o niskiej zabudowie i co za tym idzie mniejszej gęstości zaludnienia. Tego typu lokalizacje przemysłowe są często wykorzystywane przez operatora do lokalizacji infrastruktury telekomunikacyjnej w obszarach miejskich i podmiejskich.”

Nie składają broni

W międzyczasie, w ciągu ostatnich dni, mieszkańcy osiedla obserwowali prace instalacyjne na maszcie. 23 grudnia poszli natomiast na spotkanie w magistracie. 

- Nie przyniosło ono niestety przełomu. Do chwili obecnej nie dostałem kopii dokumentacji inwestora, o co zawnioskowałem 14 grudnia. Ustawowy termin na udostępnienie mija 29 grudnia i dostałem informacje, że z racji nawału obowiązków i pracy i Świąt zostanie ona mi wysłana ostatniego dnia czyli 29 grudnia. Więc niestety nie mieliśmy możliwości zapoznania się z dokumentami, aby dziś zadawać szczegółowe konkretne pytania. Dostaliśmy za to informacje, że maszt ma ponad 50 metrów wysokości, a także jest zlokalizowany o ok. 5 metrów od granicy z najbliższą działką budowlaną. W tej chwili zamontowanych jest 9 anten o mocy maksymalnej 100 W – jedna. Jednak jak usłyszeliśmy w przyszłości może być ich więcej i o większej mocy – nie jest to wykluczone, jeśli inwestor o to będzie wnioskował i będzie spełniał wymogi ustawowe - informuje po spotkaniu, obecny na nim radny Wojciech Babicz

Na pytanie, czemu informacji o postępowaniu wszczętym przez miasto na wniosek operatora, nie znalazł informacji w BIP, miał usłyszeć, że z powodu błędu ludzkiego. Natomiast błędem systemu urzędnicy tłumaczyć mieli brak informacji w RWDZ (rejestr wniosków, decyzji i zgłoszeń). Radny zapowiada, że w tej kwestii jeszcze raz zwróci się do miasta z wnioskiem o informację publiczną. Uważa, ze nie zostały tu dopełnione przepisy art. 34a , prawa budowlanego, gdzie czytamy: "Organ administracji architektoniczno-budowlanej zamieszcza w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie podmiotowej obsługującego go urzędu informację o wszczęciu postępowania w sprawie pozwolenia na budowę dotyczącego realizacji inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej oraz informuje o tym postępowaniu w sposób zwyczajowo przyjęty na obszarze właściwości tego organu. Do informacji stosuje się odpowiednio przepis art. 30a pkt 1."

Radny nie wyklucza  wszczęcia procedury związanej z wnioskiem o wznowienie postępowania. Szczegółami dotyczącymi dalszych kroków podzieli się z mieszkańcami na zorganizowanym spotkaniu.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jak u bas ?Treść komentarza: Pojechałeś nieźle odlotową banialuką... Motor, choćby wystawił zaplecze, to i tak ma prawo być mocniejszy od Podlasia, nic nie ujmując tym ostatnim.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 10:41Źródło komentarza: Porażka z MotoremAutor komentarza: Kamil 23Treść komentarza: Ten kierowca ma 67 lat . Już jeżdżąc prywatnie osobówka powinien co poł roku mieć badania czy nie ma przeciwskazań do kierowania pojazdami. Gdziesz w takim wieku ciężarówką kierować??? Jak on te psychotesty u lekarza przechodzi? W takim wieku 67 lat to kierować taczką, wózkiem inwalidzkim, z chodzikiem chodzić a nie za dosiadanie ciężarówek się brać.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 09:55Źródło komentarza: Gmina Leśna Podlaska. Wypadek w Ossówce. Ciężarówka uderzyła w drzewoAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Od razu z towarzyszy wylewa się jad... Tu nie chodzi o tą jedną wieś. W Łukowisku będzie węzeł, ale nie dostępny dla okolicznych mieszkańców, którzy będą musieli jechać do Międzyrzeca by wjechać na obie drogi które krzyżują się nieopodal. Co ciekawe do momentu oddania S19 takowego problemu nie będzie. Więc istnieje techniczna opcja by problem rozwiązać. Potrzeba tylko dobrej woli. A tej w naszym skłóconym przez polityków kraju jak na lekarstwo.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 08:53Źródło komentarza: Węzeł Łukowisko nie dla mieszkańców Łukowiska?Autor komentarza: ChudyTreść komentarza: Wydaje mi się, że to dziś ponad możliwości miasta. Może lekki lifting ok, ale coś więcej odpada.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 08:40Źródło komentarza: Orlęta wygrały w LubartowieAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Powrót Antoniaka nad wyraz widoczny, Taras przy nim czuje się pewnie i gra jak z nut. tradycyjnie obrona i bramka wysoki poziom ale to w Białej norma. Inna sprawa, że rywal słaby po za Pindą resztą słabiutko. Trzeba walczyć.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 08:38Źródło komentarza: AZS rozłożył Anilanę na łopatki [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama