Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 19 maja 2026 22:11
Reklama
Reklama
Reklama
Rząd chcę rozwiązać problem wykluczenia komunikacyjnego

Co czwarty Polak nie może dojechać do urzędu czy lekarza

Aż 10 mln Polaków dotyka wykluczenie komunikacyjne. Rząd proponuje minimum połączeń i transport na żądanie, żeby poprawić dostępność komunikacji.
Co czwarty Polak nie może dojechać do urzędu czy lekarza
Rząd nie planuje zmian w podstawowym systemie finansowania przewozów. Dopłata do transportu publicznego pozostaje na poziomie 3 zł za wozokilometr

Źródło: Freepik

Aż 27 proc. społeczeństwa doświadcza wykluczenia komunikacyjnego – wynika z najnowszych danych Ministerstwa Infrastruktury. Problem dotyka przede wszystkim mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie dostęp do transportu publicznego bywa ograniczony lub iluzoryczny. Rząd zapowiada zmiany, które mają wyznaczyć minimalny standard komunikacji w całym kraju.

Czytaj też: Łosice nie stracą połączeń autobusowych!

Transport publiczny nie spełnia swojej funkcji

Wykluczenie komunikacyjne to nie tylko całkowity brak połączeń. W wielu gminach autobusy kursują tak rzadko, że nie pozwalają na normalne funkcjonowanie – dojazd do pracy, lekarza czy urzędu staje się logistycznym wyzwaniem.

Zdarzają się sytuacje, w których dostępny jest jeden kurs dziennie, często w godzinach zupełnie niedopasowanych do potrzeb mieszkańców. W praktyce oznacza to, że transport publiczny istnieje, ale nie spełnia swojej funkcji.

Nowa definicja i konkretne minimum

Ministerstwo Infrastruktury chce uporządkować system i wprowadzić jasne kryteria. Według propozycji, wykluczenie komunikacyjne będzie oznaczać brak minimalnej liczby połączeń lub dostępu do transportu na żądanie.

Nowe przepisy mają wprowadzić ustawowe minimum połączeń w dni robocze: 4 pary kursów dziennie, a w weekendy 2 pary kursów.

To oznacza koniec sytuacji, w której mieszkańcy są skazani na pojedynczy kurs dziennie.

Transport na żądanie jako uzupełnienie

Jednym z kluczowych elementów reformy ma być transport na żądanie – rozwiązanie szczególnie istotne dla małych miejscowości.

System ma działać podobnie do usług typu „door-to-door”:

  • kurs uruchamiany na zgłoszenie mieszkańca,
  • maksymalnie 20 kursów miesięcznie w gminie,
  • dopłata państwa: 1,15 zł za kilometr.

Choć to rozwiązanie może poprawić dostępność transportu, eksperci zwracają uwagę, że limit kursów może okazać się niewystarczający.

Dopłaty i infrastruktura bez rewolucji

Rząd nie planuje zmian w podstawowym systemie finansowania przewozów. Dopłata do transportu publicznego pozostaje na poziomie 3 zł za wozokilometr.

Nowością jest natomiast obowiązek zapewnienia infrastruktury od 2 do 6 przystanków lub dworców w gminie oraz co najmniej jeden w centrum miejscowości.

Starsze autobusy mają zniknąć z dróg

Projekt odnosi się także do jakości taboru. Wprowadzono stopniowe ograniczenia wieku pojazdów:

  • do 2028 roku – maksymalnie 20 lat
  • od 2036 roku – maksymalnie 15 lat

To ma poprawić komfort i bezpieczeństwo podróży, bez nagłego obciążenia dla przewoźników.

Minimum zamiast systemowej zmiany?

Choć propozycje ministerstwa są krokiem w stronę uporządkowania rynku, wielu ekspertów podkreśla, że to raczej wprowadzenie minimalnych standardów, a nie kompleksowa reforma transportu publicznego.

Kluczowymi wyzwaniami pozostają:

  • brak kierowców,
  • niska opłacalność tras,
  • ograniczone możliwości organizacyjne samorządów.

Problem szczególnie widoczny lokalnie

Wykluczenie komunikacyjne najmocniej odczuwalne jest poza dużymi miastami. To tam mieszkańcy najczęściej muszą polegać na własnym samochodzie lub pomocy bliskich.

Nowe przepisy mogą zmusić samorządy do realnej analizy dostępności transportu i dostosowania siatki połączeń do faktycznych potrzeb mieszkańców.

CZYTAJ TEŻ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: który rocznik ?Treść komentarza: Ciekawe który rocznik tego śruta audi ? Wygląda że nie pierwszej świeżości ten gruz . Na bank 15 letni siep albo i pełnoletni 18 + . Na pewno z rocznika 2011 albo i starszy złom .Data dodania komentarza: 19.05.2026, 10:48Źródło komentarza: Wjechała w drzewo. Miała w organizmie prawie 3 promile alkoholuAutor komentarza: Brawo PolicjaTreść komentarza: No to teraz policja i jej władza zaimponowała mi i pewnie nie tylko mi . Bardzo dobra postawa komendantów , że od razu dyscyplinarnie wywalili tego człeka . Brawo Panowie . Nie nadaje się , nie wie jak przeprowadać interwencję więć Dowidzenia !!!!! Na kasę do Biedronki pracować jak nie umie w Policji . Brawo Panowie komendanci . Opinia publiczna jest za wami !!!!!!!!!!!Data dodania komentarza: 19.05.2026, 01:47Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciuAutor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a>Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!!Data dodania komentarza: 18.05.2026, 20:22Źródło komentarza: Mieli prawie 3 kg narkotyków. Mogą "posiedzieć" nawet 10 latAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Jest czym przerzywać he he he . Jedni i drudzy mieli szansę awansować do Ekstraklasy i była szansa na Ligę Mistrzów w przyszłym sezonie BuahahahahahahahahahahahData dodania komentarza: 18.05.2026, 14:22Źródło komentarza: Awantura w SielczykuAutor komentarza: He he he heTreść komentarza: a co to za afera ? Na jego miejsce wezmą innego . A co to mało jest kandydatów bez matury tylko po średnim i jak to piszą w tatuażach ..... jest w czym wybierać :-) :-) :-) :-) :-)Data dodania komentarza: 18.05.2026, 12:32Źródło komentarza: Policjant z Międzyrzeca Podlaskiego wydalony za brak pomocy potrąconemu zwierzęciu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama