Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 15 maja 2026 21:19
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
RDOŚ wskazuje, że jeśli ptak jest zdrowy nie należy ingerować

Czy bocian w Komarnie przetrwa zimę? Nie odleciał do ciepłych krajów

W Komarnie na gnieździe pojawił się bocian. Czytelnik Słowa Podlasia martwi się, że mogą w najbliższym czasie nadejść duże mrozy, których ptak nie przeżyje. Jednak wójt Romuald Murawski uspokaja, zapewnia, że kontaktował się w tej sprawie z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Lublinie, i specjaliści zapewniają, że jeżeli ptak nie jest ranny to poradzi sobie także zimą.
bocian zima komarno
Jak podkreśla wójt, podobna sytuacja miała miejsce również w poprzednim sezonie zimowym i bocian wówczas przetrwał bez pomocy człowieka

Autor: nadesłane

- W Komarnie pojawił się bocian na gnieździe. Pytałem mieszkańców, mówią, że jest tu od dwóch dni. Zostało to zgłoszone do gminy. Ma być duży mróz i jest ryzyko, że ptak nie przeżyje - mówi Czytelnik Słowa Podlasia. 

Sygnał o bocianie, który nie odleciał na zimę, dotyczy miejscowości Komarno w gminie Konstantynów. Informacja została przekazana przez mieszkańców, którzy zwrócili uwagę na obecność ptaka o tej porze roku. 

Wójt gminy Konstantynów Romuald Murawski odpowiada, że w tej sprawie kontaktował się z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Lublinie. - Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska ocenia, że w przypadku bociana, który zimą przebywa na wolności i normalnie się porusza, nie ma potrzeby ingerencji człowieka. Zgodnie z aktualnymi wytycznymi, jeśli ptak nie jest ranny, okaleczony ani nie ma widocznych uszkodzeń skrzydeł czy nóg, powinien pozostać w swoim środowisku i samodzielnie przetrwać zimę - mówi wójt Romuald Murawski.

Interwencja byłaby konieczna wyłącznie w sytuacji, gdyby bocian był wyraźnie poszkodowany. - Wówczas należałoby go odłowić i przewieźć do specjalistycznego ośrodka, w którym udzielana jest pomoc dzikim ptakom. W omawianym przypadku wszystko wskazuje na to, że bocian radzi sobie dobrze i nie wymaga wsparcia - informuje wójt.

- Obecnie coraz częściej obserwuje się, że bociany pozostają na zimę, co może mieć związek z łagodniejszymi warunkami pogodowymi. Ptaki te potrafią samodzielnie znaleźć schronienie i pożywienie. Choć widok bociana zimą może budzić niepokój, nie zawsze oznacza on zagrożenie dla ptaka. W takich przypadkach zaleca się zachowanie spokoju i kontakt z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w celu uzyskania rzetelnych informacji oraz z urzędem gminy - przekazuje wójt.

Jak podkreśla wójt, podobna sytuacja miała miejsce również w poprzednim sezonie zimowym i bocian wówczas przetrwał bez pomocy człowieka.

Cezary Wierzchoń, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie wskazuje, że coraz częściej bociany zostają na zimę w Polsce. - Zdarzają się przypadki, że bociany pozostają na zimę, a przyczyn takiego zachowania może być kilka. Jedną z nich jest osłabienie organizmu lub choroba danego osobnika, co sprawia, że ptak nie decyduje się na migrację w chłodnej porze roku. Inną przyczyną bywa przyzwyczajenie bociana do obecności człowieka, zwłaszcza w sytuacjach, gdy jest on dokarmiany i stopniowo się oswaja. W takich przypadkach brak migracji nie zawsze wynika z choroby, lecz z adaptacji do warunków i bliskości ludzi - mówi Cezary Wierzchoń rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. 

Jeśli chodzi o pomoc bocianom, istnieją organizacje i stowarzyszenia zajmujące się ich ochroną oraz rehabilitacją. - Funkcjonują także ośrodki rehabilitacji bocianów, w tym na terenie Lubelszczyzny, a ponadto osoby posiadające odpowiednie pozwolenia, które opiekują się osobnikami odłowionymi lub wymagającymi pomocy - wskazuje Cezary Wierzchoń.

Dodaje, że w przypadku spotkania zdrowego, nieoswojonego bociana, najczęściej ptak sam oddali się lub odleci. - Należy jednak pamiętać, że obowiązujące przepisy, w tym ustawa o ochronie przyrody, wprowadzają zakazy dotyczące gatunków chronionych. Zabronione jest m.in. umyślne chwytanie, przenoszenie, płoszenie czy uśmiercanie bocianów. Czynności te są objęte zakazami określonymi w artykule 52 ustawy o ochronie przyrody - wyjaśnia rzecznik RDOŚ.

Obecność bociana należy zgłosić odpowiednim służbom w sytuacjach, gdy ptak jest ranny, osłabiony lub znajduje się w miejscu stwarzającym zagrożenie, na przykład gdy gniazdo usytuowane jest na słupie energetycznym i istnieje ryzyko awarii. - W takich przypadkach zgłoszenia można dokonać do urzędu gminy lub do właściwego zakładu energetycznego - przekazuje Cezary Wierzchoń.

Wskazuje, że zmiany klimatu również mają wpływ na zachowania migracyjne bocianów. Wyższa średnia temperatura powietrza sprawia, że coraz częściej ptaki te decydują się pozostać na zimę, zamiast odbywać tradycyjną migrację.

CZYTAJ TEŻ:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: LigowiecTreść komentarza: Panie burmistrzu kochany! To trzeba się cieszyć , że jest taki klub, bo jeszcze 5 lat i nawet za pieniążki chętnych zabraknie :) Taka jest rzeczywistość. No chyba, że pasuje Panu kopanie się w B klasie bez jakichkolwiek ambicji.Data dodania komentarza: 14.05.2026, 20:44Źródło komentarza: Orzeł Czemierniki dla gminy, czy gmina dla Orła?Autor komentarza: RkTreść komentarza: Dla zachowania równowagi poglądów poprosimy teraz o wywiad z ludzmi z Wisznic którzy oprotestowują budowę tej farmy fotowoltaicznejData dodania komentarza: 14.05.2026, 12:13Źródło komentarza: Wójt Wisznic o „słonecznym konflikcie” w gminieAutor komentarza: JaTreść komentarza: U mnie kobieta walnęła w moje auto . Była mała rysa na błotniku i dzwiach . Dostałem od ubezpieczenia 6400 zł i dalej jeżdżę z tą rysą i prawie nic nie widać więc nieźle na tym zarobiłem . A znajomemu spaliła się taka szopa . Chodził po wiosce chwalił się , że z ubezpieczenia dostał tyle że odbudował szopę , wyremontował auto i mówił że pół roku może pić dzień w dzień za kasę z tego ubezpieczenia .Data dodania komentarza: 14.05.2026, 06:43Źródło komentarza: Biała Podlaska. Dramat dziewięcioosobowej rodziny. Ogień odebrał im dorobek życiaAutor komentarza: Szara Strefa StopTreść komentarza: Kto normalny trzyma oszczędności w domu ? Może jakie lewe były że bał się do banku wpłacić ? Może wypracowane na czarno bez opłacenia podatku ? Dziwne to że ktoś chowa pieniądze w domu ? Wprowadzić tak jak w Japoni obrót bezgotowkowy i nikt nie będzie trzymał pieniędzy w domu. Zlikwidujemy szarą strefę , lewe pieniądze. Pieniądze z przemytu , nieopodatkowane. Wszyscy będziemy legalnie pracować na umowę o pracę. Zniknął złodzieje, oszuści , pracodawcy nie będą na czarno zatrudniać. Wszyscy będziemy mieć legalne pieniądze. Urzad skarbowy będzie wszystko kontrolował. Tak jest w Japoni i jest to bogaty kraj a Polska jak zawsze zacofana . Płacą pieniędzmi i kierują pieniądze w domu. Całe szczęście że tak myślą stare dziadki po 45 roku. Stare pokolenie wymrze , wejdą młodzi inteligentni i zlikwidujemy płatność gotówką i szarą strefę. Będzie dobrobyt jak w Japonii.Data dodania komentarza: 13.05.2026, 12:11Źródło komentarza: Biała Podlaska. Dramat dziewięcioosobowej rodziny. Ogień odebrał im dorobek życiaAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: "Teraz 33-latek stanie przed sądem." Czytając ten artykuł nasuwa się pytanie. Jak widać każdy idiota może posiadać dziecko. Natomiast psa można mieć tylko niektórych ras. Nie jest to porównanie dziecka do psa ale porównanie praw do posiadaniaData dodania komentarza: 13.05.2026, 11:33Źródło komentarza: Parczew. Złodziej z zakazem jazdy zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama